środa, 11 września 2013

Haul - Zakupy... zakupy... czyli weszłam tylko na chwilkę do Hebe i Rossmanna...

Naprawdę tylko na chwilkę wstąpiłam do Hebe... a potem jeden kroczek za drzwi w Rossmannie... I tym sposobem portfel zakwiczał, a oczka się zaświeciły ;). Nic na to nie poradzę, że pieniądze uciekają przede mną w podskokach, zwłaszcza gdy na horyzoncie wypatrzę drogerię ;). Witajcie, jestem Siulka i jestem kosmetykoholiczką. AmenT ("T" na końcu celowe - zawsze tak mówiłam jak byłam mała :D).

Właściwie to chyba jeden z niewielu typowych hauli (nie przepadam za tym słowem prawdę mówiąc...) na moim blogu. Dotychczas jeżeli już się czymś chwaliłam, to raczej np. paczkami z zamówień internetowych z ebay itp., a typowego haulu w stylu "poszłam do Rossa i kupiłam Hugo Bossa" nie było :D. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz, tym bardziej, że trafiłam akurat na ciekawą okazję w Rossmannie i chciałam się z Wami tą informacją podzielić :).




Co kupiłam?

W Rossmannie obłowiłam się "włosowo" w kosmetyki mojej ukochanej firmy Toni&Guy, a mianowicie:

- Toni&Guy - Prep - Heat Protection Mist - mgiełka chroniąca przed wysoką temperaturą - 150ml - pisałam ostatnio posta na temat innej mgiełki o podobnym zastosowaniu z Pantene i wspomniałam, że będę polować na taką ochronną mgiełkę z Toni&Guy - udało się! Mgiełka T&G którą kupiłam, w regularnej cenie jest bardzo droga, bo za 150ml produktu musimy zapłacić 39,99zł, ale mnie udało się zdobyć ją w promocji w Rossmannie za... 19,99zł - czyli za połowę ceny! Jeżeli interesuje Was ten produkt, to warto zajrzeć do Rossmanna :).

- Toni&Guy - Prep - Volume Plumping Mousse - pianka zwiększająca objętość włosów - 220ml - od zarania dziejów szukam pianki idealnej, która rzeczywiście nada włosom objętość, a jednocześnie ich nie poskleja - mam nadzieję, że T&G da radę :D. Piankę również nabyłam w promocji - obniżka ceny z 39,99zł na 19,99zł to zdecydowanie dobra okazja by ją wypróbować.

- Toni&Guy - Glamour - Firm Hold Hairspray - lakier mocno utrwalający do włosów - 250ml - pokazywałam i recenzowałam go już kiedyś na blogu - mój ulubieniec, po prostu ukochany lakier, który kupuję i kupować będę, pomimo że jest drogi - kupiłam go w cenie regularnej za 34,99zł. Jeżeli chcecie wiedzieć czym mnie uwiódł, recenzja jest tutaj.




W Hebe poleciałam na kolorówkę ;).

- Bell - Royal Glam - trwały błyszczyk z aloesem - 060 i 062 - kupiłam dwa odcienie, ponieważ przepadam za błyszczykami Bell - z serii Milky Shake również mam dwa (i to już któreś z kolei - chyba najwyższa pora na ich recenzję, tak swoją drogą ;)). Nie oczekuję jakiejś szałowej trwałości, po prostu spodobały mi się kolorki :).

- Essence - I Extreme - Volume Mascara - tusz do rzęs z megaśnie wielką szczotą - już czuję, że się polubimy ;). Była jeszcze wersja Super Extreme czy coś w tym stylu, ale miała szczoteczkę silikonową - niespecjalnie za nimi przepadam ;). Ciekawa jestem jak się spiszę, bo chyba tak jak wiele z Was - nadal nie znalazłam tuszu idealnego (tzn. znalazłam ale mi wycofali - chamy i prostaki jedne!).

Wyszedł mi trochę shopping na spontanie, bo poszłam po kompletnie inne rzeczy niż te, z którymi wróciłam - oprócz lakieru Toni&Guy, bo ten akurat był na liście zakupów ;), no ale tak to czasem bywa - prawda? :) W sumie to jestem nawet zadowolona z moich nabytków, bo akurat to co miałam w planach okazało się nie być tak fajne po zmacaniu w sklepie i zostało skreślone z wishlisty :D, a trafiły mi się niezłe okazje by kupić inne rzeczy, na które od dawna miałam chrapkę :).


