Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 marca 2017

Kosmetyczne marzenie spełnione - Becca x Jaclyn Hill - C Pop Collection Face Palette - Becca Cosmetics w Polsce!

W listopadzie zeszłego roku za sprawą bloga Subiektywnej dotarła do mnie informacja, która przyprawiła mnie o przyspieszone bicie serca - w polskiej Sephorze pojawiły się w bardzo ograniczonej ilości palety róży i rozświetlaczy C Pop Collection Face Palette powstałe we współpracy Becca Cosmetics oraz Jaclyn Hill. Oczywiście jako zagorzała fanka Jaclyn po prostu musiałam zdobyć egzemplarz tego produktu i choć wyprzedawały się one z prędkością światła, udało mi się dopaść ostatnią sztukę w jednym z krakowskich sklepów tej sieci. Jak się okazuje, ten "rzut" palet Jaclyn był swego rodzaju preludium do wprowadzenia produktów Becca Cosmetics do asortymentu Sephory w Polsce. Becca Cosmetics ma zagościć w Sephorach już na początku kwietnia, więc pomyślałam, że to idealny moment, żeby przedstawić Wam moje wrażenia z kilkumiesięcznego użytkowania palety Becca x Jaclyn Hill - C Pop Collection Face Palette.

środa, 8 marca 2017

Konturowanie i rozświetlanie dla opornych - Lirene - Shiny Touch - Mineral Bronzer & Blush, Mineral Shimmer

Kosmetyki Lirene - Shiny Touch - Mineral Bronzer & Blush oraz Mineral Shimmer pojawiły się już jakiś czas temu na blogu przy okazji konkursu Lirene na makijaż z wykorzystaniem techniki strobingu i konturowania. Jak się okazało - już poza konkursem, to właśnie między innymi te dwa produkty zostały ze mną na dłużej. Eksploatowałam je przez ostatnich kilka miesięcy tak intensywnie, że dotarłam już do denka, co przy ilości kosmetyków jaką posiadam, jest nie lada wyczynem! Dlaczego polubiłam je tak bardzo, że znalazły się nawet na liście Odkryć Roku 2016? Przeczytacie o tym w dzisiejszym poście :).

sobota, 2 kwietnia 2016

Nowości Sleek - paleta cieni A New Day, paleta rozświetlaczy Solstice, pomadka Lip Vip + tutorial makijażowy

Gdy tylko na rynku pojawiają się nowe palety cieni ze Sleeka, moje serducho bije mocniej :D. Gdy okazuje się, że Sleek trafia w moje kolorystyczne gusta - wręcz muszę taką paletę mieć! Tak właśnie stało się w przypadku palety A New Day :). Wraz z nią trafiły do mnie od drogerii Cocolita.pl także paleta rozświetlaczy Solstice Highlighting Palette oraz pomadka Lip Vip, które w dzisiejszym poście nie tylko Wam pokażę i opiszę, ale także zaprezentuję jak spisały się w makijażu - i to na żywo! Zapraszam!


środa, 11 listopada 2015

Magia rozświetlenia - L'Oreal - Lumi Magique - 1 Light - korektor rozświetlający

Problem cieni pod oczami dokucza wielu kobietom - niektórym wręcz od najmłodszych lat. Jest to głównie zasługa cieniutkiej skóry pod oczami, przez którą przeświecają naczynia. Ja sama nigdy nie borykałam się z nimi nadmiernie, więc przez wiele lat nie sięgałam po korektory. Do pierwszej "poważnej" próby zainspirowała mnie oczywiście niezawodna Jaclyn Hill. Odkąd zaczęłam ją oglądać wypróbowałam już kilka kosmetyków z tej kategorii, ale dotychczas najbardziej przypadł mi do gustu produkt, który dzisiaj Wam przedstawię, czyli L'Oreal - Lumi Magique w kolorze 1 Light.


czwartek, 8 października 2015

Freedom Makeup - Pro Glow - Pink Cat, Purr, Meow - bronzery/róże/rozświetlacze - pantera trzy do zera?

Zapraszam Was dzisiaj do pierwszego na moim blogu spotkania z produktami Freedom Makeup - firmy, której asortyment od jakiegoś czasu dostępny jest na Cocolita.pl, ale jakoś na razie mało o nim słychać w blogowym świecie kosmetycznym. Czy Freedom Makeup będzie "nowym" Makeup Revolution, które zawojowało blogosferę kosmetyczną? Przekonajmy się jak wypadły ich panterkowe produkty.


sobota, 26 września 2015

The Balm - Mary Lou-Manizer - rozświetlacz, który podbił blogosferę kosmetyczną

Nadejszła wiekopomna chwila! Przyszła pora na ulubieńca blogo- i vlogosfery zarówno polskiej jak i zagranicznej. Panie i Panowie - Mary Lou-Manizer z The Balm mam i ja! Oczywiście jedno z moich małych kosmetycznych marzeń spełniła niezawodna Cocolita.pl i dzisiaj podzielę się z Wami moją opinią o tym wychwalanym pod niebiosa kosmetyku.


niedziela, 13 września 2015

Mary Kay - Mineralny róż w kompakcie - Juicy Guava i Ripe Watermelon - owocowa terapia na policzki

Kontynuacja współpracy z Mary Kay Polska pozwoliła mi wypróbować kilka ich propozycji "kolorówkowych". Niedawno zapoznawałam Was z ich nawilżającymi pomadkami, dzisiaj przyszła pora na róże do policzków w kompakcie w kolorach Juicy Guava i Ripe Watermelon.

sobota, 4 lipca 2015

Makeup Revolution - Vivid - Baked Highlighter - Golden Lights i Peach Lights - wypieczone rozświetlenie

Ostatnio na blogu sporo było o pielęgnacji, dzisiaj wracamy do produktów makijażowych. Lato to czas, gdy rozświetlacz na policzkach to idealny wybór na uzyskanie efektu świeżej cery i podkreślenie opalenizny, dlatego o rozświetlaczach dzisiaj będzie. Do mojej kolekcji dołączyły ostatnio za sprawą Cocolita.pl dwa gagatki od Makeup Revolution czyli Vivid - Baked Highlighter w kolorach Golden Lights i Peach Lights. Przyjrzyjmy im się z bliska!


poniedziałek, 15 grudnia 2014

Me Me Me - Goddess Rocks - złote kamienie brązujące - hit na sylwestra i karnawał!

Lato jest już tylko mglistym wspomnieniem i kosmetyki brązujące czy złote drobinkowe rozświetlacze właściwie poszły w odstawkę, ale nadchodzi sylwestrowo-karnawałowy czas, który wręcz prosi się o kapeczkę "bling-bling" w makijażu :D. W tym właśnie klimacie będzie dzisiejszy post, bo przedstawiam Wam mój hit, który sprawdza się zarówno w letnich makijażach typu sunkissed jak i karnawałowo-sylwestrowych szaleństwach, czyli złote kamienie brązujące Me Me Me - Goddess Rocks, które wypróbowałam dzięki drogerii internetowej kosmetykomania.pl.


poniedziałek, 21 stycznia 2013

Rozświetlacze w płynie - recenzja porównawcza - Technic, High Lights kontra MeMeMe, Beat the Blues - Sunbeam

Lubicie efekt bling bling? :) Ja tak! Rozświetlacze zajmują bardzo wysoką pozycję w moim rankingu kosmetyków do makijażu, dlatego z chęcią podjęłam się wypróbowania dwóch ciekawych propozycji, a mianowicie:

- Technic, High Lights, którego otrzymałam do testów od Cocolita.pl
- MeMeMe, Beat the Blues - Sunbeam, który otrzymałam do testów od Kosmetykomania.pl

Dwa rozświetlacze - z jednej strony różne, a z drugiej podobne - chociażby pod względem konsystencji, ale łączy je jedna specyficzna rzecz... Obydwa są odpowiednikami, zamiennikami bądź - jak kto woli - podróbkami (choć bardzo nie lubię tego słowa...) bardzo znanych produktów firmy Benefit, a mianowicie - Benefit High Beam oraz Benefit Moon Beam (bądź Sun Beam - nie wiem do którego bliżej). W przypadku produktu Technic - widać to na pierwszy rzut oka, natomiast MeMeMe stylistyką bardziej kojarzy mi się z kosmetykami Rouge Bunny Rouge. Jednak Benefit monopolu na rozświetlacze nie ma i mieć nie będzie, a my zawsze będziemy szukać kosmetyków, które spełnią nasze oczekiwania lepiej - szczególnie finansowe oczekiwania - a cenowo obydwoje dzisiejszych bohaterów bije Benefit na głowę ;).
Zainterere? :D Zapraszam do recenzji :).
PLUSY:
- ładnie rozświetla i odświeża cerę
- lekka, kremowa konsystencja
- nie ma "brokatowych" drobinek
- dobrze się aplikuje i rozciera
- trwały, nie ściera się w ciągu dnia (oczywiście o ile z nim nie walczymy :D)
- szalenie wydajny
- odcień pasuje do makijaży w chłodnych barwach
- cena - w Cocolita.pl - regularna cena to 10,90zł - grosze! - znajdziecie go tutaj
 MINUSY:
- bezzapachowy
- gdy z nim przesadzimy może nadawać nieco trupi odcień twarzy - podobny do Missha BB Boomer
- nieco tandetne i ewidentnie "zgapione" od Benefita opakowanie
OCENA OGÓLNA:
5-/6
Polubiłam się z tym kosmetykiem, gdyż jego wady zupełnie nie przysłaniają mi jego pozytywnych stron. Przede wszystkim zasługuje na uwagę za cenę i efekt jaki daje - być może dla koneserek kosmetyków Benefit porównanie tego produktu z oryginałem będzie zbrodnią i ta zniewaga krwi wymaga, jednak ja uważam, że różnica, o ile jest, to na pewno nie tak duża, by skłonić mnie do wydania 100zł na rozświetlacz. Wolę wydać 10zł i mieć produkt niemal identyczny ;). Nie jest to makijażowy niezbędnik, uważam, że odcień nie będzie pasował do wszystkich karnacji, jednak bledzioszkom z pewnością krzywdy nie zrobi i myślę, że właśnie bladolicym mogę go polecić :). Wypróbowanie nie nadwyręży portfela, a kto wie - może polubicie go tak jak ja?


