Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modelowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modelowanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 marca 2017

Konturowanie i rozświetlanie dla opornych - Lirene - Shiny Touch - Mineral Bronzer & Blush, Mineral Shimmer

Kosmetyki Lirene - Shiny Touch - Mineral Bronzer & Blush oraz Mineral Shimmer pojawiły się już jakiś czas temu na blogu przy okazji konkursu Lirene na makijaż z wykorzystaniem techniki strobingu i konturowania. Jak się okazało - już poza konkursem, to właśnie między innymi te dwa produkty zostały ze mną na dłużej. Eksploatowałam je przez ostatnich kilka miesięcy tak intensywnie, że dotarłam już do denka, co przy ilości kosmetyków jaką posiadam, jest nie lada wyczynem! Dlaczego polubiłam je tak bardzo, że znalazły się nawet na liście Odkryć Roku 2016? Przeczytacie o tym w dzisiejszym poście :).

niedziela, 5 stycznia 2014

Toni&Guy - Prep - Volume plumping mousse - Pianka zwiększająca objętość włosów

W zeszłym roku pisałam Wam o moim nieplanowanym nalocie na Rossmanna, podczas którego zaopatrzyłam się m.in. w piankę do włosów mojej ulubionej włosowej firmy, czyli Toni&Guy. W komentarzach wiele z Was pisało, żebym dała znać jak spisuje się ten produkt, więc testowałam, testowałam... i wytestowałam na tyle, żeby dzisiaj przedstawić Wam jego recenzję :).
Pianka zwiększająca objętość włosów od Toni&Guy pochodzi z serii kosmetyków Prep. Linia Prep to produkty zamknięte w ascetycznych wręcz, białych opakowaniach - mnie taka estetyka bardzo odpowiada, uważam, że wygląda to profesjonalnie. Kosmetyk ma 220ml objętości - trochę mniej niż większość tego typu produktów (chyba zazwyczaj mają po 250ml) ale muszę przyznać, że jest bardzo wydajna, co zawdzięcza prawdopodobnie temu, że po wydobyciu jej z opakowania jest mocno spieniona - znacznie zwiększa swoją objętość.

Produkt ma wygodny aplikator/spieniacz -  pianki często są zakończone otworem w kształcie gwiazdki - ale w tym przypadku jest to rureczka, dzięki której możemy nałożyć piankę bezpośrednio u nasady włosów, bez potrzeby aplikowania jej najpierw na dłoń. Moim zdaniem to duży plus, bo pianki zwiększające objętość powinny być nakładane u nasady włosów, gdyż właśnie tam objętość jest najbardziej pożądana (jak w reklamie - "włosy uniesione od nasady... aż po same końce" czy coś w tym stylu hihi ;)).

Po raz kolejny przy opisie kosmetyku Toni&Guy zwrócę uwagę na zapach - ja po prostu kocham tą charakterystyczną perfumową woń ich kosmetyków, która na dodatek całkiem długo utrzymuje się na włosach <3.

Przejdźmy jednak do działania - bo przecież z pewnością nie raz - tak jak ja, szukałyście kosmetyku, który faktycznie nada włosom objętości ;). Działa? No muszę przyznać, że tak :). Oczywiście nie obiecywałam sobie lwiej grzywy, ale faktycznie włosy są bardziej uniesione niż po innych podobnych produktach. Ja używam tej pianki właściwie za każdym razem gdy modeluję włosy i "odbijam" je od głowy z użyciem grubej okrągłej szczotki. Takie uniesienie na samej piance utrzymuje się całkiem nieźle przez kilka godzin, aczkolwiek ja zwykle lubię trochę podtapirować jeszcze włosy i utrwalić wszystko lakierem (również z Toni&Guy - mój ulubieniec roku 2013 :))

Odradzam stosowanie pianki na suche włosy, ponieważ będą miały tendencję do sklejania się i nieestetycznego, nieświeżego wyglądu. Nie polecam także nakładać jej na długości włosów, a jedynie przy nasadzie - nie jest to pianka utrwalająca fryzurę, tylko przeznaczona do modelowania i unoszenia włosów, więc nakładanie jej na całą długość włosa jest po pierwsze bezzasadne, a po drugie może też spowodować, że włosy stracą sprężystość na długości. Tak więc piankę nakładamy na wilgotne włosy, u nasady! :)

Minusem tego produktu będzie zapewne dla wielu z Was (dla mnie też, ale i tak będę ją kupować ;)) jej cena - kosztuje około 39,99zł w cenie regularnej w Rossmanie, mnie udało się ją wyczaić w promocji za 19,99zł, więc nie sposób było nie skorzystać z takiej okazji :D.

Ogólnie rzecz biorąc jest to prawdopodobnie najlepsza pianka nadająca objętość jaką miałam okazję dotychczas stosować. Odpowiada mi pod wieloma względami, nauczyłam się z nią pracować i chyba jeszcze długo nie zamienię jej na żadną inną, nawet pomimo niezbyt zachęcającej ceny ;).
PLUSY:
- śliczny zapach
- zapach długo utrzymuje się na włosach
- wygodny aplikator pozwalający na nałożenie produktu u nasady włosów
- estetyczne opakowanie
- dobra wydajność produktu
- faktyczne uniesienie włosów u nasady przy modelowaniu
- około 3-4 godziny faktycznego uniesienia włosów bez tapirowania
- nie skleja włosów (gdy użyta prawidłowo)
- cena promocyjna 19,99zł (Rossmann)


MINUSY:

- skleja włosy jeśli nałożymy ją gdy są już suche
- nie nadaje się do stosowania na całej długości włosów - tylko u nasady
- cena - około 39,99zł - regularna (Rossmann)


OCENA OGÓLNA:

5/6
Znacie produkty Toni&Guy? Ja mogę je polecić - jeszcze nie trafiłam na bubla od nich, a nawet jeśli by tak było to chyba stosowałabym go jako perfumy, bo uwielbiam zapach ich kosmetyków hehe :D.