74 komentarze:

  1. Faktycznie te kolory błyszczyków Bell są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobne do Milky Shake'ów, ale liczę na odrobinę lepszą trwałość :).

      Usuń
  2. chyba muszę rozejrzeć się za tą mgiełką kiedy będę mieć jakiegoś grosza do wydania :) źle wspominam przygodę z czymś podobnym chroniących przed temperaturą. włosy robiły się ciężkie i wyglądały jak przetłuszczone, być może to będzie coś lepszego :). robiłaś kiedyś jakaś recenzję tego produktu? bo chętnie bym poczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie robiłam recenzji - mam ją pierwszy raz, więc też będę wypróbowywać - recenzja na pewno się pojawi jak tylko wyrobię sobie jakąś opinię o niej :D.

      Jak na razie z produktów Toni&Guy robiłam tylko recenzję lakieru do włosów, któa jest podlinkowana w poście :).

      Usuń
    2. ech mi tam lakiery nie potrzebne :D jednak cuś takiego to chętnie poczytam jak już wytestujesz :D

      Usuń
    3. Zabieram się zatem za testowanie od jutra :D.

      Usuń
  3. muszę odwiedzić rossmana w takim razie. ;D ale od jakiegoś czasu poluję na pomadkę z Rimmela w kolorze 108 i nigdzie nie mogę jej dostać... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat na pomadki się nie czaiłam... podeślij jakiegoś linka z tą pomadką - mogę zerknąć czy u nas jest i w razie czego kupić Ci ją i wysłać jeśli chcesz :).

      Usuń
  4. Takie zakupy "na spontanie" zawsze są najlepsze:) Tusz do rzęs z Essence bardzo mnie zaciekawił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie fajny, bo już tyle tuszy przerobiłam, że hoho, a widziałam na blogach, że ten jest niezły :)

      Usuń
  5. Mam tę mgiełkę ochronną i nie powiem, żebym ją pokochała, ale jest ok. Uważaj jednak na jedną rzecz: podobnie jak wiele odżywek bez spukiwania, potrafi sprawić, że podłoga zmieni się w śliską pułapkę. Lepiej pryskać włosy nad wanną lub brodzikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha! Dzięki za ostrzeżenie! :D

      Usuń
  6. Ciągle ubolewam, że nie mam w pobliżu Hebe. Świetne kolorki błyszczyków, jestem ciekawa jak wyglądają na ustach ;) Ostatnio ciągle kupuję pomadki, szminki itp. a usta bronią się jak mogą ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo cieszę, że w końcu u nas otworzyli - teraz to moja ulubiona drogeria :)

      Usuń
  7. Też mówiłam "ament", moje siostry również! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem to doskonale,przede mna pieniądze tez uciekają:))

    OdpowiedzUsuń
  9. mam ten tusz - jest genialny! jeśli lubisz te tradycyjne szczoteczki to powinien Ci się spodobać; ja zupełnie tak jak Ty nie mogę przekonać się do tych silikonowych:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! To świetnie! :D
      Tak, tak! Tylko tradycyjne! Z silikonowymi jakoś nie potrafię współpracować...

      Usuń
  10. Ciekawy ten tusz;)
    Ciekawe jak się sprawdzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ogromną nadzieję, że da sobie radę :).

      Usuń
  11. te spontaniczne zakupy kiedyś mnie wykończą :) Oczywiście fajne, ciekawa jestem błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami myślę, że mój portfel powinien wytoczyć mi proces o zakaz zbliżania się :D

      Usuń
  12. Ostatnio miałam ochotę na ten lakier ale cena troszkę mnie zniechęciła, daj znać jak się sprawuje (czy dobrze i długotrwale utrwala fryzurę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się sprawuje fenomenalnie - recenzja jest podlinkowana w poście :D

      Usuń
  13. Błyszczyki kuszą. Mają dokładnie takie kolory jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie wygląda na to, że lubimy podobne kolory :*.

      Usuń
  14. Nic z tego nie mam i nie miałam także same nowości jak dla mnie:D najbardziej mnie interesuje ta pianka, bo też szukam czegoś co chociaż trochę nada moim kudłom objętości przy skalpie;) zawsze po jakimś czasie mi opadają i wyglądam jakby mnie ktoś oblał wodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać jak się będzie spisywała :).

