Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią na blogu - zapraszam wszystkich moich czytelników do udziału w konkursie pod patronatem Mary Kay w ramach akcji Glow and Tell. Nagrody są aż 3 do wyboru z czterech zestawów kosmetyków Mary Kay. Po szczegóły zapraszam do dalszej części posta!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 lipca 2015
środa, 21 sierpnia 2013
Remington - Stylist - Multi Style 210*C Advanced Ceramic - prostownica do włosów + uprawiam lajkożulerkę :D
W poście z relacją ze Spotkania Blogerek we Wrocławiu pisałam Wam, że jednym z prezentów od sponsorów były sprzęty do stylizacji włosów firmy Remington. Ja otrzymałam prostownicę - choć bardziej adekwatnie byłoby ją nazwać urządzeniem wielofunkcyjnym :D, bo potrafi wiele ;).
Jeżeli chodzi o taką bardziej techniczną stronę to prostownica ta ma specjalną powłokę Advanced Ceramic, dzięki której powierzchnia płytek grzewczych jest 2 razy gładsza i 3 razy trwalsza (nie wiem od czego, ale to nic :D). Prostownica jest wyposażona w pokrętło do regulacji temperatury w zakresie od 150 do 210*C (ale ja nawet nie ustawiam jej na tak wysoką temperaturę bo się boję - uważam, że tak gorącą prostownicę to tylko do keratynowego prostowania włosów można stosować). Płytki nagrzewają się ekspresowo - ledwo włożę wtyczkę do kontaktu, a one już są gorące - magic :D, ponadto są dłuższe niż w standardowych prostownicach - mają 100mm długości. Moja prostownica ma wbudowany bardzo mądry mechanizm - szczególnie dla takich łosi jak ja - wyłączy się automatycznie po 60 minutach :D (tak... przyznaję się... zdarzyło mi się kiedyś wyjść z domu i nie wyłączyć prostownicy - na szczęście dom nadal stoi i ma się świetnie... uff!). Jako że ta prostownica może nam służyć również jako lokówka, to jest zaopatrzona w obrotowy przewód, który znacznie ułatwia manewrowanie nią przy układaniu włosów. W opakowaniu znalazło się także specjalne etui, które jest odporne na wysoką temperaturę - fajna rzecz, chociażby przy pakowaniu się na wakacje - nie rzucamy prostownicy luzem do walizki - mamy ją zamkniętą w etui :).
O technice już było - teraz o używaniu! Ja już pokochałam ten sprzęt. Naprawdę. Miłością czystą i bezwarunkową. Kocham, love, lublju <3. Próbowałam prostowania - włosy wyszły super idealnie gładkie - w ogóle jak nowe :D. Nawet moje rozciapierzone końcówki się ogarnęły i nabrały jakiejś takiej sprężystości jakby! Serio! Jak babcię kocham - byłam przez chwilę zadowolona ze swoich włosów! :D Właściwie to nawet przez dłuższą chwilę, bo chodziłam z prostymi włosami cały dzień, poszłam spać, a jak się obudziłam to one nadal były proste :). Kolejnym razem próbowałam pokręcić włosy - teraz już sobie obadałam technikę na jutubie i wychodzi mi lepiej niż za pierwszym razem - mój tata patrzył na mnie jak na niespełna rozumu jak mu powiedziałam, że będę kręcić włosy na prostownicę (fuck logic! :D). Nie wiem czy konieczne jest wysuwanie tej zakładki, która teoretycznie zwiększa grubość loków - na razie jeszcze nie do końca potrafię to ogarnąć, ale dajcie mi czas - może się naumiem :). Tak czy siak - jestem szalenie zadowolona, że dostałam akurat ten sprzęt - chyba się uzależnię od niego, więc w razie czego kupiłam sobie spray ochronny na temperaturę :D.
Drugą sprawą związaną z faktem, że na Spotkaniu Blogerek we Wrocławiu dostałyśmy sprzęt od Remingtona, jest pewien ciekawy konkurs, w którym zobowiązałyśmy się wziąć udział. Konkurs nazywa się "Stylizacje Gwiazd" i polega na stworzeniu - z użyciem otrzymanego od Remingtona sprzętu, fryzury inspirowanej zdjęciem, które było dołączone do paczki. Ja otrzymałam zdjęcie Carey Mulligan z filmu Wielki Gatsby i... trochę się przeraziłam... No bo jak tu z moich długich i ciemnych włosów zrobić krótką fryzurkę w stylu lat 20? No ale miała być inspiracja, to niech będzie inspiracja - farbować się na blond nie będę, chociaż i tak prędzej to bym zrobiła niż włosy ścięła ;). Opiszę Wam krok po kroku co zmontowałam, a efekty zobaczycie poniżej - bardzo proszę o wyrozumiałość w ocenie - starałam się jak mogłam, ale mam chyba jednak dwie lewe ręce do takich rzeczy, chociaż zawsze myślałam, że daję sobie radę z włosami...
