Pokazywanie postów oznaczonych etykietą box. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą box. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 listopada 2013

ShinyBox - październik - ważne przesłanie, zawartość na drugim planie...

Październikowy ShinyBox dotarł do mnie już chwilę temu, ale dopiero teraz mam czas kilka słów o nim skrobnąć - udało mi się także wypróbować już zawarte w nim produkty, więc o moich wrażeniach z ich stosowania też będzie :).
Ogólnie rzecz biorąc pudełko zawartością mnie nie powaliło - uważam, że nie należy do najlepszych - nie umywa się nawet do wrześniowego czy sierpniowego - mam nadzieję, że w listopadzie będzie lepiej.
Duży plus dla twórców pudełeczka za zwrócenie uwagi na problem raka piersi i inicjatywy Pink Ribbon. Ja sama planuję wybrać się w końcu na badanie genu BRCA1, ponieważ niestety wywiad rodzinny w kierunku nowotworów mam obciążający :(.
Wracając jednak do pudełka - większość produktów w październikowym pudełku to jak na moje oko po prostu typowe próbki - nawet nie miniaturki - no ale przejdźmy do szczegółów i same się przekonacie ;).
W październikowym ShinyBox znalazły się następujące produkty:

ORGANIQUE - Hot&Spicy Płyn do kąpieli - Produkt pełnowymiarowy - Cena: 21,90/125 ml
THE BODY SHOP - Maska do twarzy z wit. E - Produkt pełnowymiarowy - Cena: 10 zł/6 ml
SYIS - Płatki pod oczy - Produkt pełnowymiarowy - Cena: 26 zł/1 opakowanie
SECHE VITE Top Coat - Odżywka do paznokci - Miniatura 3,6 ml - Cena za pełnowymiarowy produkt: 34 zł/14 ml
GOLDWELL - Balsam na włosy 60-sekundowy - Miniatura 50 ml - Cena za pełnowymiarowy produkt: 64 zł/200 ml
FULL OF FASHION - Zestaw dwóch bransoletek - Cena: 30 zł/2 szt.

PREZENT - FLOSLEK - Szampon dermatologiczny Elastabion - przeciwłupieżowy - Saszetka 2x8 ml - Cena za pełnowymiarowy produkt: ok. 18 zł/150 ml


THE BODY SHOP - Maska do twarzy z wit. E - Produkt pełnowymiarowy - Cena: 10 zł/6 ml
Przyjemny zapach i konsystencja - taka bardziej jak balsam lub mleczko niż maseczka, ale bardzo fajnie się aplikuje. Efekt po jednym zastosowaniu, na jakie pozwoliła jedna saszetka - raczej słabo zauważalny, jak można było się spodziewać ;). Skóra po starciu maseczki może odrobinę bardziej nawilżona, ale można to przypisać właściwie każdej maseczce - ja oczekuję raczej efektu, który utrzymałby się dłużej, ale nie sprawdzę tego, bo Shiny zaopatrzyło nas niestety jedynie w pojedynczą próbkę produktu - rozumiem, że jedna saszetka to "pełnowymiarowe" opakowanie tej maseczki, ale w takim razie wolałabym dostać maseczkę, której pełnowymiarowe opakowanie to np. tubka, żeby rzeczywiście wypróbować działanie produktu na dłuższą metę. Bo na tą chwilę za wiele o nim napisać nie mogę...

GOLDWELL - Balsam na włosy 60-sekundowy - Miniatura 50 ml - Cena za pełnowymiarowy produkt: 64 zł/200 ml
Przepiękny zapach i dobra konsystencja - produkt świetnie wchłania się we włosy. Zapach pozostaje na włosach przez jakiś czas, co dla mnie jest dużym plusem. Włosy już po pierwszym zastosowaniu wyglądają jakby były w lepszej kondycji, końcówki są bardziej ujarzmione, bardziej się błyszczą i znacznie łatwiej rozczesują, ponadto są super zmiękczone i miłe w dotyku. Zastanawiam się nad zakupem pełnowymiarowego opakowania tego produktu :).