PLUSY:
- ładnie rozświetla i odświeża cerę, nadając efekt "sunkissed skin" - skóry muśniętej słońcem
- bardzo ładny i nienachalny odcień, będzie pasował zarówno do jasnej jak i ciemniejszej karnacji
- lekka, kremowa konsystencja
- nie ma "brokatowych" drobinek
- dobrze się aplikuje i rozciera
- trwały, nie ściera się w ciągu dnia (z zastrzeżeniem jak wyżej ;))
- bardzo wydajny
- estetyczne opakowanie
- odcień pasuje do makijaży w ciepłych barwach, świetnie się spisze latem przy opaleniźnie
- cena - w Kosmetykomania.pl - regularna cena to 29,00zł - już nie tak tanio, ale nadal znośnie - znajdziecie go tutaj

 MINUSY:
- bezzapachowy
 OCENA OGÓLNA:
5/6
W przypadku tego produktu - kolor bardziej przypada mi do gustu, nieco mnie jednak cena, bo 30zł to już nie 10, ale też nie 100, więc plasuje się jeszcze w akceptowalnej przestrzeni finansowej ;). Opakowanie jest bardziej estetyczne niż w przypadku Technic High Lights - widać większą dbałość producenta o szczegóły. Uważam również, że taki złotawy odcień lepiej się sprawdzi przy ciemniejszej lub opalonej karnacji bądź makijażach w złocie czy brązach (czyli zasadniczo - "najpopularniejszych") niż poprzednik, choć już przy makijażach w chłodnych barwach sięgam jednak po High Lights. Jest to produkt warty uwagi i z pewnością godny polecenia :). W ofercie jest dostępny w 4 odcieniach - Sunbeam, który Wam prezentuję dzisiaj, a oprócz tego Oyster Gold, Moonbeam oraz Pearl Pink.


Pomimo niemalże tych samych ocen, które wystawiłam obu produktom, postanowiłam, że w tym starciu zapadnie jednoznaczny werdykt, na bazie plusów i minusów - zobaczmy więc, kto wygrywa :D.


And the winner is...

MeMeMe - Beat the Blues - Sunbeam

Skusiłam Was? :D

czwartek, 6 grudnia 2012

Sleek - Face Form - Contouring&Blushing Palette - Fair - paleta do konturowania z różem + Mikołajkowy rabat od Cocolita.pl

W ramach współpracy z jedną z moich ulubionych drogerii internetowych - cocolita.pl, otrzymałam paletę Sleek do konturowania twarzy wraz z różem w wersji Fair. Jeśli wpadacie na mojego bloga częściej, to pewnie wiecie, że  firma Sleek jest moją ulubioną marką "cieniową", jednak wcześniej nie miałam okazji wypróbować innych ich kosmetyków, choć w ofercie mają sporo. Bardzo się ucieszyłam, że poznam nowy kosmetyk Sleeka i dzisiaj prezentuję (omnomnom - prezenty!) Wam jej recenzję :).

