Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzel do cieni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzel do cieni. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 stycznia 2015

Moje pędzle - część I - HAKURO

Moja kolekcja pędzli może nie należy do bardzo bogatych, ale dość szybko się rozrasta i w porównaniu z tym co posiadałam na początku blogowania - jest wręcz niebotyczna, ale wciąż mi mało ;). To chyba takie zboczenie każdej dziewczyny, która lubi się bawić makijażem. W związku z tym, że urządziłam ostatnio wielkie pranie pędzli, wpadłam na pomysł, żeby pokazać Wam co w tej chwili mam w swoim zbiorze i napisać parę słów o każdym pędzlu - być może podsunąć Wam pomysł na inne niż dotychczas wykorzystanie któregoś z nich? Na pierwszy ogień idą zatem lubiane przez większość blogerek i vlogerek polskie pędzle Hakuro. Zapraszam!


wtorek, 29 października 2013

Real Techniques by Samantha Chapman - Shading Brush - pędzelek do cieni

Witam Was w przerwie od przeglądania zdjęć radiologicznych (jutro zaliczenie... proszę o kciuki :*) i przybywam tym razem z postem o jednym z pędzli Real Techniques by Samantha Chapman, które zamówiłam z iHerb jakiś czas temu :). Tym razem na tapecie Shading Brush czyli pędzelek do cieni. Jeżeli chcecie wiedzieć jak się sprawuje, zapraszam do dalszej części posta :).

Przy okazji pragnę Was bardzo serdecznie przeprosić za przestój w odpisywaniu na komentarze - oczywiście wszystkie czytam (z mniejszym lub większym opóźnieniem :( ), ale wracam z uczelni tak wyczerpana, że marzę o pójściu spać, a tu niestety kupa nauki czeka, więc sypiam po 3-4 godziny dziennie i najzwyczajniej nie wystarcza już sił na odpowiednie zadbanie o Was i bloga...
Pędzelek Shading Brush, podobnie jak jego poprzednik - słynne jajeczko do różu, które opisywałam tutaj, jest również świetny jakościowo. Wykonanie jest bardzo staranne, pędzelek prezentuje się świetnie i bardzo dobrze leży w dłoni. Włosie pędzelka jest również taklonowe i delikatne jak w jajeczku, nie zauważyłam, żeby wypadało :).
Ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo fajny pędzelek, ale nie będę nad nim piać z zachwytu tak jak nad jajkiem, bo uważam, że można znaleźć tańszy odpowiednik równie dobrej jakości np. z Hakuro. Jest to po prostu bardzo dobrej jakości pędzelek do nakładania cieni o szerokim zastosowaniu - zarówno do blendowania jak i bardziej precyzyjnego nakładania np. ciemniejszego odcienia w załamaniu powieki.

Tak jak wspominałam, pędzelek kupiłam na stronie iHerb.com, na której dokonuję wszystkich swoich pędzlowych zakupów (o zamówieniu pisałam Wam w tym poście). Zapłaciłam za niego $5,99, czyli mniej więcej 20zł. Uważam, że jest wart swojej ceny (oczywiście tej na iHerb ;)). Jeżeli chcecie znaleźć go w asortymencie iHerb - jest tutaj.
PLUSY:
- uniwersalność w zastosowaniu do makijażu oczu
- miękkie, elastyczne włosie taklonowe
- bardzo estetyczne i porządne wykonanie
- nie wypadają z niego włoski
- można postawić go na rozszerzonej części trzonka
- cena - ok. 20zł przy zamawianiu z iHerb
MINUSY:
- nie zauważyłam

OCENA OGÓLNA:





UWAGA! UWAGA!
Na koniec mam jeszcze mała przypominajka! ;) 
Biorę udział w wizażowym konkursie makijażowym, który kończy się już dzisiaj, i potrzebuję Waszego wsparcia :).
Jeżeli mój makijaż Wam się podoba, będę bardzo wdzięczna za dużo, dużo gwiazdek! :D
Będzie mi bardzo miło jeżeli klikniecie dla mnie :*.
Dzięki!

Link do konkursu: