Idąc za ciosem po poniedziałkowym poście o dwufazie z Bourjois dzisiaj znowu o demakijażu - tym razem w wykonaniu firmy Murier - w roli głównej mleczko Cleanser MP C+ i tonik Toner MP-acti +. Zapraszam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 lipca 2015
wtorek, 11 listopada 2014
Ziaja - Oczyszczanie - Liście Manuka - pasta oczyszczająca, tonik zwężający pory, krem mikrozłuszczający, krem nawilżający
Seria Ziaja - Liście Manuka stała się bestsellerem tuż po tym jak wkroczyła na rynek. Oczywiście nie byłabym sobą (i blogerką kosmetyczną ;) ) gdybym od razu nie kupiła przynajmniej kilku produktów z tej linii. W moim posiadaniu znalazły się 4 produkty - pasta oczyszczająca, tonik i dwa kremy. Dzisiaj - po ponad 3 miesiącach od zakupu i systematycznym używaniu przestawię Wam moją opinię o kosmetykach z tej serii.
TAG:
cera mieszana,
cera tłusta,
cera trądzikowa,
krem,
manuka,
mycie,
oczyszczanie,
pasta,
tonik,
trądzik,
Ziaja
niedziela, 29 grudnia 2013
Bielenda Pharm - Trądzik - Antybakteryjna emulsja oczyszczająca i tonik normalizujący - twarz, dekolt, plecy
Bielenda Pharm to nowa linia kosmetyków firmy Bielenda, w której skład wchodzą serie: Trądzik, Naczynka oraz Cera Sucha. W ramach współpracy z firmą Bielenda otrzymałam do przetestowania między innymi dwa produkty z serii Trądzik, o których Wam dzisiaj troszkę opowiem :).
Obydwa produkty uzupełniają się, a kompozycja zapachowa jest tak dobrana, że pasuje zarówno płci żeńskiej jak i męskiej. Nawet kolorystycznie kwestia ta została rozwiązana bardzo "polubownie" ;). Ponadto - skoro już o opakowaniu mowa - linia Pharm ma design typowy dla dermokosmetyków - bez zbędnych grafik, za to z informacją o składnikach aktywnych. Ja akurat lubię takie "ascetyczne" rozwiązania bardziej niż przeładowanie kolorami i bajerami ;).
Jeśli chodzi o działanie obydwu kosmetyków - pozwólcie, że opiszę je osobno :).
Bielenda Pharm - Trądzik - Antybakteryjny tonik normalizujący
Całkiem przyzwoity kosmetyk, jednak moim ulubieńcem nie zostanie z dwóch powodów, o których zaraz Wam napiszę :).
Po pierwsze - opakowanie - co do estetyki nie mam zastrzeżeń - podoba mi się, jednak użytkowo - nieprzemyślane. Chyba już przy drugim użyciu zamykana na "klik" buteleczka zrobiła mi psikusa i górna część - zamykająca opakowanie, po prostu się odłamała :(. Zostały odstające kikutki, na które można się nadziać.
Po drugie - niestety mam wrażenie, że tonik jest zbyt delikatny - bardziej niż spodziewałabym się tego po produkcie aspirującym do miana dermokosmetyku. Ja wolę zdecydowanie bardziej odświeżające produkty, bo w przypadku tego toniku mam wrażenie, że na skórze nadal pozostały miejsca niedokładnie oczyszczone z sebum. Osoby z delikatniejszą i skłonną do zaczerwienień skórą pewnie byłyby zadowolone, jednak ja spod szyldu Bielendy wybrałabym Tonik z serii Ogórek i Limonka , o którym Wam kiedyś pisałam :).
PLUSY:
- przyjemny, świeży zapach - typu unisex
- ładny design opakowania
- nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienienia skóry
MINUSY:
- dla mnie zbyt delikatny
- za słabo odświeża skórę
- mam wrażenie, że niedokładnie "zmywa" sebum
- zatyczka ułamała się już przy drugim otwieraniu buteleczki
- nie bardzo wiem na czym polegać ma "normalizowanie", ale nie zauważyłam zmniejszenia wydzielania sebum ani podobnych efektów stosowania
- cena - ok. 20zł za 200ml - spodziewałabym się czegoś lepszego za tą cenę
OCENA OGÓLNA
2/6
Bielenda Pharm - Trądzik - Antybakteryjna emulsja oczyszczająca
Emulsja oczyszczająca spisała się u mnie znacznie lepiej niż tonik i generalnie przypadła mi do gustu na tyle, że aktualnie z chęcią używam jej na co dzień, choć w małej modyfikacji, o której zaraz Wam opowiem.
Ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję, dobrze się pieni, ale nie nadmiernie, dzięki czemu jej stosowanie jest bezproblemowe. Spełnia swoje zadanie - przyzwoicie oczyszcza skórę i daje uczucie odświeżenia znacznie większe niż po zastosowaniu toniku. Jej właściwości myjące są naprawdę dobre, ale że ja lubię przy oczyszczaniu trochę się pozdzierać, to dodaję do emulsji zmielonych pestek oliwek (do kupienia na stronach z półproduktami kosmetycznymi ;)).
Jedyne co mogę zarzucić tej emulsji, to delikatne uczucie ściągnięcia skóry po zastosowaniu, ale zakładam, że ma to jakiś związek z obkurczaniem porów ;). Nie zauważyłam niestety wpływu na zmniejszenie produkcji sebum, więc traktuję ten produkt jako dobry czyścik, a funkcje matujące pozostawiam kremom ;).
PLUSY:
- przyjemny, świeży zapach - typu unisex
- ładny design opakowania
- nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienienia skóry
- dokładnie oczyszcza
- intensywnie odświeża skórę
- dobrze się pieni
- przyjemna, kremowa konsystencja
MINUSY:
- delikatne uczucie ściągnięcia skóry po umyciu
- działanie doraźne - oczyszczające, nie zauważyłam wpływu długofalowego na wydzielanie sebum
- cena - około 20zł - mogłaby być trochę niższa - tak do 15zł
OCENA OGÓLNA
4/6
Działanie przeciwtrądzikowe tych kosmetyków jest mi ciężko ocenić, bo na szczęście etap trądziku mam już za sobą i tego typu produkty stosuję, aby dobrze oczyścić moją skórę, która nadal ma skłonności do nadprodukcji sebum w strefie T. Myślę, że emulsji można dać szansę, jednak jeśli chodzi o tonik - szukam czegoś skuteczniejszego ;). Toniki schodzą u mnie na litry, więc możecie się spodziewać, że niedługo opiszę Wam jeszcze jeden kosmetyk tego typu, który - choć nadal jest w "fazie testów", znacznie bardziej przypadł mi do gustu niż ten z dzisiejszej recenzji :).
Obydwa produkty uzupełniają się, a kompozycja zapachowa jest tak dobrana, że pasuje zarówno płci żeńskiej jak i męskiej. Nawet kolorystycznie kwestia ta została rozwiązana bardzo "polubownie" ;). Ponadto - skoro już o opakowaniu mowa - linia Pharm ma design typowy dla dermokosmetyków - bez zbędnych grafik, za to z informacją o składnikach aktywnych. Ja akurat lubię takie "ascetyczne" rozwiązania bardziej niż przeładowanie kolorami i bajerami ;).
Jeśli chodzi o działanie obydwu kosmetyków - pozwólcie, że opiszę je osobno :).
Bielenda Pharm - Trądzik - Antybakteryjny tonik normalizujący
Całkiem przyzwoity kosmetyk, jednak moim ulubieńcem nie zostanie z dwóch powodów, o których zaraz Wam napiszę :).
Po pierwsze - opakowanie - co do estetyki nie mam zastrzeżeń - podoba mi się, jednak użytkowo - nieprzemyślane. Chyba już przy drugim użyciu zamykana na "klik" buteleczka zrobiła mi psikusa i górna część - zamykająca opakowanie, po prostu się odłamała :(. Zostały odstające kikutki, na które można się nadziać.
Po drugie - niestety mam wrażenie, że tonik jest zbyt delikatny - bardziej niż spodziewałabym się tego po produkcie aspirującym do miana dermokosmetyku. Ja wolę zdecydowanie bardziej odświeżające produkty, bo w przypadku tego toniku mam wrażenie, że na skórze nadal pozostały miejsca niedokładnie oczyszczone z sebum. Osoby z delikatniejszą i skłonną do zaczerwienień skórą pewnie byłyby zadowolone, jednak ja spod szyldu Bielendy wybrałabym Tonik z serii Ogórek i Limonka , o którym Wam kiedyś pisałam :).
PLUSY:
- przyjemny, świeży zapach - typu unisex
- ładny design opakowania
- nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienienia skóry
MINUSY:
- dla mnie zbyt delikatny
- za słabo odświeża skórę
- mam wrażenie, że niedokładnie "zmywa" sebum
- zatyczka ułamała się już przy drugim otwieraniu buteleczki
- nie bardzo wiem na czym polegać ma "normalizowanie", ale nie zauważyłam zmniejszenia wydzielania sebum ani podobnych efektów stosowania
- cena - ok. 20zł za 200ml - spodziewałabym się czegoś lepszego za tą cenę
OCENA OGÓLNA
2/6
Bielenda Pharm - Trądzik - Antybakteryjna emulsja oczyszczająca
Emulsja oczyszczająca spisała się u mnie znacznie lepiej niż tonik i generalnie przypadła mi do gustu na tyle, że aktualnie z chęcią używam jej na co dzień, choć w małej modyfikacji, o której zaraz Wam opowiem.
Ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję, dobrze się pieni, ale nie nadmiernie, dzięki czemu jej stosowanie jest bezproblemowe. Spełnia swoje zadanie - przyzwoicie oczyszcza skórę i daje uczucie odświeżenia znacznie większe niż po zastosowaniu toniku. Jej właściwości myjące są naprawdę dobre, ale że ja lubię przy oczyszczaniu trochę się pozdzierać, to dodaję do emulsji zmielonych pestek oliwek (do kupienia na stronach z półproduktami kosmetycznymi ;)).
Jedyne co mogę zarzucić tej emulsji, to delikatne uczucie ściągnięcia skóry po zastosowaniu, ale zakładam, że ma to jakiś związek z obkurczaniem porów ;). Nie zauważyłam niestety wpływu na zmniejszenie produkcji sebum, więc traktuję ten produkt jako dobry czyścik, a funkcje matujące pozostawiam kremom ;).
PLUSY:
- przyjemny, świeży zapach - typu unisex
- ładny design opakowania
- nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienienia skóry
- dokładnie oczyszcza
- intensywnie odświeża skórę
- dobrze się pieni
- przyjemna, kremowa konsystencja
MINUSY:
- delikatne uczucie ściągnięcia skóry po umyciu
- działanie doraźne - oczyszczające, nie zauważyłam wpływu długofalowego na wydzielanie sebum
- cena - około 20zł - mogłaby być trochę niższa - tak do 15zł
OCENA OGÓLNA
4/6
Działanie przeciwtrądzikowe tych kosmetyków jest mi ciężko ocenić, bo na szczęście etap trądziku mam już za sobą i tego typu produkty stosuję, aby dobrze oczyścić moją skórę, która nadal ma skłonności do nadprodukcji sebum w strefie T. Myślę, że emulsji można dać szansę, jednak jeśli chodzi o tonik - szukam czegoś skuteczniejszego ;). Toniki schodzą u mnie na litry, więc możecie się spodziewać, że niedługo opiszę Wam jeszcze jeden kosmetyk tego typu, który - choć nadal jest w "fazie testów", znacznie bardziej przypadł mi do gustu niż ten z dzisiejszej recenzji :).
TAG:
Bielenda,
cera trądzikowa,
emulsja,
mycie,
oczyszczanie,
tonik,
trądzik
sobota, 24 sierpnia 2013
Uriage - woda termalna - woda wodzie nierówna!
W lipcowym ShinyBox znalazł się produkt, który może budzić pewne kontrowersje, a mianowicie woda termalna w aerozolu z Uriage. Dlaczego kontrowersje? Bo pewnie wiele z Was pomyśli, że wydanie 51,49zł na 300ml wody (lub 22,50zł za 150ml) to jakaś paranoja, bo przecież można sobie wody z kranu, albo lepiej - mineralnej - nalać do buteleczki z atomizerem i wyjdzie na to samo. Otóż nie i przekonałam się o tym sama :).
Tak - przyznaję się - kupuję wody termalne w sprayu i nie powiedziałabym, że jest to efektem upadku na głowę z dużej wysokości ;). Po prostu doceniam ich działanie na moją skórę, które zauważam szczególnie latem i które również w tym roku ponownie się objawiło, kiedy poparzyłam się na słonku w Bułgarii. Wróciłam do domu z purpurą na ramionach i dekolcie i szukałam ratunku - na szczęście okazało się, że czekał on na mnie w lipcowym ShinyBox :), gdyż znalazłam tam wodę Uriage, która dosłownie w 2 dni poradziła sobie z doprowadzeniem mojej skóry do stanu umożliwiającego założenie jakiegokolwiek ubrania dotykającego ramion ;). Woda Uriage jako ratunek po poparzeniu sprawdziła się idealnie - ochładzała, rozpylona delikatna mgiełka nie urażała podrażnionej skóry i przyspieszyła jej regenerację :).
Zanim zaczęłam stosować wody termalne na poparzoną skórę, używałam ich przede wszystkim po zakończeniu makijażu - gdzieś, kiedyś, dawno temu, "ktoś mi powiedział i usłyszałam" ;), że dzięki temu makijaż lepiej "stapia się" ze skórą. Rzeczywiście - szczególnie przy makijażu podkładami mineralnymi zauważyłam, że po spryskaniu wodą termalną wyglądały lepiej. Nie lubię całkowitego zmatowienia twarzy w makijażu i spryskanie wodą termalną pozwala odzyskać naturalniejszy wygląd zdrowej cery z delikatnym połyskiem.