Razem z drogerią cocolita.pl zapraszam Was do skorzystania z Mikołajkowego rabatu na zakupy w sklepie :).
Aby otrzymać rabat 7% na zakupy w cocolita.pl należy podczas zamawiania kosmetyków wpisać w rubryce "kod rabatowy" hasło: 
"Siulka Mikołajem"
 :). 
Rabat jest ważny do końca tygodnia, więc możecie zaopatrzyć się w prezenty nie tylko dla siebie, ale też przemyśleć kwestię upominków świątecznych dla swoich sióstr, mam, babć, cioć, przyjaciółek a może córek? :D
Zachęcam Was do zapoznania się z bajecznie szeroką ofertą drogerii :).

A teraz zapraszam do recenzji!

 PLUSY:
- piękna gama kolorystyczna
- dobrane odcienie - pasują do siebie i mogą być z powodzeniem użyte w jednym makijażu
- świetna pigmentacja
- 3 kosmetyki w 1 - duża wygoda użycia
- duże lusterko
- jak zwykle w przypadku Sleeka - estetyczne, profesjonalne opakowanie
- duże wymiary każdego z elementów - 5cm x 3cm
- przyjemny zapach
- świetnie się spisuje w roli cieni do powiek
- gładka, satynowa "konsystencja", łatwo nabiera się na pędzel
- trwałość - cały dzień
- cena - 46,90zł - a dostajemy jakby 3 kosmetyki - klik!
MINUSY:
- bardzo dobra pigmentacja - paradoksalnie ;) - niewprawna łapka może mieć problemy z aplikacją, gdyż pigmentacja jest niesamowicie intensywna - radzę nakładać delikatnie :)
OCENA OGÓLNA:
6/6
Aktualnie mój hitowy produkt do konturowania, odkąd dostałam tą paletkę nie używam nic innego przy makijażach w ciepłych tonacjach (do tonacji chłodnych potrzebuję różu w odcieniach różowych - masło maślane hehe ;)). Z pewnością zaopatrzę się także w palety róży Sleek Blush by 3, bo przypuszczam, że mają podobną jakość i znajdę tam właśnie idealny różowy róż, co pozwoli pozbyć się całego wora różowych niewypałów... Pigmentacja jest boska, a róż (ktoś już zaczął liczyć ile razy mi się to słowo w tej notce powtórzyło? :D) ma piękny odcień - jest delikatnym kameleonem, który z ciepłej cegiełki przechodzi w złocistą brzoskwinię - próbowałam to ująć w ostatnim zdjęciu - na swatchach, gdzie możecie także zobaczyć jak świetnie napigmentowany jest ten kosmetyk. Bronzer jest matowy - dla mnie idealny, nie ma w nim ani grama pomarańczu, wygląda bardzo naturalnie. Po raz kolejny Sleek mnie nie zawiódł!





sobota, 1 grudnia 2012

W7 - Africa - Multi Bronzing Face Powder - róż, rozświetlacz i bronzer w jednym!

PLUSY:
- kosmetyk 3 w 1 - róż, rozświetlacz i bronzer
- śliczne opakowanie - podobne do kosmetyków Benefit ;)
- dołączony pędzelek - bardzo przyjemny w dotyku, choć na codzień używam innego, to ten może przydać się np. w podróży
- wbrew pozorom nie widać drobinek, a efekt rozświetlenia jest satynowy i prześliczny
- ciekawy wzór na kosmetyku - nie tylko na wierzchu - na całej głębokości
- bardzo wydajny (mam swój około roku - zużycie jest niewielkie)
- możliwość stopniowania efektu
- efekt "odświeżonej" cery
- zadowalająca trwałość - spokojnie przetrwa imprezę czy dzień na uczelni
- cena - 15,50zł na kosmetykomania.pl --> tutaj
MINUSY:
- myląca nazwa - moim zdaniem zupełnie nie określa właściwości tego kosmetyku
OCENA OGÓLNA:
6/6
Mój ulubieniec od prawie roku. Zamówiłam go wówczas z ciekawości - spodobał mi się wzór, tekturowe pudełeczko podobne do kosmetyków Benefit - no i cena ;). Od tamtego czasu używam regularnie - oczywiście na zmianę z różem Bourjois i kilkoma innymi produktami - zależnie co mi akurat kolorystycznie pasuje do reszty makijażu ;). Generalnie nie jestem fanką produktów "pierdyliard w jednym", ale w tym przypadku sama przyznaję, że coś jest na rzeczy :D. Ten produkt jest jednocześnie ślicznym różem w pięknym odcieniu, cudnym satynowym rozświetlaczem oraz lekkim bronzerem - generalnie - bomba! W związku z tym, że produkt był mi znany i lubię go, kiedy otrzymałam jego wersję testerową (wkład) od drogerii kosmetykomania.pl, bardzo się ucieszyłam i postanowiłam, że recenzja nie będzie długo czekać, bo produkt przetestowałam bardzo dokładnie ;). Kosmetyk jest multi-kulti i polecam bardzo :).



