Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywki. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 stycznia 2012

Joko - Bio O2 - Arganowe odżywienie + Ultra utwardzenie - odżywki do paznokci

PLUSY:


ULTRA UTWARDZENIE
- pozostawia na płytce paznokcia zmatowioną warstwę, na której lepiej trzyma się lakier
- przedłuża trwałość lakieru
- wygładza płytkę
- jest poniekąd odpowiednikiem Nail Tek Foundation II - jednak zmatowienie i wygładzenie płytki nie jest aż tak duże
- nadaje się jako podkład pod lakiery kolorowe - nie dopuszcza do przebarwienia płytki paznokciowej
- wydajna
- wygodny pędzelek
- odżywka przepuszczająca tlen - wg producenta

ARGANOWE ODŻYWIENIE
- nabłyszcza lakier jako warstwa powierzchniowa
- utrwala lakier
- wydajna
- wygodny pędzelek
- odżywka przepuszczająca tlen - wg producenta

MINUSY:
- jeżeli chodzi o jako takie działanie na paznokcie, to nie zauważyłam spektakularnego efektu, bo paznokcie mam w dość dobrym stanie dzięki Nail Tekowi ;)
OCENA OGÓLNA:
5/6
Nie mogę się przyczepić do tego, że nie widzę jako takiego efektu odżywczego, bo po prostu mam aktualnie paznokcie w niezłym stanie, co nie zmienia faktu, że na czas używania tych odżywek odstawiłam Nail Teka i świat się nie zawalił - wygląda na to, że tak jakby odżywki te podtrzymały jego działanie na paznokcie. Odżywki są bardzo wydajne i dobrze rozprowadzają się na paznokciach. Używałam ich dokładnie tak samo jak używam Nail Teka podczas kuracji - odżywki Ultra Utwardzenie - jako lakieru podkładowego, wtedy, kiedy akurat malowałam paznokcie, natomiast jako top-coatu - Arganowego Odżywienia, którego nakładałam następnie codziennie warstwę, aż do kolejnego przemalowania pazurków i myślę, że takie zastosowanie jako zintensyfikowanej kuracji pozwoli osiągnąć bardzo dobry efekt. Może nie zrewolucjonizowały mojego podejścia do odżywek do paznokci, gdzie stałe miejsce na piedestale zajmuje już wspomniany Nail Tek, ale uważam, że może to być dobra alternatywa, kiedy Nail Tek mi się skończy i będę chciała podtrzymać jego działanie, a uniknąć konieczności kolejnego wydatku rzędu 40-50zł na niego. Tak jak pisałam - po odstawieniu Nail Teka paznokcie często nie utrzymują swojej kondycji - z tymi odżywkami zachowały ją, więc zdecydowanie mogę je polecić :).
Dziękuję firmie Joko za udostępnienie kosmetyków do testów.



NOWOŚĆ - JOKO - BAZA POD CIENIE BEZ PARABENÓW

Firma Joko wprowadza właśnie na rynek nową bazę pod cienie bez parabenów! Zainteresowane? Bo ja bardzo! Wydaje mi się, że to może być niemała rewolucja dla wrażliwo-oczkowych dziewczyn, które dotychczas na pewno miały problem ze znalezieniem bazy, która nie drażniłaby im oczu. Szczególnie wydaje się być to dobrym rozwiązaniem dla osób wykonujących makijaże - tak jak ja i wiele innych bloggerek kosmetycznych, gdyż nie ryzykujemy podrażnieniem oczu klientki! Dodatkowo na plus wychodzi bardzo estetyczne opakowanie - takie profesjonalne. Ciekawa jestem czy pobije Art Deco :D.


wtorek, 24 maja 2011

Nail Tek - Foundation II, Intensive Therapy II, Xtra, Renew - odżywki do paznokci


 PLUSY:
- produkty Nail Teka uratowały moje paznokcie po tipsach - kiedy były miękkie i cienkie jak papier
- są bardzo wydajne
- bardzo intensywnie działają na pogrubienie i wzmocnienie paznokci
- są łatwo dostępne w korzystnej cenie (jak za takie cudo) - zestaw Foundation II + Intensive Therapy II to koszt ok. 40zł wraz z przesyłką na allegro
- zdecydowanie przedłużają trwałość lakieru na paznokciach
MINUSY:
- kiedy przestajemy ich używać, paznokcie przez jakiś czas są w porządku, ale później znowu zaczynają się łamać :( - chyba będę skazana na ich używanie przez całe życie, ale chyba dam radę - nareszcie jestem zadowolona z moich paznokci!!!

