Follow my blog with Bloglovin

czwartek, 24 kwietnia 2014

Toni&Guy - Prep - Heat protection mist - Mgiełka chroniąca włosy przed wysoką temperaturą

Dzisiejszym postem poniekąd odpowiadam na publikację Bellitki, która pytała w swoim wczorajszym poście czy warto wypróbować kosmetyki do włosów Toni&Guy :D.

Na co dzień staram się nie traktować włosów wysoką temperaturą - jeżeli tylko mam czas, pozwalam im wyschnąć swobodnie. Jednak są takie okazje, kiedy muszę użyć suszarki, a także wymodelować włosy, czasami również je prostuję lub kręcę na lokówce/prostownicy - wtedy zawsze staram się użyć jakiegoś produktu termoochronnego, aby nie katować włosów gorącem. Ostatnio w roli tarczy ochronnej dla moich włosów występuje zakupiona zupełnie spontanicznie w promocji w Rossmannie mgiełka Toni&Guy - Heat protection mist. Produkt stosuję od września i myślę, że mogę już co nieco o nim napisać :).

środa, 23 kwietnia 2014

The Balm - Bahama Mama - bronzer - muśnięcie egzotycznego słońca!


Dopuściłam się skandalicznego zaniedbania bloga, ale już do Was wracam i tym razem z ulubieńcem ostatnich tygodni, który zdeklasował inne kosmetyki z tej kategorii, a mianowicie z przefantastycznym bronzerem firmy The Balm - Bahama Mama :D.

Wiem, że w blogosferze pojawiły się już niezliczone recenzje tego kosmetyku, ale postanowiłam, że również muszę dopisać mu laurkę ;). 

Muszę przyznać, że do używania bronzera i konturowania twarzy przekonałam się nie tak wcale dawno - na pewno długo po rozpoczęciu blogowania. Wtedy myślałam, że bronzera używa się jedynie latem w celu podkreślenia opalenizny :D - taka ignorancja we mnie tkwiła :D. Tak czy inaczej, kiedy odkryłam magiczne właściwości bronzerów w modelowaniu konturów twarzy zakochałam się w tych kosmetykach. Niestety często zdarzało mi się trafiać na kolorystyczne buble, które szybko lądowały w śmietniku (światło w drogeriach totalnie zniekształca odbiór koloru - same z pewnością to wiecie ;)). Raz przytrafił mi się nawet taki cudak, że wyglądałam dosłownie jak Oompa Loompa :D.

W związku z tym rozpoczęłam poszukiwania bronzerów w odcieniach jak najbardziej neutralnych brązów, bez dodatku rudości, ale także o dobrej pigmentacji i bez drobinek - spotkałam chyba tylko jeden taki - niestety wycofano go ze sprzedaży (bronzer z H&M w dużym złotym opakowaniu - bardzo go lubiłam...). Poszukiwania trwały więc dalej i chyba nareszcie przyszedł ich kres :D. 

niedziela, 30 marca 2014

Moje ulubione podkłady, czyli czym najczęściej maziam się po twarzy, żeby wyglądać jak człowiek ;)

Szukanie idealnego podkładu to odwieczna pogoń za doskonałością, która chyba dla większości z nas - kobiet (i niektórych facetów ;)), nigdy się nie skończy. Trudno znaleźć podkład, który będzie nam pasował pod każdym względem. Często zdarza się, że to co fajnie spisuje się w ciągu dnia, niespecjalnie nadaje się na wieczór, a "wieczorowy" podkład jest za ciężki, aby stosować go latem. Ponadto wiele przeszkód może stanąć nam na drodze do ideału - nasz wybrany ulubieniec może zostać - jak na złość - wycofany z produkcji, albo producent zmieni formulację, która już tak dobrze z naszą skórą się nie dogada, ewentualnie zostaniemy powalone ceną produktu pełnowymiarowego, albo będzie on trudno dostępny w Polsce. Tak wiele przeciwności! Ech! 

poniedziałek, 24 marca 2014

Sleek - Blush By 3 - Pink Lemonade - paleta róży do policzków

Ponad rok temu, a dokładniej w tym poście, opisywałam Wam paletę Sleeka do konturowania twarzy Face Form. Już wtedy napaliłam się na róże z kolekcji paletek Blush By 3 i w końcu jedna z nich - moim zdaniem najładniejsza - Pink Lemonade - trafiła do mnie za sprawą drogerii Cocolita.pl :).

niedziela, 9 marca 2014

Me Me Me - Flawless - Loose Powder - Translucent - transparentny puder sypki

W ramach współpracy z drogerią internetową Kosmetykomania.pl mam szansę poznawać kosmetyki firmy Me Me Me i właśnie tą drogą trafił do mnie jeden z moich ulubionych ostatnio pudrów sypkich, a mianowicie Me Me Me Flawless Loose Powder.  Co tu dużo mówić - przypadł mi do gustu i zajął drugie miejsce w moim rankingu pudrów sypkich, zaraz po ulubieńcach z Ben Nye. Na tą chwilę stoi na równi z bardzo lubianym przeze mnie pudrem SkinFood Peach&Sake Silky Finish Powder.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...