Mamy grudzień! W związku z tym nowy layout na blogu, żeby było zimowo :D. Podoba się? :)
Buziaki!

piątek, 16 września 2011

Mollon - Meteorites - Puder w kulkach - Light Up


PLUSY:
- forma kuleczek (namiastka Guerlain Meteorites?) - prawdopodobnie będzie wydajny (z tego co wiem pudry w kulkach są wydajne :) )
- ślicznie rozświetla buzie, pozwala ładnie i delikatnie modelować
- nadaje przede wszystkim połysk, a nie drobinkowe rozpraszanie światła - drobinki rozpraszające są maciupeńkie, nie ma wrażenia "brokatu" na twarzy
- odcień rozświetlacza dobrze dobrany przede wszystkim dla blondynek, różowy - używam go jako delikatnego, odświeżającego różu do policzków :)
- dostępny w dwóch opcjach kolorystycznych - tutaj
- kuleczki są miękkie, dobrze oddają kosmetyk na pędzel
- praktycznie nie da się nim przedobrzyć, daje bardzo subtelny efekt glow - idealny do opalenizny
- nadaje się zarówno do twarzy jak i do ciała
- cena - 16,00zł w alledrogerii - uważam, że bardzo korzystna :), do kupienia także w sklepach na terenie całej Polski - znajdź swój sklep

 MINUSY:
- zapach - ledwie wyczuwalny, ale jest, taki troszkę chemiczny - nawet się zastanawiam czy to nie zapach plastiku opakowania :D
- w opakowaniu aplikatorek, który zupełnie nie pasuje do tego typu kosmetyku - gąbeczka
- dodatkowo mamy "zabezpieczenie" w postaci tej nakładki z dziurkami, którą trzeba rozbrajać przed każdym użyciem, co grozi połamaniem pazurków
- chyba ktoś się za bardzo zapatrzył na Meteoryty Guerlaina, bo wzorek na opakowaniu podejrzanie je naśladuje...
- kuleczki w związku z tym, że są miękkie, łatwo się kruszą :(
OCENA OGÓLNA:
4-/6
Miał być rozświetlacz a jest... róż :). Gdybym nałożyła go na całą buzię prawdopodobnie Miss Piggy uznałaby mnie za swoją siostrę. Czyli jako rozświetlacz - nie bardzo... Za to jako róż - bardzo fajny! Bardzo delikatny różowy odcień odświeża buzię, daje bardzo naturalne wykończenie, ślicznie rozświetla policzki - w tę stronę idąc - jestem jak najbardziej zadowolona - dla blondynek i brunetek z porcelanową karnacją będzie idealny :). Tylko że dokonując zakupu rozświetlacza, chcemy dostać rozświetlacz, a nie róż... Toteż ostrzegam ;). Ogólnie kosmetyk jest w porządku, może nie powala (dorobiłam się w końcu oryginalnych Meteorytów Guerlain, więc chyba poprzeczka zawisła niepomiernie wysoko ;) ), ale to sympatyczny kosmetyk za przystępną cenę.
Dziękuję firmie Mollon za udostępnienie kosmetyku do testów.