FLOSLEK - Szampon dermatologiczny Elastabion - przeciwłupieżowy - Saszetka 2x8 ml - Cena za pełnowymiarowy produkt: ok. 18 zł/150 ml
Próbka w prezencie. Szampon dobrze się pieni i ma przyjemny zapach - wiele dermatologicznych szamponów przeciwłupieżowych niestety zapachowo powala - w negatywnym sensie ;). Ma dość gęstą konsystencję, może być stosowany profilaktycznie - dobrze się składa, bo akurat zamierzam zacząć chodzić na basen :). Aktualnie nie borykam się z problemem łupieżu suchego ani pstrego, do których leczenia ten szampon może być stosowany, ale jeżeli mi się takowe cholerstwo przypałęta to rozważę zakup tego produktu, żeby wypróbować działanie lecznicze.
ORGANIQUE - Hot&Spicy Płyn do kąpieli - Produkt pełnowymiarowy - Cena: 21,90/125 ml
Płyn do kąpieli - kompletnie nie mój zapach - stanowczo za dużo pomarańczy ;). Wypróbowałam i oddałam mamie. Co prawda fajnie pieni wodę, ale to by było na tyle z moich możliwości testowych... No ja naprawdę nie trawię zapachu cytrusów :(.
SECHE VITE Top Coat - Odżywka do paznokci - Miniatura 3,6 ml - Cena za pełnowymiarowy produkt: 34 zł/14 ml
Produkt, na który najbardziej się napaliłam - kultowy top coat Seche Vite do paznokci - bardzo ucieszyłam się z jego obecności w ShinyBox :). Co prawda w tym momencie moje paznokcie wołają o pomstę do nieba, ponieważ na studiach zaczynamy już przyjmować pacjentów, więc paznokcie mają być spiłowane na króciutko i niepomalowane, ale mam nadzieję, że po kilku pierwszych zajęciach prowadzący przestaną tak bardzo zwracać na to uwagę (oczywiście nie zamierzam nosić długich szponów, ale bardzo mi źle z niepomalowanymi paznokciami i chciałabym do tego wrócić...).
SYIS - Płatki pod oczy - Produkt pełnowymiarowy - Cena: 26 zł/1 opakowanie
Podobno to produkt pełnowymiarowy - jak na moje oko to dość droga taka przyjemność w postaci jednej, jednorazowej saszetki ;). Przetestowane na mojej Mamusi i jakoś tak cienko... Przyglądałyśmy się dość dokładnie przed i po zastosowaniem i nie zauważyłyśmy specjalnie "wyprasowania" skóry pod oczami ani lwiej zmarszczki. Buu... smuteczek.
FULL OF FASHION - Zestaw dwóch bransoletek - Cena: 30 zł/2 szt.
Gadżet w kompletnie nietrafionych jak dla mnie kolorach... Co prawda zieloną podarowałam już mojej kochanej współlokatorce, która lubuje się w zieleni (Brokułku mój, buziaki :*), ale z różową to nie wiem co zrobię... Jakoś takie biżuteryjne gadżety w pudełkach mnie nie jarają specjalnie ;).

Podsumowując - w październikowym ShinyBox znalazły się tylko 2 produkty, które uważam za udane, a mianowicie - Seche Vite Top Coat oraz balsam do włosów Goldwell, więc kiepsko. Mam nadzieję, że w listopadowym pudełeczku, które ma być współtworzone przez DeeZee znajdę produkty, które bardziej przypadną mi do gustu :) - pozostaje tylko czekać, bo wysyłka listopadowych pudełek już za parę dni :).




poniedziałek, 23 września 2013

ShinyBox - wrzesień - pudełko, które naprawdę chciałam mieć!

Zawartość wrześniowego pudełka ShinyBox nie była dla mnie tajemnicą - wiedziałam co się w nim znajdzie zanim je dostałam, bo ostatnio ambasadorki ShinyBoxa, do których należę, dostają pudełka z małym poślizgiem, aby ich zawartość pozostała niewiadomą dla osób zamawiających i oczekujących niespodzianki :D. Mnie osobiście zawsze łapska świerzbią i muszę podejrzeć co znajdzie się w ShinyBoxie, zanim do mnie trafi - taki niecierpliwy ze mnie zwierz... A w tym miesiącu moja niecierpliwość sięgnęła zenitu, bo okazało się, że wszystkie kosmetyki z wrześniowego pudełka niesamowicie przypadły mi do gustu!

Niniejszym mianuję wrześniowe pudełko najlepszym z wszystkich dotychczasowych jakie trafiły do moich rąk!

Co to za cuda się we wrześniowym pudełku znalazły, że taka euforia mnie roznosi? Oto i one:

Toni&Guy - Shine Gloss Serum - 10ml
Miniaturka serum wygładzającego do włosów od mojej najulubieńszej firmy "włosowej"♥. Kosmetyki Toni&Guy do najtańszych nie należą, ale ja po prostu je uwielbiam, o czym mogłyście się przekonać w poście o moim napadzie na Hebe i Rossmanna :D. Sądzę, że to serum również podtrzyma moją opinię na temat kosmetyków T&G. Jak znam życie to po wykończeniu tej miniaturki zakupię pełnowymiarowy produkt ;).

