Tamdadadaaaam! Mili Państwo, przedstawiam Wam jedno z moich odkryć roku - dezodorant w chusteczce! :D
Nie żartuję! Możecie mnie trzymać za słowo - te chusteczki na pewno znajdą się w kosmetycznym podsumowaniu roku 2013 jako hit, bo po prostu je uwielbiam. A dlaczego?
Dezodorant w chusteczce Cleanic występuje w dwóch wersjach zapachowych DeoFRESH i DeoSOFT - osobiście bardziej podoba mi się chyba DeoFRESH. Opakowanie jest dość charakterystyczne dla chusteczek nawilżanych i zawiera ich 12 sztuk. Chusteczki są dobrze nasączone, jedna sztuka wystarcza swobodnie na obie pachy, a potem nawet i stópki można przetrzeć ;).
W czym tkwi fenomen tych chusteczek? W przeciwieństwie do zwykłych chusteczek nawilżanych, których zadaniem jest jedynie odświeżenie skóry, tutaj w składzie znajdują się substancje odpowiadające za właściwości antyperspiracyjne (sole glinu) i przeciwbakteryjne (jony srebra). Moim zdaniem takie rozwiązanie jest po prostu genialne, bo nie dość, że te chusteczki dają możliwość "umycia" i odświeżenia się, to jeszcze zapewniają ochronę przed potem, która - uwaga - działa! Jeśli chodzi o pocenie - jestem ekspertem, bo borykałam się przez długi, długi czas z nasileniem tego zjawiska i w sumie nadal bywają momenty, że potrzebuję naprawdę konkretnej ochrony antyperspiracyjnej. O dziwo - te chusteczki - jak na taki produkt używany "doraźnie" - radzą sobie naprawdę dobrze! To chyba fakt, który zaskoczył mnie najbardziej.
Jedyny drobny minus, który jednak kompletnie mi nie przeszkadza i pisząc o tym mam wrażenie, że się trochę czepiam - po użyciu tych chusteczek na dłoniach pozostaje charakterystyczny "osad" - jakby po użyciu talku, ale wystarczy umyć ręce i uczucie to znika.
Oczywiście nie jest to produkt, którego używałabym codziennie - jakoś tak jednak preferuję tradycyjne mycie wodą z mydłem ;). Jednak na wyjazdy np. w góry, gdzie czasami dostęp do bieżącej wody jest ograniczony, albo na dłuższe podróże samochodem, autokarem czy pociągiem podczas upałów - idealne rozwiązanie. Myślę, że nawet w pracy lub na uczelni, kiedy biegamy z zajęć na zajęcia te chusteczki będą przydatne i u mnie w torebce zagoszczą już na dobre.
Bardzo żałuję, że nie poznałam tego produktu wcześniej - przed wakacjami, bo byłby idealny na letnie wypady, kiedy bywało naprawdę gorąco. W przyszłe wakacje to będzie pierwsza rzecz, którą zakupię przed jakimkolwiek wyjazdem! :D
PLUSY:
- przyjemny zapach
- szczelnie zamykane opakowanie - nalepka dobrze trzyma
- ładna grafika na opakowaniu
- niewielka paczuszka idealna do torebki
- chusteczki są dobrze nasączone
- zaskakująco skuteczne działanie antyperspiracyjne
- zawartość jonów srebra działających przeciwbakteryjnie
- nie podrażniły mnie w żaden sposób, nawet zastosowane na świeżo ogoloną paszkę :)
- cena - około 3,50-4,00zł - moim zdaniem warto
- dostępność - Rossmann, SuperPharm super- i hipermarkety - no widuję je co rusz :D
MINUSY:
- delikatny "talkowy" osad na dłoniach po użyciu - jednym będzie przeszkadzał innym nie - mi osobiście nie przeszkadza, bo przy okazji zapobiega poceniu dłoni :)
OCENA OGÓLNA:
Znacie ten produkt? Próbowałyście już? Jeżeli nie, to bardzo Wam polecam, ja jestem zachwycona. Ktoś kto to wymyślił - wielkie propsy ode mnie hehe :D.
OGŁOSZENIE PARAFIALNE
Zapraszam Was na FanPage mojego bloga na facebooku, gdzie możecie zobaczyć małą zapowiedź zdjęć ze spotkania/sesji z Eweśką z bloga Pędzlem Malowane :).
Nie dość, że spędziłyśmy przemiło czas (z Eweśką, Asią i Gosią + z dwoma małymi Eweśkowymi łobuziakami :D), to jeszcze ja i Asia załapałyśmy się na malowanki i sesję! Pełna relacja zdjęciowa wkrótce!
No i oczywiście jeżeli jeszcze nie lubicie mojego FP to będzie mi bardzo miło jak przy okazji polubicie :D.