2. Etap II czyli już wyprostowane, błyszczące - jest ewidentnie lepiej :).
3. Etap III czyli fejkowanie grzywki.
4. Etap IV - podpięcie włosów tak, aby wyglądały na krótkie. Ta faza zajęła mi najwięcej czasu - albo się nie chciały trzymać, albo odstawały, albo się luzowało coś - w pewnym momencie myślałam, że mi ręce odpadną od trzymania ich non stop w górze i walki z wsuwkami... Ale w końcu się udało!
Na koniec jeszcze "kilka" (czyt. ze dwa kilo) dodatków biżuteryjnych i.... tadaaaaaaaaam!
Opaska na głowę to moja wesoła twórczość z kolii i kolczyków mamy, broszki po babci i ozdoby choinkowej :D. Niech żyje kreatywność :D. Swoją drogą wyglądam na tym zdjęciu kompletnie jak nie ja i uważam, że krótkie włosy mi nie służą...
Tak czy siak - konkurs ten zaczął się właśnie dzisiaj i jest konkursem "na lajki", więc ja teraz zachowam się jak lajko-żul i poproszę Was ładnie - jeśli Wam się podoba (bądź też po prostu z litości) i zechcecie zostać moimi lubisiami to można pyknąć lajkiem tu:
Do wygrania jest możliwość zostania Ambasadorką Remingtona, czyli szaaał :D.
Dzięki za uwagę :*.
TAG:
konkurs,
lokówka,
prostownica,
Remington,
włosy
niedziela, 7 kwietnia 2013
Toni&Guy - Glamour - Firm Hold Hairspray - lakier mocno utrwalający do włosów
Mam takie małe spostrzeżenie co do mojego podejścia do kosmetyków. Otóż - z góry przepraszam za wyrażenie - mam pierdolca na punkcie zapachów. Tak właśnie. Kosmetyk który ładnie pachnie (kwestia stuprocentowo subiektywna) zawsze dostanie wyższą ocenę, natomiast taki, który - choćby działał cuda niebieskie, ma zapach nieprzyjemny, zostanie przeze mnie oceniony niżej. Również przeciętne i typowe zapachy nie robią na mnie wrażenia. Musi być to coś, co porwie mię za nos <3. Tak się stało w przypadku produktu, który Wam dzisiaj przedstawię. Tak oto ten wstęp stał się przy okazji wyjaśnieniem dlaczego kupiłam produkt około 3 razy droższy niż przeciętna kwota wydawana na kosmetyk tego typu. Jestem zapachową blacharą. Ba-dum tss!
PLUSY:
- tego się nie spodziewacie... ZAPACH! :D
- bardzo dobre utrwalenie - fryzura wytrzymała bez przyklapnięcia przez całe spotkanie z vlogerkami/blogerkami w Gliwiczech, nawet pomimo wilgotności powietrza
- nie skleja włosów
- wspominałam już o zapachu?
- bardzo estetyczne opakowanie - lubię taki styl
- wygodny i nietypowy (chyba, albo ja mam za małe doświadczenie) "psikacz", zabezpieczony przed pierwszym otwarciem
- łatwo się wyczesuje
- nadaje połysk
- utrzymuje podtapirowane włosy uniesione, na czym najbardziej mi zależało
- oprócz tego, że zapach jest świetny, to czuć go jeszcze bardzo długo po aplikacji - utrzymuje się lepiej niż niejedne perfumy!
MINUSY:
- cena - ubolewam nad nią bardzo - w Rossmannie dostępny za 34,99zł za 250ml, więc mogłabym za to ze trzy lakiery kupić...
OCENA OGÓLNA:
5+/6
Nie dostaje 6tki tylko i wyłącznie ze względu na cenę. I tak kupię go znowu... bo ja ten lakier pokochałam i pozostanę przy nim. Generalnie produkty Toni&Guy zdobyły moje serce zdecydowanie i zamierzam raz w miesiącu coś tam nowego sobie z tej firmy sprawiać, bo chyba się uzależniłam od zapachu ich kosmetyków... Nazywam się Kasia i jestem nieanonimową zapachoholiczką :D. Cóż ja mogę więcej napisać niż to co znalazło się w plusach? Największy jest za zapach (który trwa i trwa <3) i utrzymanie uniesienia moich włosów, które bardzo kochają grawitację i najchętniej leżałyby przylizane... Polecam wypróbowanie, ale najpierw obadajcie sobie zapach, bo spotkałam się też z opiniami, że nie wszystkim przypada do gustu tak jak mnie, a trzeba przyznać, że jest dość intensywny.