Oprócz działania regenerującego oraz wsparcia przy makijażu, woda termalna Uriage ma jeszcze jedną bardzo istotną funkcję - w gorące letnie dni idealnie chłodzi, a kiedy odparowuje - nie powoduje wysuszenia, gdyż jej skład jest tak zoptymalizowany, aby zachować izotonię z komórkami skóry. Tutaj nasuwa mi się jeszcze odniesienie do możliwości zrobienia własnej wody termalnej ze zwykłej wody mineralnej. Otóż wody mineralne, które pijemy, mają składy, których zadaniem jest działanie nawadniające/lecznicze na nasz organizm od wewnątrz, natomiast potrzeby naszej skóry są inne - odróżnia ją pH, skład naturalnego czynnika nawilżającego na powierzchni itp., dlatego nie wszystko co dobrze zadziała na nas od wewnątrz jest równie zbawienne dla skóry.
Na koniec jeszcze kilka słów na temat składu mineralnego wody Uriage i tego w jaki sposób poszczególne te składniki działają:
- wapń i cynk - mają właściwości łagodzące
- mangan i miedź - regenerujące
- mangan - działa przeciwrodnikowo
- krzem - ochronnie
Zawartość soli mineralnych w wodzie Uriage jest zbliżona do składu naturalnego czynnika nawilżającego skóry, dzięki czemu utrzymana jest prawidłowa bariera fizjologiczna na jej powierzchni. Jest to unikalna właściwość tej wody i dlatego właśnie jest jedną z niewielu (albo nawet jedyną), której nie trzeba wycierać ze skóry, tylko pozostawić do wyschnięcia.
PLUSY:
- działa regenerująco po poparzeniach słonecznych, otarciach itp.
- nadaje się do wykończenia makijażu - zwłaszcza mineralnego
- może służyć jako tonik do twarzy
- nadaje się do rozrabiania maseczek glinkowych i wszelkich innych proszkowych - zamiast zwykłej wody
- jest izotoniczna
- nie trzeba jej wycierać
- przyjemnie chłodzi latem
- nie podrażnia
- skład mineralny zbliżony do NMF
- wydajność - jak wszystkie mgiełki i wody termalne w aerozolu - zależy od częstotliwości stosowania ;)
MINUSY:
- cena :(
OCENA OGÓLNA:
5-/6
Uważam, że wody termalne to świetna rzecz, jednak warto zwrócić uwagę na to czy są one izotoniczne w stosunku do skóry. Woda Uriage jest i myślę, że przy niej pozostanę na jakiś czas, chyba że znajdę jeszcze jakąś inną izotoniczną wodę, której nie trzeba wycierać :). Używacie wód termalnych w sprayu czy uważacie je za zbędny gadżet? :)
Tak - przyznaję się - kupuję wody termalne w sprayu i nie powiedziałabym, że jest to efektem upadku na głowę z dużej wysokości ;). Po prostu doceniam ich działanie na moją skórę, które zauważam szczególnie latem i które również w tym roku ponownie się objawiło, kiedy poparzyłam się na słonku w Bułgarii. Wróciłam do domu z purpurą na ramionach i dekolcie i szukałam ratunku - na szczęście okazało się, że czekał on na mnie w lipcowym ShinyBox :), gdyż znalazłam tam wodę Uriage, która dosłownie w 2 dni poradziła sobie z doprowadzeniem mojej skóry do stanu umożliwiającego założenie jakiegokolwiek ubrania dotykającego ramion ;). Woda Uriage jako ratunek po poparzeniu sprawdziła się idealnie - ochładzała, rozpylona delikatna mgiełka nie urażała podrażnionej skóry i przyspieszyła jej regenerację :).
Zanim zaczęłam stosować wody termalne na poparzoną skórę, używałam ich przede wszystkim po zakończeniu makijażu - gdzieś, kiedyś, dawno temu, "ktoś mi powiedział i usłyszałam" ;), że dzięki temu makijaż lepiej "stapia się" ze skórą. Rzeczywiście - szczególnie przy makijażu podkładami mineralnymi zauważyłam, że po spryskaniu wodą termalną wyglądały lepiej. Nie lubię całkowitego zmatowienia twarzy w makijażu i spryskanie wodą termalną pozwala odzyskać naturalniejszy wygląd zdrowej cery z delikatnym połyskiem.
Oprócz działania regenerującego oraz wsparcia przy makijażu, woda termalna Uriage ma jeszcze jedną bardzo istotną funkcję - w gorące letnie dni idealnie chłodzi, a kiedy odparowuje - nie powoduje wysuszenia, gdyż jej skład jest tak zoptymalizowany, aby zachować izotonię z komórkami skóry. Tutaj nasuwa mi się jeszcze odniesienie do możliwości zrobienia własnej wody termalnej ze zwykłej wody mineralnej. Otóż wody mineralne, które pijemy, mają składy, których zadaniem jest działanie nawadniające/lecznicze na nasz organizm od wewnątrz, natomiast potrzeby naszej skóry są inne - odróżnia ją pH, skład naturalnego czynnika nawilżającego na powierzchni itp., dlatego nie wszystko co dobrze zadziała na nas od wewnątrz jest równie zbawienne dla skóry.