Scottish Fine Soaps - Au Lait - Mleko do ciała - 50ml
O istnieniu firmy Scottish Fine Soaps dowiedziałam się niedawno i od razu zapragnęłam poznać ich produkty - niezmiernie się ucieszyłam, że dzięki ShinyBox będę miała taką szansę - uważam, że taka jest właśnie idea pudełek - umożliwić nam poznanie produktu, który do najtańszych i najłatwiej dostępnych nie należy, abyśmy się przekonały czy warto zainwestować w jego pełnowymiarowe opakowanie :). Już wyniuchałam, że ładnie pachnie, ciekawa jestem jak się sprawuje na ciele :).

Glazel  - kredka do oczu z aplikatorem - produkt pełnowymiarowy
Moje pierwsze zetknięcie z firmą Glazel, którą również od jakiegoś czasu chciałam poznać bliżej - kolejny trafiony produkt w tym pudełku.

Phenome - Szampon do włosów przywracający równowagę skóry głowy
Kolejna znana mi firma, z którą nie miałam wcześniej do czynienia choć chciałam :).

Paese - Róż z olejem arganowym - produkt pełnowymiarowy
To już drugi trafiony kosmetyk Paese w ShinyBox! (poprzednim była szminka w płynie Manifesto, o której pisałam tutaj). Róż ma prześliczny kolor i bardzo przyjemnie pachnie - zasili na pewno moją kolekcję najczęściej używanych róży :).

Jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona zawartością wrześniowego pudełka - sam fakt, że nie mogłam się na nie doczekać wiedząc co zastanę w środku już chyba mówi wystarczająco ;).
A Wam jak się podoba wrześniowy ShinyBox? Podzielacie mój entuzjazm? :)

czwartek, 20 czerwca 2013

Urodzinowy ShinyBox - czerwiec - moje pierwsze pudełeczko!

Jakiś czas temu pytałam Was na facebooku, czy warto podejmować współpracę z ShinyBox i ogólny odzew był na tak, zatem - oto jest! Moje pierwsze pudełeczko ShinyBox otrzymałam wczoraj i dzisiaj pokaże Wam jego zawartość w oku mojego obiektywu :).
Sama idea pudełek całkiem mi się podoba - taka comiesięczna niespodzianka to fajna sprawa i można wypróbować rzeczy, na które być może nie zwróciłoby się uwagi w sklepie :).
Estetyka pudełek bardzo przypada mi do gustu, a przy tym są przydatne do przechowywania różnych bibelotów, których ja mam od groma i trochę :D.
Przejdźmy jednak do tego konkretnego pudełka... Ogólnie - podoba mi się, jestem z niego dość zadowolona, chociaż może nie złapało mnie za kłaki i nie pozamiatało mną podłogi z wrażenia, bo po pudełku urodzinowym spodziewałam się naprawdę fajerwerków ;).
Produkty, które otrzymałam to:
 1. Organique, Odświeżający krem do stóp (27 zł/75 ml) - produkt pełnowymiarowy
 2. KMS California, Spray odświeżający (87 zł/250 ml) - miniatura
 3. Dermo Pharma, Maska kompres 4D (6,99 zł/21 g) - produkt pełnowymiarowy
 4. Green Pharmacy, Peeling do ciała (16 zł/300 ml) - produkt pełnowymiarowy
 5. Paese, Szminka w płynie (17,90 zł/6 ml) - produkt pełnowymiarowy
 Pilniczek do paznokci - prezent
Na razie obadałam kosmetyki tylko pobieżnie, ale od dzisiaj zabieram się za testowanie i jeżeli będę miała jakieś głębsze przemyślenia na temat poszczególnych produktów, to na pewno pojawi się recenzja, a na dzień dzisiejszy mogę jedynie napisać czego bym się po nich spodziewała i które najbardziej chcę już wypróbować :D.
Green Pharmacy, Peeling do ciała (16 zł/300 ml) - produkt pełnowymiarowy
Peelingów nigdy za wiele! Firmę Green Pharmacy lubię i chętnie wypróbuję. Zdążyłam poniuchać i zapach ma ładny, więc na pewno będzie przyjemnie :).
 Dermo Pharma, Maska kompres 4D (6,99 zł/21 g) - produkt pełnowymiarowy
Nie jestem fanką maseczek w "szmatkach", bo jakoś zawsze strasznie mnie szczypią... Mimo wszystko wypróbuję, bo jak ktoś mi obiecuje oczyszczenie i normalizację wydzielania sebum to "bierę w ciemno". Zobaczymy czy obietnica zostanie spełniona ;).
 KMS California, Spray odświeżający (87 zł/250 ml) - miniatura
Mój faworyt z tego pudełka! Jestem wielką fanką suchych szamponów Batiste i ciekawa jestem czy produkt KMS je pobije ;).
 Organique, Odświeżający krem do stóp (27 zł/75 ml) - produkt pełnowymiarowy
Najbardziej "problematyczny" dla mnie produkt z pudełka - ja po prostu nie lubię kremów do stóp :(. Mogłoby go w pudełku nie być i bym się nie obraziła, ale może jak wypróbuję to zmienię zdanie i moje nastawienie do maziania po stopach też się zmieni...
 Paese, Szminka w płynie (17,90 zł/6 ml) - produkt pełnowymiarowy
Wypróbowałam na szybko i już widzę, że się polubimy, bo dostałam piękny odcień czerwieni!
 Pilniczek do paznokci
Fajny gadżecik, który już trafił do mojej torebki :).
Tak prezentuje się cała rodzinka :).

