Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyperspirant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyperspirant. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 kwietnia 2016

O równowadze w przyrodzie... - Equillibra - Aloesowy antyperspirant w kulce i chusteczki złuszczające

Równowaga w przyrodzie być musi - więc na każdy świetny produkt kosmetyczny musi znaleźć się jakiś bubel. Tak właśnie było w przypadku dwóch produktów aloesowych Equillibra. Jeden z nich mogę swobodnie uznać za swój hit, a drugi... no cóż. Zapraszam do czytania!


środa, 25 września 2013

Cleanic - DeoSOFT, DeoFRESH - Dezodorant w chusteczce - bubel czy odkrycie roku?

O istnieniu dezodorantów w chusteczce dowiedziałam się z blogów dziewczyn, które współpracują z firmą Cleanic. Na początku pomyślałam, że to jakaś fanaberia, wymysł producenta, żeby powielić schemat nawilżanych chusteczek i zarobić na kolejnym nowym produkcie. Czytałam jednak kolejne pojawiające się recenzje i w końcu doszłam do wniosku, że jak wydam 3,50zł na paczkę chusteczek nawilżanych to nie zbiednieję, ale przynajmniej się dowiem o co kaman? No i się dowiedziałam.

Tamdadadaaaam! Mili Państwo, przedstawiam Wam jedno z moich odkryć roku - dezodorant w chusteczce! :D
Nie żartuję! Możecie mnie trzymać za słowo - te chusteczki na pewno znajdą się w kosmetycznym podsumowaniu roku 2013 jako hit, bo po prostu je uwielbiam. A dlaczego?

Dezodorant w chusteczce Cleanic występuje w dwóch wersjach zapachowych DeoFRESH i DeoSOFT - osobiście bardziej podoba mi się chyba DeoFRESH. Opakowanie jest dość charakterystyczne dla chusteczek nawilżanych i zawiera ich 12 sztuk. Chusteczki są dobrze nasączone, jedna sztuka wystarcza swobodnie na obie pachy, a potem nawet i stópki można przetrzeć ;).
W czym tkwi fenomen tych chusteczek? W przeciwieństwie do zwykłych chusteczek nawilżanych, których zadaniem jest jedynie odświeżenie skóry, tutaj w składzie znajdują się substancje odpowiadające za właściwości antyperspiracyjne (sole glinu) i przeciwbakteryjne (jony srebra). Moim zdaniem takie rozwiązanie jest po prostu genialne, bo nie dość, że te chusteczki dają możliwość "umycia" i odświeżenia się, to jeszcze zapewniają ochronę przed potem, która - uwaga - działa! Jeśli chodzi o pocenie - jestem ekspertem, bo borykałam się przez długi, długi czas z nasileniem tego zjawiska i w sumie nadal bywają momenty, że potrzebuję naprawdę konkretnej ochrony antyperspiracyjnej. O dziwo - te chusteczki - jak na taki produkt używany "doraźnie" - radzą sobie naprawdę dobrze! To chyba fakt, który zaskoczył mnie najbardziej. 
Jedyny drobny minus, który jednak kompletnie mi nie przeszkadza i pisząc o tym mam wrażenie, że się trochę czepiam - po użyciu tych chusteczek na dłoniach pozostaje charakterystyczny "osad" - jakby po użyciu talku, ale wystarczy umyć ręce i uczucie to znika.

Oczywiście nie jest to produkt, którego używałabym codziennie - jakoś tak jednak preferuję tradycyjne mycie wodą z mydłem ;). Jednak na wyjazdy np. w góry, gdzie czasami dostęp do bieżącej wody jest ograniczony, albo na dłuższe podróże samochodem, autokarem czy pociągiem podczas upałów - idealne rozwiązanie. Myślę, że nawet w pracy lub na uczelni, kiedy biegamy z zajęć na zajęcia te chusteczki będą przydatne i u mnie w torebce zagoszczą już na dobre.
Bardzo żałuję, że nie poznałam tego produktu wcześniej - przed wakacjami, bo byłby idealny na letnie wypady, kiedy bywało naprawdę gorąco. W przyszłe wakacje to będzie pierwsza rzecz, którą zakupię przed jakimkolwiek wyjazdem! :D

PLUSY:
- przyjemny zapach
- szczelnie zamykane opakowanie - nalepka dobrze trzyma
- ładna grafika na opakowaniu
- niewielka paczuszka idealna do torebki
- chusteczki są dobrze nasączone
- zaskakująco skuteczne działanie antyperspiracyjne
- zawartość jonów srebra działających przeciwbakteryjnie
- nie podrażniły mnie w żaden sposób, nawet zastosowane na świeżo ogoloną paszkę :)
- cena - około 3,50-4,00zł - moim zdaniem warto
- dostępność - Rossmann, SuperPharm super- i hipermarkety - no widuję je co rusz :D

MINUSY:
- delikatny "talkowy" osad na dłoniach po użyciu - jednym będzie przeszkadzał innym nie - mi osobiście nie przeszkadza, bo przy okazji zapobiega poceniu dłoni :)

OCENA OGÓLNA:





Znacie ten produkt? Próbowałyście już? Jeżeli nie, to bardzo Wam polecam, ja jestem zachwycona. Ktoś kto to wymyślił - wielkie propsy ode mnie hehe :D.