wtorek, 28 czerwca 2011

Vipera - Confetti - Puder w kulkach - 02 Rozświetlający

PLUSY:
- forma kuleczek - mam wreszcie jakąś namiastkę Guerlain Meteorites :D - prawdopodobnie będzie wydajny (z tego co wiem pudry w kulkach są wydajne :) )
- ślicznie rozświetla buzie, pozwala ładnie i delikatnie modelować
- nadaje przede wszystkim połysk, a nie drobinkowe rozpraszanie światła - drobinki rozpraszające są maciupeńkie, nie ma wrażenia "brokatu" na twarzy
- odcień rozświetlacza dobrze dobrany przede wszystkim dla blondynek, delikatnie wpada w róż, ale nie widać tego - mnie, osobę z tendecją do bycia "świnkowaną" przez kosmetyki z różowymi pigmentami, nie robi na twarzy sobowtóra Miss Piggy :D
- estetyczne i wygodne opakowanie, łatwo się otwiera (na początku myślałam, że trzeba odkręcić, a to się podnosi :D )
- w opakowaniu aplikatorek, który o dziwo dobrze się spisuje, chociaż na pierwszy rzut oka wydawał się być zupełnie nieodpowiedni, to daje radę bardzo dobrze - gęste, syntetyczne włosie, ale miękkie i nie drapie po buzi :)
- zawiera witaminy A,C,E (C - w postaci kwasu askorbinowego, ale stabilizowana przez trwałe estry witamin A i E :) ) - ogólnie pozytywny skład - jestem aż zaskoczona, że w pudrze tak o to zadbano :)
- kuleczki są miękkie, dobrze oddają kosmetyk na pędzel
- praktycznie nie da się nim przedobrzyć, daje bardzo subtelny efekt glow - idealny do opalenizny
- nadaje się zarówno do twarzy jak i do ciała
- nie zawiera parafiny ani parabenów! hurra! :D :D :D
- cena - 22,49zł w sklepie internetowym Vipery - uważam, że jak najbardziej normalna :)
MINUSY:
- zapach - ledwie wyczuwalny, ale jest, taki troszkę chemiczny - nawet się zastanawiam czy to nie zapach plastiku opakowania :D
OCENA OGÓLNA:
5+/6
Zdetronizował inne rozświetlacze z mojej kosmetyczki - bardzo się polubiliśmy! Zarówno składem jak i efektem mnie ujął i pozostanę przy nim długo, a z tego co się orientuję, to pudry w kulkach są dość wydajne :), więc tym lepiej dla mnie! Zawiera 3 odcienie kuleczek - brązowe (najmniej), w kolorze chłodnego beżu (najwięcej) i bladoróżowe (odrobinę mniej niż beżowych), które dają bardzo delikatne zaróżowienie, ale nie dominujące w makijażu :). Bardzo się cieszę, że miałam szansę go wypróbować dzięki firmie Vipera, która podjęła ze mną współpracę, bo kuleczki zawsze chciałam mieć w swojej kosmetyczce - może kiedyś dorobię  się Guerlaina, ale na razie mam te i w zupełności mnie zadowalają :). Trochę żałuję jedynie, że nie ma ładnego zapachu - uwielbiam perfumowane kosmetyki, ale takie często uczulają alergików, więc to w pewnym sensie plus (chociaż nie dla mnie osobiście - alergikiem nie jestem, a lubię pachnidła :D ). Ogólnie - POLECAM :). Można go dostać na stoiskach firmowych Vipery, w drogeriach oferujących kosmetyki tej marki, oraz w sklepie internetowym - tutaj.
SKŁAD:
Mica - mika - pigmenty perłowe, mogą być lśniące lub skrzące się, błyszczące, opalizujące, metaliczne, połyskujące i mieniące lub całkowicie matowe i przygaszone. Są dostępne w różnych kolorach, od jasnych barw srebra i złota po ciemne i nasycone. Często dodaje się do nich pigmentów matowych by uzyskać lub podkreślić określoną barwę.Dodanie mik do kosmetyków mineralnych np. podkładów, pudrów, cieni czy róży powoduje odbijanie się światła, co pozwala na stworzenie iluzji miękkiej i idealnej skóry. Pomaga to w optycznym maskowaniu drobnych zmarszczek i porów.
Zinc Oxide - tlenek cynku - środek zapobiegający zbrylaniu, pigment (biały - biel cynkowa), środek ochronny i fizyczny filtr UVA-UVB, (UVA - w wysokim stężeniu) odpowiada za właściwości kryjące, ma działanie wysuszające w zmianach trądzikowych