Na koniec jeszcze kilka słów na temat składu mineralnego wody Uriage i tego w jaki sposób poszczególne te składniki działają:
- wapń i cynk - mają właściwości łagodzące
- mangan i miedź - regenerujące
- mangan - działa przeciwrodnikowo
- krzem - ochronnie
Zawartość soli mineralnych w wodzie Uriage jest zbliżona do składu naturalnego czynnika nawilżającego skóry, dzięki czemu utrzymana jest prawidłowa bariera fizjologiczna na jej powierzchni. Jest to unikalna właściwość tej wody i dlatego właśnie jest jedną z niewielu (albo nawet jedyną), której nie trzeba wycierać ze skóry, tylko pozostawić do wyschnięcia.
PLUSY:
- działa regenerująco po poparzeniach słonecznych, otarciach itp.
- nadaje się do wykończenia makijażu - zwłaszcza mineralnego
- może służyć jako tonik do twarzy
- nadaje się do rozrabiania maseczek glinkowych i wszelkich innych proszkowych - zamiast zwykłej wody
- jest izotoniczna
- nie trzeba jej wycierać
- przyjemnie chłodzi latem
- nie podrażnia
- skład mineralny zbliżony do NMF
- wydajność - jak wszystkie mgiełki i wody termalne w aerozolu - zależy od częstotliwości stosowania ;)
MINUSY:
- cena :(
OCENA OGÓLNA:
5-/6
Uważam, że wody termalne to świetna rzecz, jednak warto zwrócić uwagę na to czy są one izotoniczne w stosunku do skóry. Woda Uriage jest i myślę, że przy niej pozostanę na jakiś czas, chyba że znajdę jeszcze jakąś inną izotoniczną wodę, której nie trzeba wycierać :). Używacie wód termalnych w sprayu czy uważacie je za zbędny gadżet? :)
TAG:
ciało,
nawilżanie,
pielęgnacja,
tonik,
twarz,
Uriage,
woda termalna
piątek, 2 sierpnia 2013
Farmona - Jantar - Odżywka do włosów i skóry głowy
Wracam do Was z kosmetycznym postem po wakacjach!!!
Tak, tak... w końcu i ja się dorobiłam słynnego Jantara ;). Po wypróbowaniu naprawdę sporej ilości różnych specyfików zapobiegających wypadaniu włosów, które działały mniej lub bardziej, ewentualnie wcale, zdecydowałam się zaufać znanemu na blogach produktowi. Jak myślicie - podziałało? ;)
PLUSY:- widocznie przyspiesza porost włosów - przyrost moich od marca, kiedy ścięłam włosy do obojczyków wynosi około 13-15cm
- ogranicza wypadanie włosów, ale nie niweluje go całkiem
- zauważyłam nowe baby hair <3
- przyjemny, "męski" zapach
- ogromna ilość ekstraktów w składzie i to już praktycznie od jego początku
- nie wzmaga przetłuszczania włosów
- nie podrażnia skóry głowy
- cena - około 10-12zł
MINUSY:
- niezbyt wygodne opakowanie - ciężko się aplikuje (polecam przelać do atomizera ;))
- po jego nałożeniu czuję, że włosy nie są już tak czyste jak powinny
- po aplikacji pozostawia lepką warstwę na dłoniach (dla mnie to żaden problem ;))
- średnio wydajny produkt - mam wrażenie, że trzeba go sporo zużyć na 1 aplikację, żeby dokładnie pokryć skalp - buteleczka wystarcza na około 1 miesiąc stosowania (ja kończę aktualnie trzecią, ale moje stosowanie nie było super regularne...)
- dostępność- miałam problem z jego znalezieniem, ale teraz już wiem, że mogę zamawiać w aptekach Dbam o Zdrowie :)
OCENA OGÓLNA:5+/6
Jestem z tego produktu naprawdę zadowolona - chyba nawet na tyle, żeby w końcu spiąć tyłek i zacząć stosować go bardziej regularnie ;). Bo tego co robiłam dotychczas to regularnością bym nie nazwała ;). Przede wszystkim zawdzięczam Jantarowi dużo szybszy wzrost włosów - tak jak pisałam w plusach - od marca - czyli przez 5 miesięcy, włosy urosły mi o jakieś 15cm, co dawałoby około 3cm na miesiąc - uważam, że to bardzo dużo! Jeśli chodzi o ograniczenie wypadania - tu jest nieco gorzej, bo owszem - trochę mniej włosów wypada, ale chciałabym jeszcze bardziej zredukować tę ilość. Trudności w aplikacji związane ze szklaną butlą i kroplomierzem, z którego czasami nie chce kapać, rozwiązałam przelewając preparat do atomizera - teraz stosowanie Jantara jest bezproblemowe i polecam Wam taki sposób! Ja nakładam Jantar zazwyczaj na noc, bo jeśli zrobię to w ciągu dnia, a gdzieś wychodzę, to mam wrażenie brudnych włosów, choć nie mogę powiedzieć, że Jantar zwiększył przetłuszczanie - nic się w tej kwestii nie zmieniło. Dzięki swojemu zapachowi, który ja określiłabym jako nieco męski, nadaje się do stosowanie przez płeć piękną i tą brzydszą ;). W składzie widzimy sporo ekstraktów roślinnych, witaminy, składniki odżywcze. Na KWC w składzie podana jest stara receptura kosmetyku, w której znajdowało się kilka nieciekawych konserwantów, ale skład został zmieniony i teraz jest lepiej :). Z pewnością kupię Jantara ponownie, tylko tym razem postaram się stosować go bardziej regularnie ;).