NAIL TEK FOUNDATION II
PLUSY:
- podkład wypełnia wszelkie ubytki w strukturze paznokcia i wygładza go
- nadaje matowe wykończenie dzięki czemu lakier lepiej "chwyta" paznokcie i w związku z tym dłużej się trzyma - zdecydowanie przedłuża trzymanie się lakieru
- na wyrównanym paznokciu lakier pięknie się błyszczy
- chroni paznokieć przed zabarwieniem pigmentem lakieru
- w czasie kuracji podkładu używamy tylko raz w tygodniu - podczas manicure dlatego wystarcza na dość długo - mnie (na spółkę z mamą) wystarczył na około 4 miesięcy (w tym czasie zużyłyśmy 3 buteleczki Intensive Therapy II)
kliknij na zdjęcie aby powiększyć
MINUSY:
- końcówka - gdy zostanie tak 1/3 odżywki, zwykle jest już dość gęsta i ciężko się jej używa :(
- kiedy źle sobie pomalujemy warstwę podkładową lepiej jej nie poprawiać, bo lakier dziwnie się rozjeżdża - lepiej zmyć i malować jeszcze raz ;)
- paznokcie pozostają matowe nawet po zmyciu lakieru - wydaje mi się, że podkład pozostaje mimo zmywania na paznokciu - właśnie w tych ubytkach strukturalnych, więc to właściwie chyba plus..?

NAIL TEK INTENSIVE THERAPY II
PLUSY:
- odżywka poprawia przyleganie warstw komórek paznokcia do siebie dzięki czemu zapobiega rozdwajaniu
- nakładanie kolejnych warstw odżywki pogrubia strukturę paznokcia i uodparnia go na pękanie i łamanie (nakładamy codziennie 1 warstwę przez tydzień a następnie zmywamy i od nowa zaczynamy cykl)
- bardzo ładnie nabłyszcza lakier i ukrywa ewentualne niedociągnięcia w malowaniu
- kolejne nakładane warstwy przedłużają trwałość lakieru nawet o kilka dni (dzięki tym odżywkom po raz pierwszy nosiłam lakier przez 7 dni bez odprysków!)
- szybciutko schnie i chyba nawet przyspiesza schnięcie lakieru, który jest pod nim (ale być nie musi :D)
kliknij na zdjęcie aby powiększyć
MINUSY:
- kończy się dość szybko, bo używamy go codziennie przy kuracji (ja taką intensywną kurację już odpuściłam chociaż na początku byłam bardzo sumienna i efekty pojawiły się naprawdę szybko - już po miesiącu!)
- ciężko wyciągnąć resztki z dna, bo gęstnieje pod koniec buteleczki

NAIL TEK XTRA
PLUSY:
- odżywka Xtra daje efekt szybciej niż Intensive Therapy II
- paznokcie dość szybko się do niej przyzwyczajają - wtedy warto przerzucić się na Intensive Therapy II
kliknij na zdjęcie aby powiększyć
MINUSY:
- nie powinno się jej stosować dłużej niż 4 tygodnie, chociaż pewnie niejedna z nas by chciała dłużej ;)
- może dawać nieprzyjemne odczucia mrowienia lub szczypania jeżeli nałożymy ją na paznokcie bardzo osłabione i zniszczone np. po tipsach

NAIL TEK RENEW
PLUSY:
- oliwka nawilża paznokcie i wały paznokciowe
- zapobiega tworzeniu się odstających, nieestetycznych skórek
- działa przeciwgrzybiczo i antyseptycznie (zawiera olejek z drzewa herbacianego)
- jest nieziemsko wydajna - nie mogę zmęczyć jednego opakowania już chyba ze 2 lata :D
- ma aplikatorek w postaci pipetki - bardzo wydajny i precyzyjny
- przyspiesza wysychanie lakieru i zapobiega rozmazywaniu
MINUSY:
- ma średnio przyjemny zapach (trochę drzewa herbacianego z olejem i chemią :D ) no i palce są śliskie, ale w końcu to oliwka tak? :D