TAG:
fryzura,
konkurs,
lakier,
lakier do włosów,
Toni and Guy,
wizaż,
włosy
czwartek, 14 kwietnia 2011
Konkurs makijażowy - makijaż codzienny - u Maus :D
Ostatnio nie robię nic jak tylko konkursy hehe :D. Trzeba dać sobie szansę! A co! tym razem jest to wiosenny konkurs u sroczki :D. Trzeba było zmalować na niego makijaż, w którym czujemy się najlepiej - zatem ode mnie idzie taki zwyklak neutralny - taki najbardziej lubię, dobrze się w nim czuję i myślę, że najbardziej mi pasuje :). Co myślicie?
Użyłam:
- pod makijażem - L'Oreal Happyderm :D
Na twarzy:
- Benefit Porefessional baza
- podkład mineralny Lucy Minerals w kolorze Light Medium w formule OCC
- Finishing Powder Lucy Minerals w formule OCC
- bronzer Elf Healthy Glow Bronzing Powder - Matte Bronze
- róż mineralny EDM - Rhapsody in Peach
Na brwiach:
- Elf Eyebrow Kit + Elf Wet Gloss Lash & Brow Mascara
Na oczkach:
- baza pod cienie Art Deco
- kolorowka.pl - mika Diamond Dust
- eyeliner żelowy czarny Elf
- paleta Elf 100-eyeshadow palette - użyłam zgaszonego cielistego beżu, ciemnego brązu i smolistego matu
- tusz do rzęs Clinique High Impact Mascara i Max Factor 2000 Calorie
Na ustach
- błyszczyk H&M brzoskwiniowy :)
Użyłam:
- pod makijażem - L'Oreal Happyderm :D
Na twarzy:
- Benefit Porefessional baza
- podkład mineralny Lucy Minerals w kolorze Light Medium w formule OCC
- Finishing Powder Lucy Minerals w formule OCC
- bronzer Elf Healthy Glow Bronzing Powder - Matte Bronze
- róż mineralny EDM - Rhapsody in Peach
Na brwiach:
- Elf Eyebrow Kit + Elf Wet Gloss Lash & Brow Mascara
Na oczkach:
- baza pod cienie Art Deco
- kolorowka.pl - mika Diamond Dust
- eyeliner żelowy czarny Elf
- paleta Elf 100-eyeshadow palette - użyłam zgaszonego cielistego beżu, ciemnego brązu i smolistego matu
- tusz do rzęs Clinique High Impact Mascara i Max Factor 2000 Calorie
Na ustach
- błyszczyk H&M brzoskwiniowy :)
wtorek, 12 kwietnia 2011
Konkurs makijażowy - teledysk - u lady-flower123
Lady-flower123 była tak miła i napisała mi któregoś dnia w komentarzach, że organizuje na swoim blogu:
konkurs makijażowy na makijaż z teledysku. W mojej głowie od razu zrodził się pomysł i postanowiłam zrealizować go dzisiaj!
Konkurs trwa do 30 kwietnia!
konkurs makijażowy na makijaż z teledysku. W mojej głowie od razu zrodził się pomysł i postanowiłam zrealizować go dzisiaj!
Do wygrania są:
Zestaw kosmetyków marki Barry M.
Nagroda ufundowana przez sklep
Nagroda II
2 zestawy gotowe do wykonania szminek (2 szt.) oraz błyszczyków (2 szt.)
Pigmenty jakie wybrała lady-flower:
Nagrodę tę ufundował sklep:
Zainspirowałam się teledyskiem Maroon 5 do piosenki Misery. W teledysku występuje dziewczyna wokalisty zespołu (Adam Levine <3) - Anne Vyalitsyna - na codzień modelka Victoria's Secret. bardzo spodobał mi się taki ostry styl :D.
Tutaj kilka kadrów z teledysku:
A tutaj moja wersja tego drapieżnego mejkapu!
Podoba się? :)
sobota, 2 kwietnia 2011
Piechotą do lata z Siulką!
Witajcie! Zachęcona powodzeniem w poprzednim konkursie na wizażu, postanowiłam wziąć udział w kolejnym! :D Zapraszam Was zatem do mojego wizażowego, konkursowego wątku zatytułowanego Piechotą do lata z Siulką, gdzie codziennie będę opisywać kolejny krok w kierunku wymarzonego letniego ciałka! Mam nadzieję, że Wam się spodoba, a jeżeli tak, będzie mi bardzo miło, jeśli dacie temu wyraz oceniając go gwiazdeczkami :D.
TAG:
konkurs
czwartek, 3 marca 2011
Makijaż konkursowy - Wizaż - Rosmanniaczki - Makijaż w kolorze natury!
Witajcie! Biorę udział w konkursie na makijaż w kolorach natury na wizażu :), o tutaj!
Jeżeli mój makijaż Wam się spodoba - zapraszam do głosowania :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)