Kaolin - kaolin - absorbuje tłuszcz, zapobiega zbrylaniu, wypełniacz, substancja zwiększająca właściwości kryjące, modyfikuje śliskość, ma właściwości ochronne
Nylon-12 - Nylon-12 - substancja zbrylająca, zmniejszająca przezroczystość, regulator lepkości, wypełniacz
Dimethicone - dimetikon - silikon, środek zapobiegający pienieniu, emolient okluzyjny - tworzy na skórzę film kondycjonujący, poprawiający wygląd
Polivinyl Pyrrolidone - poliwinylopirolidon - wypełniacz, substancja wiążąca
Silica - krzemionka - absorbent (pochłania sebum), wypełniacz
Magnesium Stearate - stearynian magnezu - substancja przeciwzbrylająca, wypełniacz, pigment, składnik podwyższający napięcie powierzchniowe, ma działanie nawilżające, zwiększa przyczepność i polepsza aplikację kosmetyku (zwiększa poślizg), poprawia nieco krycie, wydłuża "żywotność" makijażu
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil - olej jojoba - jojoba charakteryzuje się bardzo wysoką zgodnością biologiczną ze skórą. Wysokie powinowactwo do ludzkiej skóry, zapewnia mu łatwe wchłanianie przez skórę i włosy. Jojoba odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę i włosy. Może być używany do pielęgnacji skóry wrażliwej. Jojoba pomaga w leczeniu zapaleń skóry, np. łuszczycy. Pomaga przy leczeniu trądziku.
Ascorbic Acid - kwas askorbinowy - witamina C, antyoksydant (przeciwutleniacz), spowalnia procesy starzenia się skóry, wywołane czynnikami zewnętrznymi np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Działa głównie na powierzchni skóry - wyrównuje koloryt oraz rozjaśnia plamy i przebarwienia. Po przejściu przez naskórek stymuluje syntezę kolagenu i hamuje destrukcję włókien kolagenowych, dzięki czemu spowalnia procesy starzenia (sam kwas askorbinowy przenika słabo - musi być dostarczony zamknięty w liposomach lub w postaci lepiej przenikających estrów). Wykazuje ochronny wpływ w stosunku do promieniowania UVA i UVB, ma również korzystny wpływ na skórę po opalaniu, zmniejsza powstały rumień. Działa także przeciwzapalnie. Jest składnikiem kompozycji zapachowych, regulatorem pH (zakwasza kosmetyk) - składnikiem buforującym oraz maskującym (zapobiega przyłączaniu się metali ciężkich do składników kosmetyku, co mogłoby zaburzać jego właściwości).
Tocopheryl Acetate - octan tokoferylu - pochodna witaminy E, odżywia skórę, działa antyoksydacyjnie, ma zwiększoną trwałość w warunkach silnej ekspozycji na promieniowanie UV, stabilizuje witaminy A i C
Retinyl Palmitate - palmitynian retinylu - jest najsłabszą, ale i najłagodniejszą formą witaminy A w postaci estrowej. Jego stosowanie jest możliwe nawet w przypadku cer bardzo wrażliwych, które nie tolerują mocniejszych preparatów z retinolem czy kwasem retinowym. Pod wpływem enzymów część palmitynianu może przejść w skórze w retinol, a później zostać konwertowana do kwasu retinowego - stąd często o palmitynianie retinylu mówi się pro-retinol. Palmitynian działa głównie na zewnętrzne warstwy naskórka. Reguluje proces keratynizacji, zmniejsza jego suchość i szorstkość. Znajduje z powodzeniem zastosowanie w produktach niwelujących objawy tzw. gęsiej skórki, a także w pielęgnacji stóp, kolan czy łokci. Zwiększa elastyczność skóry i wygładza drobne zmarszczki. Zwiększa odporność na działanie promieni słonecznych.
Phenoxyethanol - fenoksyetanol - konserwant, środek zapachowy
Titanium Dioxide - dwutlenek tytanu - biały pigment, a jednocześnie fizyczny filtr UV, odpowiada za właściwości kryjące
Iron Oxide Yellow - tlenek żelaza - żółcień żelazowa, pigment
Iron Oxide Red - tlenek żelaza - czerwony pigment
Iron Oxide Black - tlenek żelazowo-żelazawy - czerń żelazowa - czarny pigment
D&C Red No.30 - D&C Red No.30 - czerwony pigment