OGŁOSZENIE PARAFIALNE
Zapraszam Was na FanPage mojego bloga na facebooku, gdzie możecie zobaczyć małą zapowiedź zdjęć ze spotkania/sesji z Eweśką z bloga Pędzlem Malowane :). 
Nie dość, że spędziłyśmy przemiło czas (z Eweśką, Asią i Gosią + z dwoma małymi Eweśkowymi łobuziakami :D), to jeszcze ja i Asia załapałyśmy się na malowanki i sesję! Pełna relacja zdjęciowa wkrótce!

No i oczywiście jeżeli jeszcze nie lubicie mojego FP to będzie mi bardzo miło jak przy okazji polubicie :D.


niedziela, 30 grudnia 2012

Acerin - Forte - Antyperspirant do stóp


PLUSY:
- przyjemny zapach
- łatwa i wygodna aplikacja
- odświeża
- idealny na lato i do sportowego obuwia, a także na łyżwy/narty itp.
- wydajny
- profilaktyka przeciwbakteryjna i przeciwgrzybicza
- cena - około 12zł

 MINUSY:
- nie zauważyłam
OCENA OGÓLNA:
5+/6
Tak jak pisałam już w przypadku innego produktu firmy Acerin - dezodorantu, nie borykam się z nadmiernym poceniem stóp. Wymyśliłam jednak pewną sytuację, w której rzeczywiście odczuwałam, że moje stópki pocą się bardziej niż zwykle i postanowiłam skorzystać z okazji i wypróbować ten produkt właśnie w tej konkretnej sytuacji, a mianowicie - na łyżwach oraz na nartach :). Łyżwy i buty narciarskie mają to do siebie, że są grube i mocno izolują stopę, ponadto ich używanie wiąże się z uprawianiem sportu, który wzmaga perspirację. Jazda na łyżwach i nartach to właściwie jedyne sytuacje, kiedy wyciągam z buta stopę nieco wilgotną (dochodzi też stopiony śnieg/lód), więc pomyślałam, że to dobra okazja na wypróbowanie antyperspirantu Acerin. Produkt w obu przypadkach poradził sobie przyzwoicie, więc myślę, że spokojnie zasługuje na 5-tkę, a w sytuacjach codziennych spisze się stuprocentowo (przynajmniej u mnie). Podoba mi się jego świeży zapach oraz fakt, że aplikacja jest w formie spryskiwania stóp - antyperspiranty - te do stóp, często są w kulce/rolce - co jest moim zdaniem niehigieniczne i niewygodne. Produkt jest ponadto wydajny i zawiera nie tylko substancje zapobiegające poceniu, ale także takie, które zapewniają profilaktykę przeciwgrzybiczą (tak, tak - ja i mój grzybowy schiz basenowy...).
Polecam do wypróbowania w sezonie zimowym wszystkim zwolennikom sportów śniegowo-lodowych :D - produkt jest niedrogi, a Lauru Konsumenta też nie dostał chyba za "piękne oczy" ;).

niedziela, 22 maja 2011

Ziaja - Bloker - antyperspirant

PLUSY:
- cena - 6zł <3 - w stosunku do innych antyperspirantów tego typu (chodzi mi o Etiaxil, bo Antidral w miarę tani jest - tak, tak jestem zaprawiona w bojach w tym temacie... niestety :( )
- dostępność - co trochę na niego napotykam w Tesco i w Realu, chociaż wiem, że część z Was ma problem ze znalezieniem go - w razie czego - na allegro jest cała masa :)
- idealnie blokuje pocenie - suchutko pod pachami, nie ma strachu, że podniesiemy rękę, a tam wielkie mokre plamsko
- nie szczypie! ani trochę! pamiętam nieprzespane noce i rozdrapane rany po Etiaxilu i Antidralu - Ziaja mi tego nie robi - kocham ten antyperspirant!!!
- jak na - bądź co bądź, intensywny antyperspirant - ma superprzyjazny skład -i jak go tu nie kochać?
- Ziaja nie testuje swoich kosmetyków na zwierzątkach <3 - tu pozdrowienia dla Linusiaczka - staram się :D
- duża pojemność i ogromna wydajność :)
MINUSY:
- odrobinkę przesusza skórę pod pachami
- nie neutralizuje zapachu tego co ewentualnie się pojawi - ja codziennie i tak smaruję pachy normalnym antyperspirantem - po prostu przyzwyczaiłam się do tego procederu i czułabym się dziwnie bez...
- szkoda, że nie mogę się cała nim wysmarować, bo w te gorące letnie dni czasami spływam na całym ciele... ale pachy suche :D