      Usuń
  15. Z T&G do tej pory miałam dwa produkty i obydwa zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Będę musiała zajrzeć do Rossa, może coś wpadnie mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię ich kosmetyki, a szczególnie ich zapachy <3

      Usuń
  16. I ja mówiłam "ament" :D
    A ciekawią mnie błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybij piątkę! :D

      Będzie recenzja na pewno :D

      Usuń
  17. Podobają mi się kolory błyszczyków. I jak wykończę swoje "namagazynowane" produkty do włosów, to chyba sprawdzę, czy T&G ma coś fajnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej... gdybyś zobaczyła mój magazyn... a i tak ciągle coś nowego kupuję do włosów... :/

      Usuń
  18. Błyszczyki mają bardzo ładne kolory :)
    A Toni&Guy nie lubię, miałam kiedyś coś od nich i strasznie wysuszyło mi włosy, nie działając w ogóle tak, jak było napisane na etykiecie... Mam jednak nadzieję, że u Ciebie się te produkty sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miałaś tą sól morską w sprayu? Ona w zasadzie może troszkę wysuszać - w końcu to sól, chociaż u mnie spisuje się świetnie :).

      Usuń
  19. Kosmetyki Toni & Guy uwielbiam. Fajnie, że teraz są dostępne w Polsce. Muszę podejść po mgiełkę ochronną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bardzo ucieszyłam, że są dostępne w Polsce i to na dodatek w Rossmannach, które wyrastają jak grzyby po deszczu :D.

      Usuń
    2. Mnie tą marką zaraziła Ciasteczko. Wcześniej zamawiałam przez internet, ale oferowane były raczej pojedyńcze rzeczy. Teraz jest wybór i łatwa dostępność. Idealnie :)

      Usuń
    3. Ja się "zaraziłam" chyba w momencie, kiedy bodajże w Glossybox był spray z solą morską z T&G :D.

      Usuń
  20. błyszczyki mają uniwersalne kolory - takie jak lubię :) muszę się po nie wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie się prezentują na ustach :).

      Usuń
  21. Ten tusz z Essence bym wypróbowała. Cudna lawenda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po komentarzach widzę, że może być całkiem niezły :D.
      Dziękuję :), niestety już suszona tylko została :(. Trzeba czekać do przyszłego roku ;).

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. To się bardzo cieszę :)! Mam nadzieję, że też go pokocham ;).

      Usuń
  23. muszę spróbować tej masakry !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się skusiłam po recenzjach na blogach :D

      Usuń
  24. Ja muszę tusz kupić :)) mój już prawie płuca wypluwa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem jeszcze szara Get Big Lashes jest dobra - zamierzam ją również zakupić :)

      Usuń
  25. Tak, tak "wejdę tylko na chwilę", "pooglądam" itd- zawsze się to tak kończy :D Zakupami :) Skąd ja to znam.. oj skąd..

    OdpowiedzUsuń
  26. z tony&guya posiadam ten spray termoochronny, i jest jak na razie dla mnie numerem 1 :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację! W takim razie tym bardziej się cieszę, że go wzięłam :D

      Usuń
  27. strasznie mnei ciekawia kosmetyki z ToniandGuy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Wydawało mi się, że są mało znane i mało kto jest zainteresowany nimi, a tu proszę :). W takim razie zapraszam wkrótce na recenzje :).

      Usuń
  28. Również miałam kiedys ten spray termoochronny :D rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalenie się cieszę, że to piszesz :D! Mam nadzieję, że nie pożałuję zakupu :).

      Usuń
  29. Byłam dzisiaj w HEBE, był dodatkowy rabat 30 % i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nie kupiłam nic, zupełnie nic. Sama się sobie dziwię, ale nic mi nie wpadło w ręce;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, szkoda, że nie wiedziałam, że będzie taki rabat - poczekałabym z zakupami...

      Usuń
  30. Nie mieszkasz może w krakowie? :D
    Bardzo mnie zainteresowały te kosmetyki T&G , ale niestety nie mogę nigdzie znaleźć tej serii prep :(. Udalo mi się kupić tylko lakier do włosów, jutro będę testować :).
    Może ktoś wie, gdzie w Krakowie można kupić tą białą serię? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe - oj nie, nie mieszkam ;).
      Wszystkie kosmetyki są w Rossmannie, więc tam szukaj, tylko seria prep stoi tam gdzie szampony/odżywki itp. :)

      Usuń
  31. Mi ten tusz z Essence się niestety nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda... U mnie na razie jest nieźle :)

      Usuń
  32. U mnie też ciężko z tą silną wolą:(
    A produktów Tony&Guy nigdy nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować moim zdaniem, zwłaszcza jak się je złapie w promocji :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).