Dzisiejszym postem poniekąd odpowiadam na publikację Bellitki, która pytała w swoim wczorajszym poście czy warto wypróbować kosmetyki do włosów Toni&Guy :D.
Na co dzień staram się nie traktować włosów wysoką temperaturą - jeżeli tylko mam czas, pozwalam im wyschnąć swobodnie. Jednak są takie okazje, kiedy muszę użyć suszarki, a także wymodelować włosy, czasami również je prostuję lub kręcę na lokówce/prostownicy - wtedy zawsze staram się użyć jakiegoś produktu termoochronnego, aby nie katować włosów gorącem. Ostatnio w roli tarczy ochronnej dla moich włosów występuje zakupiona zupełnie spontanicznie w promocji w Rossmannie mgiełka Toni&Guy - Heat protection mist. Produkt stosuję od września i myślę, że mogę już co nieco o nim napisać :).