Skład: Mica, Zinc Oxide, Kaolin, Nylon-12, Dimethicone, Polivinyl Pyrrolidone, Silica, Magnesium Stearate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Ascorbic Acid, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Titanium Dioxide, Iron Oxide Yellow, Iron Oxide Red, Iron Oxide Black, D&C Red No.30

środa, 9 marca 2011

ELF - Shimmering Facial Whip - Toasted - rozświetlacz

PLUSY:
- cena! 1,5Ł
- zapach - cukrowo-cytrusowy - bardzo przyjemny
- bardzo wydajny - wystarczy maleńka ilość na całe kości policzkowe i łuki brwiowe
- daje jedwabisty efekt rozświetlenia, a nie drobinki
- szybko się wchłania
- wygodne opakowanie
- duży wybór kolorów
- daje przepiękny połysk - zarówno przy sztucznym jak i przy naturalnym świetle
- forma fluidu - takie rozświetlacze najbardziej lubię
MINUSY:
- troszkę lepka konsystencja
- nie do końca dobrze dobrałam kolor - troszkę za ciemny dla mnie, ale to właściwie moja wina, a nie kosmetyku ;) - kolor Toasted, który mam, jest dość ciemny i różówy wbrew temu co widać na stronie e.l.f.'a
- łatwo przesadzić z nim - zwłaszcza w makijażu dziennym trzeba uważać
OCENA OGÓLNA:
5
Polubiliśmy się od pierwszego wejrzenia - gdyby nie delikatna lepkość konsystencji i skład, który mógłby być lepszy - byłaby szóstka! Co prawda nie zdeklasuje mojego ulubionego rozświetlacza - dawno już wycofanego - z Avonu (sic!), ale jest godnym następcą! Polecam osobom, które nie mają przesadnie nadwrażliwej skóry!
SKŁAD:
woda
alkohol cetylowy - stabilizator emulsji, składnik kompozycji zapachowych, surfaktant - składnik obniżający napięcie powierzchniowe, składnik emulgujący, emolient - tworzy na powierzchni skóry film - powłoczkę ochronną, modyfikator lepkości
glikol propylenowy - substancja obniżająca napięcie powierzchniowe, rozpuszczalnik
stearynian glicerylu - emulgator
kwas stearynowy - środek zapachowy, stabilizator emulsji
parafina płynna - olej mineralny, składnik kompozycji zapachowych, kondycjonujący włosy, emolient - tworzy na powierzchni skóry film - powłoczkę ochronną, środek okluzyjny, rozpuszczalnik, może powodować "zapychanie" porów, podrażnienia u osób nadwrażliwych
gliceryna - składnik kompozycji zapachowych, środek kondycjonujący, odżywiający włosy, humektant - środek zatrzymujący wodę, higroskopijny, obniża lepkość, rozpuszczalnik, składnik kondycjonujący skórę
karbomer - stabilizator emulsji, środek zwiększający/modyfikujący lepkość, żelotwórczy
octan tokoferylu - pochodna witaminy E, odżywia skórę, działa antyoksydacyjnie, może powodować alergie
trietanoloamina - składnik kompozycji zapachowych, modyfikator pH - buforujący, emulgator, surfaktant - obniża napięcie powierzchniowe
disodium EDTA - środek pochodzenia syntetycznego, stosowany głównie jako stabilizator zapobiegający zmianie zapachu, konsystencji i wyglądu produktu.
metylparaben - konserwant
propylparaben - konserwant, środek zapachowy
diazolidynylomocznik - konserwant
CI 77491 - żółcień żelazowa - tlenek żelaza, pigment
CI 77492 - ochra żółta - tlenek żelaza, pigment
CI 77499 - czerń żelazowa - tlenek żelaza, pigment
fiolet manganowy - pigment
mika - pigmenty perłowe, mogą być lśniące lub skrzące się, błyszczące, opalizujące, metaliczne, połyskujące i mieniące lub całkowicie matowe i przygaszone. Są dostępne w różnych kolorach, od jasnych barw srebra i złota po ciemne i nasycone. Często dodaje się do nich pigmentów matowych by uzyskać lub podkreślić określoną barwę.Dodanie mik do kosmetyków mineralnych np. podkładów, pudrów, cieni czy róży powoduje odbijanie się światła, co pozwala na stworzenie iluzji miękkiej i idealnej skóry. Pomaga to w optycznym maskowaniu drobnych zmarszczek i porów. 
Red No.33 Lake - pigment
Blue No.1 - pigment
Yellow No.5 Lake - pigment
Dwutlenek tytanu - biały pigment, a jednocześnie fizyczny filtr UV, odpowiada za właściwości kryjące
Red No.40 Lake - pigment

LEGENDA:
zielony - substancja nieszkodliwa
niebieski - substancja o pozytywnym działaniu dla skóry
pomarańczowy - substancja wzbudzająca pewne niewielkie zastrzeżenia
czerwony - substancja mająca negatywny wpływ, szkodliwa lub drażniąca

Skład: Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Stearate Acid, Paraffinium Liquidum (Mineral Oil), Glycerin, Carbomer, Tocopheryl Acetate, Triethanolamine, Disodium EDTA, Methylparaben, Propylparaben, Fragrance(Aroma), Diazolidinyl Urea, Iron Oxides (CI 77491 , CI 77492 , CI 77499), Manganese Violet (CI 77742), Mica (CI 77019), Red No.33 Lake (CI 17200), Blue No.1 (CI 42090), Yellow No.5 Lake (CI 19140), Titanium Dioxide (CI 77491), Red No.40 Lake (CI 16035)

Skład - tak jak już wspomniałam, mógłby zostać poprawiony - co prawda nie ma żadnego składnika zaznaczonego na czerwono, ale te wszystkie pomarańczowe robią swoje i mogą troszkę odstraszać. Tutaj chciałabym Was uspokoić - ewentualne skutki uboczne tych składników mogą odczuć jedynie osoby, których skóra charakteryzuje się wybitną nadwrażliwością i skłonnością do podrażnień. Natomiast mogę szczerze polecić go wszystkim, którzy nie mają tego typu problemów ze skórą - z moją się polubił i będę go dalej używać :D.