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Synesis - Esencja francuska - kosmetyk (nie)zbędny?
PLUSY:
- piękne opakowanie - jak ekskluzywne perfumy
- ziołowy zapach
- przyjemnie odświeża
- nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry
- nie podrażnia
- pozostawia skórę oczyszczoną
MINUSY:
- mała pojemność produktu w stosunku do ceny - 50ml za 91zł - tutaj
- intensywność zapachu
OCENA OGÓLNA
3+/6
Moim zdaniem to taki kosmetyczny "zbędnik", bo jak dla mnie, działa po prostu jak tonik do twarzy. Bardzo drogi tonik do twarzy, o małej pojemności i intensywnie ziołowym zapachu, który nie każdemu może odpowiadać - ja się już przyzwyczaiłam, ale nadal nie jest dla mnie przyjemny. Malutka, pękata buteleczka ze szronionego szkła ze złotym koreczkiem przywodzi na myśl rzeczywiście tajemniczy eliksir i pięknie się prezentuje, ale etap kupowania oczami mam już za sobą (no dobra, może nie w 100%... :D). Kosmetyk przyjemnie odświeża cerę, ale taki efekt daje mi również zwykły drogeryjny tonik, a jednak od kosmetyku za prawie 100zł wymagam nieco więcej. Być może jest to kwestia mojej cery, która napady niespodzianek ma już chyba za sobą, a teraz jedynie sporadycznie coś "wyskoczy", więc nie było za bardzo z czym walczyć. Esencja w moim przypadku nie powoduje uczucia "ściągnięcia" twarzy, o którym pisała Smieti w swojej recenzji tego produktu. Niestety efektu, na który liczyłam najbardziej, a mianowicie - redukcji "błyszczenia" - przedwczesnego przetłuszczania się cery, nie zauważyłam i to właściwie zaważyło na mojej ocenie tego produktu. W kosmetyku podoba mi się przede wszystkim - oprócz opakowania ;), jego naturalny skład, gdyż zawiera on wodę z mięty pieprzowej, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z liści melisy, aloes, wodę z kwiatów pomarańczy, wodę rozmarynowo-werbenową i wodę lawendową - i te właśnie składniki rzeczywiście można wyczuć w zapachu Esencji. Kosmetyk pozostawia skórę oczyszczoną i przyjemnie nawilżoną. Plusem jest brak alkoholu w składzie.
Chociaż sam kosmetyk nie do końca trafił w moje oczekiwania, to firma Synesis jak zwykle spisała się na medal - Esencję dostałam jak zawsze pięknie zapakowaną w papierową torebeczkę, dodatkowo opis produktu i pikowaną "torebajkę" Synesis :).
- piękne opakowanie - jak ekskluzywne perfumy
- ziołowy zapach
- przyjemnie odświeża
- nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry
- nie podrażnia
- pozostawia skórę oczyszczoną
MINUSY:
- mała pojemność produktu w stosunku do ceny - 50ml za 91zł - tutaj
- intensywność zapachu
OCENA OGÓLNA
3+/6
Moim zdaniem to taki kosmetyczny "zbędnik", bo jak dla mnie, działa po prostu jak tonik do twarzy. Bardzo drogi tonik do twarzy, o małej pojemności i intensywnie ziołowym zapachu, który nie każdemu może odpowiadać - ja się już przyzwyczaiłam, ale nadal nie jest dla mnie przyjemny. Malutka, pękata buteleczka ze szronionego szkła ze złotym koreczkiem przywodzi na myśl rzeczywiście tajemniczy eliksir i pięknie się prezentuje, ale etap kupowania oczami mam już za sobą (no dobra, może nie w 100%... :D). Kosmetyk przyjemnie odświeża cerę, ale taki efekt daje mi również zwykły drogeryjny tonik, a jednak od kosmetyku za prawie 100zł wymagam nieco więcej. Być może jest to kwestia mojej cery, która napady niespodzianek ma już chyba za sobą, a teraz jedynie sporadycznie coś "wyskoczy", więc nie było za bardzo z czym walczyć. Esencja w moim przypadku nie powoduje uczucia "ściągnięcia" twarzy, o którym pisała Smieti w swojej recenzji tego produktu. Niestety efektu, na który liczyłam najbardziej, a mianowicie - redukcji "błyszczenia" - przedwczesnego przetłuszczania się cery, nie zauważyłam i to właściwie zaważyło na mojej ocenie tego produktu. W kosmetyku podoba mi się przede wszystkim - oprócz opakowania ;), jego naturalny skład, gdyż zawiera on wodę z mięty pieprzowej, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z liści melisy, aloes, wodę z kwiatów pomarańczy, wodę rozmarynowo-werbenową i wodę lawendową - i te właśnie składniki rzeczywiście można wyczuć w zapachu Esencji. Kosmetyk pozostawia skórę oczyszczoną i przyjemnie nawilżoną. Plusem jest brak alkoholu w składzie.