OCENA OGÓLNA:
6+
Cóż powiedzieć - KOCHAM GO. Zapewnia mi ogromny komfort psychiczny, kiedy wiem, że nawet w stresującej sytuacji (którą była na przykład matura), nie muszę się martwić o to, że się upocę jak nurek i wyjdę z mokrą plamą pod pachą... Osoba, która nigdy nie odczuła tego problemu na własnej skórze tego nie zrozumie... Moment, w którym poczuję, że moja pacha nie jest już idealnie sucha prowadzi tylko do tego, że ręce same dociskają się do ciała i... pocę się jeszcze bardziej z tego stresu, że się spociłam - błędne koło, które towarzyszyło mi przez cały okres dojrzewania :(. Istna trauma. Teraz ten problem jest dużo mniejszy, ale wiadomo - sytuacje stresowe, wysoka temperatura - i voila! Byłam w stanie wycierpieć sączące się rany po Etiaxilu i Antidralu... Całe gimnazjum i początek liceum przechodziłam jedynie w białych i czarnych bluzkach, bo na innych kolorach za bardzo było widać ewentualną plamę... Żałuję, że wtedy nie było tego Ziajowego Blokera... W każdym razie - jest to superfaworyt, kosmetyk roku itepe itede :D. POLECAM! UWAGA! Należy stosować się ŚCIŚLE do wskazówek na opakowaniu! Jeszcze jedno - niektórzy czepiają się faktu, że Bloker nie maskuje zapachu potu - TO NIE JEST DEZODORANT tylko ANTYPERSPIRANT i jako antyperspirant działa fenomenalnie :).


SKŁAD:
Aqua (Water) - woda
Aluminium Chloride - chlorek glinu - substancja antyperspiracyjna (blokująca pocenie), ściągająca, deodoryzująca, chlorek glinowy powoduje skurcz przewodów potowych. Efekt hamowania wydzielania potu jest uzyskiwany po 48 godzinach od pierwszego zastosowania antyperspirantu. Narasta on stopniowo w ciągu pierwszego tygodnia stosowania, a następnie jest podtrzymywany przez regularne stosowanie preparatu co 1–2 dni. Uwodniony chlorek glinowy ma także właściwości bakteriobójcze – niweluje więc przykry zapach. Efekt hamowania wzrostu bakterii na skórze utrzymuje się aż 3 dni po zaledwie jednorazowym użyciu – by czuć się świeżo, nie trzeba stosować antyperspirantu więcej niż raz dziennie.
Glycerin - gliceryna - składnik kompozycji zapachowych, środek kondycjonujący, odżywiający włosy, humektant - środek zatrzymujący wodę, higroskopijny, obniża lepkość, rozpuszczalnik, składnik kondycjonujący skórę.
Hydroxyethylcelulose - hydroksyetyloceluloza - hydroksyetyloceluloza - składnik stabilizujący emulsję, wiążący, filmotwórczy
Potassium Sorbate - sorbinian potasu - środek zapachowy, konserwant - musiał pojawić się w składzie, bo aplikator ma bezpośredni kontakt ze skórą, na której są bakterie (nawet jeżeli skóra jest umyta bakterie zostają ;) )

Skład: Aqua (Water), Aluminium Chloride, Glycerin, Hydroxyethylcelulose, Potassium Sorbate

LEGENDA:
zielony - substancja nieszkodliwa
niebieski - substancja o pozytywnym działaniu dla skóry
pomarańczowy - substancja wzbudzająca pewne niewielkie zastrzeżenia
czerwony - substancja mająca negatywny wpływ, szkodliwa lub drażniąca

PYTANIE/PROBLEM
Bym zapomniała... W piątek dotarła do mnie paczucha z Asosa (ale mama mi ją dopiero dzisiaj dała, bo zapomniała mi powiedzieć... ehh :| ), w której były galaretki do kąpieli przeznaczone na moje rozdanie - od razu coś mi nie pasowało - paka bardzo intensywnie pachniała malinami, a kiedy rozpakowałam, okazało się, że buteleczki w pudełku były źle zabezpieczone i część malinowej galaretki i odrobina galaretki czekoladowej się wylały :(, galaretka Capuccino nie wykazuje oznak naruszenia na szczęście :). Nie wiem co teraz zrobić - ubytek jest nieduży, ale straszną przykrość mi to zrobiło :(, no i pudełko jako takie jest do wyrzucenia bo całe upaćkane... Myślicie, że nadaje się to nadal do rozdania? Buteleczki są nienaruszone, umyte, nie wiem dlaczego korki były niezabezpieczone... Asos po raz pierwszy wywinął taki numer - miałam już te galaretki i doszły w porządku... Grr!!! Z resztą... przy rozdaniu będą zdjęcia, jak komuś się nie będzie to widziało, po prostu nie weźmie udziału... Ale troszkę mi to humor zepsuło nie powiem... Co myślicie?