Podsumowując - nie jestem przekonana czy akurat to pudełeczko bym kupiła, gdybym wiedziała co w nim zastanę, ale też bardzo zawiedziona nie jestem. Właściwie to najfajniejszym aspektem pudełek jest oczekiwanie na to co przyjdzie i element zaskoczenia :D. Tak czy siak - cieszę się, że firma zdecydowała się na współpracę ze mną i już się nie mogę doczekać następnego pudełeczka :).

Swojego ShinyBoxa możecie zamówić tutaj --> http://shinybox.pl/index/offer

czwartek, 1 marca 2012

Komnata Tajemnic została otwarta czyli... mam GLOSSYBOX!

Dostałam swój pierwszy kosmetykowy box - GLOSSYBOX! Wiem, że pojawił się on już na blogach u dziewczyn, które wybrały się na uroczystą inaugurację GlossyBox w Warszawie, ja ze względu na studia nie mogłam tam być, ale paczuszka dotarła do mnie ekspresowo! 
Samo pudełeczko jest prześliczne i bardzo starannie zapakowane i wykonane - bardzo doceniam :). Cudny prezent na trochę wcześniejszy Dzień Kobiet :). 
Pewnie z innych blogów też już wiecie co było zawartością pierwszego - marcowego, pudełka GlossyBox w Polsce - muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona doborem naprawdę świetnych, luksusowych, renomowanych marek. 




LIERAC , Balsam do cery odwodnionej Hydra-Chrono+, miniaturka 15 ml
Idealnie! Ostatnio naprawdę zaczęłam dbać o nawilżenie mojej skóry, więc zdam relację jak się spisze.

MASAKI MATSUSHIMA, balsam do ciała Masaki Cherry, miniaturka 50 ml
Jestem bardzo ciekawa zapachu, ale... niestety dopadł mnie paskudny katar przez który nic nie czuję :(. Współlokatorka twierdzi, że prześliczny a ja się wściekam, bo nie czuję :( :( :(.

MARC JACOBS, Daisy Eau So Fresh, miniaturka 4ml
Muszę przyznać, że Daisy nie jest w moim guście, więc ciekawa jestem wersji Eau So Fresh - na razie nie jestem w stanie wypróbować, musi poczekać na przejście kataru :(.

NUXE, olejek Huile Prodigieuse, miniaturka 10 ml
Słyszałam o nim wiele dobrego, więc z chęcią potestuję - prawdopodobnie na końcówki włosów i paznokcie :).

RENE FURTERER, szampon Okara Protector Color, miniaturka 50 ml
Szampon przedłużający trwałość koloru ciemnych włosów? Taaak! Chcę! Lepiej się trafić nie dało :D. Z moich wcześniej rozjaśnianych, a aktualnie zafarbowanych na ciemno, włosów farba wypłukuje się jak szalona, więc bardzo chętnie się przekonam czy da się to powstrzymać :).


Więcej zdjęć już niedługo, jak się wyleczę ;). Wtedy też zapewne pojawią się pierwsze recenzje kosmetyków z różowego pudełeczka :).