Chociaż sam kosmetyk nie do końca trafił w moje oczekiwania, to firma Synesis jak zwykle spisała się na medal - Esencję dostałam jak zawsze pięknie zapakowaną w papierową torebeczkę, dodatkowo opis produktu i pikowaną "torebajkę" Synesis :).
TAG:
pielęgnacja,
Synesis,
tonik,
twarz
czwartek, 7 czerwca 2012
Bielenda - Ogórek i Limonka - Cera mieszana i tłusta - Tonik matujący
PLUSY:
- bardzo przyjemny, odświeżający zapach, cytrusowo-ogórkowy (pisze to największy hejter cytrusowych zapachów ^^)
- bardzo dobrze oczyszcza i odświeża cerę
- duża objętość - 200ml
- cena - ok. 11zł - za taką objętość - super!
- wydajność - typowo tonikowa ;), ale zdecydowanie rekompensowana przez niską cenę :)
- wygodne, szczelne opakowanie
- szata graficzna dopasowana do całej linii, świeża, przyjemna dla oka
- nie powoduje zaczerwienienia - mojej skóry nie podrażnia, nie zaognia
- nie zauważyłam uczucia ściągnięcia czy napięcia skóry po zastosowaniu
- mam wrażenie, że nieco rozjaśnia cerę
- zawiera działający złuszczająco kwas salicylowy
- pozytywnie działające ekstrakty roślinne zawarte wysoko w składzie
- brak alkoholu w składzie
MINUSY:
- może podrażniać/zaogniać zmiany na skórze wrażliwej i ze względu na obecność kwasu salicylowego i triklosanu
OCENA OGÓLNA:
5+/6
Tonik spełnia swoje zadanie, bardzo go polubiłam za zapach i działanie odświeżające. Skład moim zdaniem jest jak najbardziej w porządku, lepszy niż wielu innych toników do cery tłustej. Jego przewagą jest przede wszystkim brak alkoholu w składzie. Oczywiście pojawiają się konserwanty, ale to normalne w przypadku toniku, który - jakby nie było - ma za zadanie działać antybakteryjnie. Jeśli chodzi o działanie matujące - jest ono raczej krótkotrwałe - tak czy siak większość z nas nie wychodzi z domu tylko z buzią przetartą tonikiem, więc to raczej od kosmetyków makijażowych zależy czy nie będziemy się świecić, jednak tonik sam z siebie nie przesusza skóry a zatem nie wywołuje reakcji obronnej skóry w postaci nadmiernego wydzielania sebum. Ogólnie rzecz biorąc jestem z niego bardzo zadowolona i jeżeli się skończy i znowu wpadnie mi w łapki w drogerii to z pewnością go kupię.
A na koniec jeszcze skład - jak wiecie, mam teraz bardzo mało czasu w związku ze studiami i dlatego od kilku miesięcy nie pojawiają się przy notkach składy recenzowanych kosmetyków, jednak postaram się, żeby w wakacje składy wróciły - przynajmniej na te kilka miesięcy w roku :).