OCENA OGÓLNA
6+
Odżywki Nail Teka, jak już napisałam, uratowały moje paznokcie, kiedy właściwie już postawiłam na nich krzyżyk. Od dziecka pazury obgryzałam więc były w koszmarnym stanie - próbowałam ratować ich wygląd tipsami, ale to znowu strasznie je zniszczyło - dopiero po latach na ratunek przyszedł Nail Tek.W tym momencie czuję się zobligowana od razu napisać, że jestem bardzo wdzięczna Ćwirce dzięki której odkryłam co Nail Tek potrafi zrobić z paznokciami - jakbym sama tego nie doświadczyła to bym pewnie nie uwierzyła, bo próbowałam bardzo wielu odżywek z różnych firm od takich po 3zł z Rossmana po Sally Hansen i Alessandro i takie inne. W czasie zintensyfikowanej kuracji stosowałam oczywiście zgodnie z zaleceniami wszechinternetowymi:
1. oczyścić i wysuszyć paznokcie
2. nałożyć mleczną odżywkę podkładową Nail Tek Foundation II 
3. opcjonalnie nałożyć warstwę lakieru kolorowego - ja podczas kuracji tego nie robiłam
4. nałożyć warstwę Nail Tek Intensive Therapy II (lub Xtra)
5. codziennie przez tydzień dokładać po jednej warstwie Intensive Therapy II (lub Xtra)
6. po tygodniu zmyć i znowu punkt pierwszy...
Aktualnie używam po prostu wtedy kiedy mi się przypomni no i za każdym razem gdy robię manicure.
Obeznane z moim blogiem osoby wiedzą, że jest to moja druga notka o Nail Teku - w tagach pod "Nail Tek" znajdziecie także tą pierwszą z efektami jakie miałam bezpośrednio po kuracji - jak teraz wyglądają moje paznokcie - widać notkę wcześniej :D. Krótko mówiąc Nail Tek to moje panaceum na paznokciowe problemy! Ole! 

wtorek, 17 maja 2011

Kallos Serical - Crema al Latte, Crema Midollo&Placenta - odżywki/maski do włosów

PLUSY:
- cena - litrowa odżywka wraz z wysyłką z allegro to koszt około 20zł
- dostępne praktycznie bezproblemowo przez allegro
- duże opakowanie
- wydajne - litr wystarcza na moje długie do talii włosy na około 3-4 miesiące przy używaniu co 2-3 dni
- niesamowicie wygładzają włosy
- zdecydowanie lepsze niż wszystkie drogeryjne odżywki jakie miałam, no i tańsze :D
- przyjemna konsystencja, dobrze się rozprowadza po włosach
CREMA AL LATTE
- przepiękny zapach mleczno-kokosowo-słodki
- bardzo dobrze wygładza włosy i wyraźnie je nawilża
CREMA MIDOLLO&PLACENTA
- miły zapach, ale trzeba się do niego przekonać w dużym stężeniu - za to na włosach prześliczny
- fantastycznie nawilża włosy 
- zdecydowanie poprawia rozczesywanie
- niesamowicie wygładza - bardziej niż Crema al Latte
- włosy są miłe w dotyku, gładkie i sprężyste
MINUSY:
- gdy za długo przetrzymamy odżywkę na włosach, stają się one ciężkie i oklapnięte
CREMA AL LATTE
- pomimo nałożenia odżywki włosy nie rozczesują się tak łatwo jak po Crema Midollo&Placenta
- moje włosy chyba się do niej przyzwyczaiły :(
CREMA MIDOLLO&PLACENTA
- zapach bezpośrednio z opakowania bardzo intensywny, może nie wszystkim pasować, mnie paradoksalnie kojarzy się z zapachem sklepu zielarskiego połączonego jeszcze z czymś...

OCENA OGÓLNA:
CREMA AL LATTE: 4+
CREMA MIDOLLO&PLACENTA: 5+
U mnie na tą chwilę wygrywa Crema Midollo&Placenta :). Osławionego Crema al Latte miałam już trzy litrowe opakowania i być może moje włosy się do niej przyzwyczaiły, dlatego ostatnimi czasy jakoś straciłam do niej serce... Postanowiłam spróbować wersji z placentą i to był strzał w dziesiątkę. Moje włosy są supergładkie i przyjemne w dotyku. Uwielbiam obydwie odżywki i jak placenta mi się znudzi pewnie wrócę jeszcze do Crema al Latte (albo wypróbuję wersję Carota albo jeszcze inną). Jedyne z czym Crema al Latte wygrywa na 100% to zapach - po prostu uwielbiam takie kokoskowo-mleczne klimaty, nawet pomimo tego, że też już mi trochę obrzydł po takim czasie stosowania :D. Placenta ma niezły zapach, całkiem przyjemny na włosach, ale to nie to co Latte <3.

