Pamiętacie swój pierwszy w życiu "prawdziwy" kosmetyk do makijażu? W moim przypadku przygoda z tzw. kolorówką zaczęła się od firmy Inglot, a pierwszym kosmetykiem, który kupiłam za "swoje pieniądze" - czyli kieszonkowe od rodziców, był cień do powiek. Moje pojęcie o makijażu w tamtym okresie (późne gimnazjum) pozostawiało wiele do życzenia, a i gama kolorystyczna dostępnych wówczas (czyli jakieś 15 lat temu) produktów była jeszcze dość skromna, więc wybór padł na niezbyt twarzowy (zwłaszcza dla 13-14-latki) ciemny grafit ;). Od tamtego czasu firma Inglot stała się właściwie polskim kosmetycznym imperium, a ja mam dla Was dzisiaj moich ulubieńców spod szyldu tej przemyskiej marki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blue Brown. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blue Brown. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 marca 2017
piątek, 30 października 2015
Halloween w wydaniu glam! Poskromić kameleona - odważny makijaż na imprezę z duochromowym pigmentem
W internetach roi się już od przerażających Halloweenowych propozycji makijaży i charakteryzacji. Ja w tym roku postanowiłam zrobić na przekór zjawom i upiorom i przedstawić Wam Halloween w wydaniu glam - makijaż bardzo imprezowy, ale jednocześnie nieco mroczny, który pewnie bardziej przypadnie do gustu tym z Was, które nie czują - nomen omen - ducha - tej anglosaskiej tradycji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