SKŁAD:
KALLOS SERICAL CREMA AL LATTE
aqua - woda
cetearyl alcohol - alkohol cetearylowy - mieszanina alkoholu cetylowego i stearylowego, substancja powierzchniowo czynna, emolient tzw. tłusty, w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy, substancja konsystencjotwórcza, wpływa na lepkość gotowego produktu i poprawia właściwości użytkowe (aplikacyjne).
cetrimonium chloride - chlorek cetylotrójmetyloamoniowy - substancja powierzchniowo czynna, kationowa - dzięki temu, że substancja posiada ładunek dodatni może łączyć się z ujemnie naładowaną powierzchnią włosa. Substancja kondycjonująca włosy: poprawia rozczesywalność, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk i wygładza włosy, wykazuje działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów. Ułatwia spłukiwanie preparatu, jest emulgatorem oraz konserwantem - składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych.
dipalmitoylethyl hydroxyethylmonium methosulfate - metylosiarczan dipalmitoiloetylowy hydroksyetylmonium - składnik antystatyczny, odżywiający włosy, zapobiegający plątaniu i ułatwiający rozczesywanie
parfum (fragrance) - kompozycja zapachowa
benzyl alcohol - alkohol benzylowy - środek obniżający napięcie powierzchniowe, konserwant, rozpuszczalnik, środek zapachowy
citric acid - kwas cytrynowy - substancja należy do alfahydroksykwasów (AHA) wykazuje działanie keratolityczne, czyli złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. W tym przypadku pełni rolę sekwestranta, czyli substancji, która kompeksuje jony metali, dzięki czemu zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność. Regulator pH.
PEG-5 cocomonium methosulfate - metylosiarczan cocomonium glikolu polietylenowego-5 - działa antystatycznie
methylchloroisothiazolinone - metylochloroizotiazolinon - substancja konserwująca, składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych.
sodium glutamate - glutaminian sodu - składnik kompozycji zapachowych, odżywiający włosy oraz skórę, maskujący - zapobiega przyłączaniu się niepożądanych składników, które mogłyby zaburzać właściwości kosmetyku
hydrolized milk protein - hydrolizat protein mleka - substancja higroskopijna, wchłaniająca wilgoć i wiążąca wodę, substancja filmotwórcza, hydrofilowa, rozpuszczalna w wodzie, odpowiedzialna za utrzymywanie wody w naskórku, substancja antystatyczna, zmniejsza elektryzowanie się włosów, wpływa na trwałość piany, gasząc ją, zapobiega wysychaniu preparatu kosmetycznego oraz krystalizacji przy ujściu butelki, zwiększa lepkość kosmetyku - regulator konsystencji.
hydroxypropyltrimonium hydrolyzed casein - kazeina hydrolizowana hydroksypropyltrimonium  - substancja antystatyczna, odżywiająca włosy oraz skórę 
methylisothiazolinone - metyloizotiazolinon - konserwant
sodium cocoyl glutamate - glutaminian kokoilowy sodu - delikatny surfaktant - środek powierzchniowo czynny - myjący
hydroxypropyl guar hydroxypropyltrimonium chloride - hydroksypropylowana pochodna chlorku hydroksypropyltrimoniowego gumy guar - składnik antystatyczny, kondycjonujący włosy

Skład: aqua, cetearyl alcohol, cetrimonium chloride, dipalmitoylethyl hydroxyethylmonium methosulfate, parfum (fragrance), benzyl alcohol, citric acid, PEG-5 cocomonium methosulfate, methylochloroisothiazolinone, sodium glutamate, hydrolized milk protein, hydroxypropyltrimonium hydrolyzed casein, methylisothiazolinone, sodium cocoyl glutamate, hydroxypropyl guar hydroxypropyltrimonium chloride

KALLOS SERICAL CREMA MIDOLLO & PLACENTA
aqua - woda
cetearyl alcohol - alkohol cetearylowy
cetrimonium chloride - chlorek cetylotrójmetyloamoniowy 
dipalmytoylethyl hydroxyethylmonium methosulfate - metylosiarczan dipalmitoiloetylowy hydroksyetylmonium
parfum - kompozycja zapachowa
cyclomethicone (cyclopentasiloxane) - cyklometikon, cyklopentasiloksan - silikon, środek kondycjonujący, a właściwie - poprawiający wygląd, włosów i skóry, emolient - tworzy na skórze powłoczkę - film, ochronno-kondycjonujący, rozpuszczalnik
limonene - limonen - składnik kompozycji zapachowych, może uczulać osoby nadwrażliwe
dimethiconol - dimetikonol - środek antyspieniający, kondycjonujący - emolient, składnik nawilżający
benzyl alcohol - alkohol benzylowy 
amyl cinnamal - aldehyd amylocynamonowy - składnik kompozycji zapachowych - imituje zapach jaśminu, ma potencjał alergenny
propylene glycol - glikol propylenowy - substancja obniżająca napięcie powierzchniowe, rozpuszczalnik
citric acid - kwas cytrynowy
Triticum vulgare sprout extract (Triticum vulgare sprout (Wheat) extract) - ekstrakt z kiełków pszenicy - odżywcze proteiny pszenicy, składnik odżywiający skórę i włosy 
Bambusa vulgaris sap extract - ekstrakt z soku bambusa - nawilża i odżywia włosy
methylochloroisothiazolinone - metylochloroizotiazolinon
methylisothiazolinone - metyloizotiazolinon

LEGENDA:
zielony - substancja nieszkodliwa
niebieski - substancja o pozytywnym działaniu dla skóry
pomarańczowy - substancja wzbudzająca pewne niewielkie zastrzeżenia
czerwony - substancja mająca negatywny wpływ, szkodliwa lub drażniąca


Skład: aqua, cetearyl alcohol, cetrimonium chloride, dipalmytoylethyl hydroxyethylmonium methosulfate, parfum, cyclomethicone (cyclopentasiloxane), limonene, dimethiconol, benzyl alcohol, amyl cinnamal, propylene glycol, citric acid, Triticum vulgare sprout extract (Triticum vulgare sprout (Wheat) extract), Bambusa vulgaris sap extract, methylochloroisothiazolinone, methylisothiazolinone


środa, 15 grudnia 2010

Nail Tek - odżywki do paznokci

Kilka słów o odżywce-cudzie, która autentycznie, po raz pierwszy w moim życiu, pozwoliła mi wyhodować długie paznokcie, czyli o odżywce do paznokci Nail Tek. W tym momencie czuję się zobligowana od razu napisać, że jestem bardzo wdzięczna Ćwirce dzięki której odkryłam co Nail Tek potrafi zrobić z paznokciami - jakbym sama tego nie doświadczyła to bym pewnie nie uwierzyła, bo próbowałam bardzo wielu odżywek z różnych firm od takich po 3zł z Rossmana po Sally Hansen i Alessandro i takie inne. W każdym razie Nail Tek jest absolutnie najlepszy. Ja jestem stary obgryzacz paznokciowy, a tu proszę, pierwszy raz w życiu mam długie paznokcie, które wystają poza opuszek palca i to już całkiem sporo. 


Otóż kochana Ćwirka poleciła kupno na allegro zestawu składającego się z odżywki podkładowej Nail Tek Foundation II oraz odżywki powierzchniowej - Nail Tek Intensive Therapy II. Byłam sceptycznie nastawiona, ale pomyślałam, że spróbuję, jak to mi nie pomoże to nie ma nadziei, jestem skazana na tipsy do końca świata jeśli chcę mieć ładnie wyglądające paznokcie. Odżywka trafiła więc w moje łapki i stosowałam ją (i stosuję do dziś) bardzo, bardzo sumiennie. Aż dziwne jak na mnie - bo jeśli chodzi o branie leków i tym podobne rzeczy, które czynić trzeba codziennie - jestem beznadziejna... Ale widać powalające efekty zrobiły swoje. Stosowałam oczywiście zgodnie z zaleceniami wszechinternetowymi:
1. oczyścić i wysuszyć paznokcie
2. nałożyć mleczną odżywkę podkładową Nail Tek Foundation II
3. opcjonalnie nałożyć warstwę lakieru kolorowego
4. nałożyć warstwę Nail Tek Intensive Therapy II
5. codziennie przez tydzień dokładać po jednej warstwie Intensive Therapy II
6. po tygodniu zmyć i znowu punkt pierwszy...


Same odżywki nałożone bez lakieru kolorowego pomiędzy nimi schną w tempie ekspresowym - co mnie bardzo cieszy, mogę pomalować paznokcie przed snem i nie będę mieć na nich rano odbitej faktury tkaniny mojej poduszki - duży plus za to!


Nie mam niestety zdjęć sprzed kuracji, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że były tragiczne - po zdjęciu tipsów (a właściwie ich odgryzieniu :D) wyglądały najgorzej, były cienkie, miękkie - no koszmar. Ale teraz - po miesiącu kuracji Nail Tekiem, są mocne, twarde i długie :D:D:D. Może na zdjęciu ich wygląd nie jet powalający, ale dla mnie to wielki sukces - dojść do czegoś takiego.

Moje (i nie tylko moje) dodatkowe spostrzeżenie co do odżywek - Nail Tek Foundation II - czyli mleczna baza, po pomalowaniu daje efekt matowienia płytki - i mam tutaj dwie hipotezy - albo baza "wgryza" się w strukturę paznokcia i wygładza ją w ten sposób, albo nadbudowuje uszkodzone elementy struktury onychocytów (czyli martwych komórek budujących płytkę paznokcia) tworząc gładką, acz matową, powierzchnię. Osobiście mam nadzieję, że ta druga opcja jest zgodna z prawdą :). To zmatowienie płytki utrzymuje się nawet po zmyciu lakieru po tygodniu.

Zachęcona efektami jakie dały mi odżywki Nail Teka, postanowiłam w końcu kupić sobie porządny lakier do paznokci i akurat tak się trafiło, że miałam szansę wziąć udział w zorganizowanym w niemalże "rodzinnym" gronie, zamówieniu lakierów brytyjskiej firmy Barry M (ze strony producenta). Po zachęcającej recenzji kochanej Bethie, uznałam, że może warto zainwestować w porządny lakier, który ponoć fajnie się trzyma, wystarczą dwie warstwy, nie odpryskuje itepe. Recenzję tychże lakierków zostawię na następną notkę, ale już teraz muszę przyznać, że trzymają się na paznokciach świetnie - upatruję tutaj dużą rolę odżywek Nail Tek, być może nawet kluczową - jeszcze tego nie sprawdziłam, bo na początku ich używania nie stosowałam kolorowych lakierów do paznokci (bo nie było na czym, no i nie chciałam "zaburzać" działania odżywki niczym innym), ale myślę, że na dniach wypróbuję jej kooperację z jakimś tańszym lakierem i wtedy będę wiedzieć czy to odżywka tak przedłuża trwałość lakieru, czy może po prostu lakiery Barry M. są tak przewspaniale trwałe same z siebie :).

Na koniec - być może kogoś rozczaruję, nie będzie analizy składu odżywek, ponieważ na tej dziedzinie kosmetyki zupełnie się nie znam i nie będę pakować swoich mądrości tam gdzie są one de facto znikome. Mogłabym spróbować, ale z doświadczenia wiem, że wszelkiej maści lakiery i odżywki do paznokci składy mają bardzo długie, a nazwy w nich występujące to głównie oznaczenia literowo-numeryczne poszczególnych rodzajów lakierów, rozpuszczalników, regulatorów, barwników itepe. Wychodzę z założenia, że co jak co - ale paznokcie stanowią dobrą barierę jeśli chodzi o przenikanie składników kosmetyków i nie mam zamiaru lamentować nad takim czy innym ich składem.

Muszę jeszcze dodać, że zaopatrzyłam się również w oliwkę do paznokci i skórek Nail Tek Renew - z niej również jestem bardzo zadowolona, szczególnie z faktu, że nawilża moje biedne poobgryzane skóreczki, no i przyspiesza wysychanie pomalowanych paznokci, poza tym ma składniki przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, co przydaje się szczególnie gdy się skaleczymy oraz przy pedicure.

Warto zaopatrzyć się w zestaw, o którym pisałam, jednak oczywiście dużo szybciej będzie nam się zużywać Intensive Therapy II, bo używamy go codziennie i wobec tego polecam zamówić od razu drugą buteleczkę Intensive Therapy lub zestawik Intensive Therapy + oliwka Nail Tek Renew, jeśli chcemy zadbać też o swoje skóreczki :). 

To chyba tyle w tej kwestii, na koniec pochwalę się efektem działania odżywek po 2-óch miesiącach ich używania oraz moim małym paznokciowym zestawem ratunkowym :). Zdjęcia co prawda robione jakiś czas temu i moje pazurki wyglądają teraz jeszcze lepiej, ale to będzie widać dobrze w notkach o lakierach Barry M.

P.S. Nie wiem dlaczego moje pazurki wyszły takie żółtawe na tych zdjęciach... Nie są takie w rzeczywistości.