SKŁAD:
Aqua (Water) - woda
Glycerin - gliceryna - składnik kompozycji zapachowych, środek kondycjonujący, humektant - środek zatrzymujący wodę, higroskopijny, obniża lepkość, rozpuszczalnik, składnik kondycjonujący skórę
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - pochodna glikolu polietylenowego i uwodornionego oleju rycynowego - substancja powierzchniowo czynna - substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów, emulgator - składnik umożliwiający powstanie emulsji, poprawia konsystencję, pełni rolę solubilizatora, który umożliwia wprowadzenie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe
Niacinamide - niacynamid - witamina B3/PP to wodnorozpuszczalna witamina dobrze przenikająca przez warstwę rogową naskórka, która jest bardzo cennym składnikiem preparatów kosmetycznych dzięki następującym właściwościom: stymuluje syntezę kolagenu, zwiększa produkcję ceramidów, które są głównym składnikiem lipidowej bariery ochronnej skóry, zmniejsza transpidermalną utratę wody co w efekcie powoduje lepsze nawilżenia skóry i poprawę jej elastyczności, jest silnym antyoksydantem, który wspomaga ochronę skóry przed działaniem promieniowania UVB oraz przed wolnymi rodnikami, dzięki czemu jest dobrym dodatkiem do kremów z filtrami UV i lekkich serów antyoksydacyjnych stosowanych pod filtry, rozjaśnia przebarwienia posłoneczne oraz zapobiega powstawaniu kolejnych, działa przeciwzapalnie oraz skraca okres gojenia istniejących zmian zapalnych, działa przeciwtrądzikowo oraz zwęża ujścia gruczołów łojowych
Glycereth-26 - eter glikolowy gliceryny - składnik kondycjonujący skórę - humektant - składnik nawilżający, obniżacz napięcia powierzchniowego, rozpuszczalnik, substancja pochodzenia chemicznego, jej naturalny odpowiednik występuje w NMF - naturalnym czynniku nawilżającym
Propylene glycol - glikol propylenowy - substancja obniżająca napięcie powierzchniowe, rozpuszczalnik
Cucumis sativus (Cucumber) Fruit Extract - ogórek siewny - ogórki zawierają sole mineralne, kwasy organiczne, cukry i witaminy (C, A, B, E). Ich dobroczynne działanie wiąże się również z wysoką zawartością siarki, cząsteczek śluzowych i enzymów. Charakteryzują się wysoką zawartością potasu, fosforu, wapnia, sodu i magnezu.. Ogórek ma ten sam odczyn pH, co skóra, korzystnie wpływa na jej kondycję. Sok z ogórka łagodzi podrażnienia i zmiękcza skórę. Nawilża ją, tonizuje i odświeża. Działa ściągająco, wygładzająco i wybielająco. Rozjaśnia piegi i przebarwienia. Szczególnie polecany dla osób z cerą tłustą, trądzikową i skłonnością do wyprysków.
Citrus aurantifolia (Lime) Fruit Extract - limonka - normalizuje wydzielanie sebum, matowi skórę, łuszcza martwy naskórek - zawiera enzymy i kwasy owocowe które rozpuszczają martwe komórki, doskonale radzą sobie z rozszerzonymi i zanieczyszczonymi porami. Oczyszczają je i ściągają te nadmiernie rozszerzone. Kwasy owocowe zawarte w limonce ponadto delikatnie rozjaśniają i wyrównują koloryt cery. Ekstrakt z limonki ma działanie odświeżające i energetyzujące cerę, działa łagodząco na stany zapalne, podrażnienie i niedoskonałości cery, przyspiesza ich gojenie. Limonka posiada silne właściwości antybakteryjne. Ta właściwość została wykorzystana w seriach kosmetyków do cery tłustej i trądzikowej. Zabiegi z limonką są również bardzo popularne u osób z problematyczną cerą. Ekstrakt posiada właściwości antyoksydacyjne, jest wymiataczem wolnych rodników.
Allantoin - alantoina - pochodna mocznika. Ma działanie regenerujące - ułatwia gojenie i odnowę uszkodzonego naskórka. Zmniejsza pieczenie, łagodzi, zaczerwienienie skóry, również tej wrażliwej. Ma działanie nawilżające, wygładza i zmiękcza skórę. Kosmetyki z alantoiną znajdują zastosowanie w pielęgnacji cery wrażliwej, skłonnej do uczuleń, podrażnionej. Stosowana jest także w preparatach przeciw trądzikowych, po opalaniu w zasypkach i pudrach kosmetycznych.
Aloe barbadensis Leaf Juice Powder - aloes zwyczajny - najbogatsza w lecznicze składniki odmiana aloesu, łagodzi skórę suchą i chroni przed uszkodzeniami, ma bogate właściwości odżywcze, zmiękczające skórę, ma właściwości chłodzące. Pozostawia skórę gładką i uspokojoną. Jest bardzo łagodny i może być stosowany do skóry wrażliwej, a także normalnej i tłustej, ponieważ jest lekki i nie ma właściwości komedogennych. Łagodzi podrażnienia posłoneczne.
Salicylic acid - kwas salicylowy - oczyszcza gruczoły łojowe (tzw. oczyszczanie porów skóry) z zaskórników i zapobiega tworzeniu wszelkich wyprysków, przyspiesza proces gojenia ognisk zapalnych (np. zmiany trądzikowe) i podrażnień, reguluje odnowę komórkową skóry i działa złuszczająco na zgrubiałą warstwę rogową naskórka, dzięki efektowi złuszczania komórek naskórka zmniejsza posłoneczne i pozapalne przebarwienia (mechaniczne usuwaniu melanocytów z warstwy podstawnej naskórka), zwiększa skuteczność działania innych preparatów kosmetycznych - skóra przygotowana kwasami lepiej absorbuje składniki aktywne w nich zawarte, zmniejsza płytkie blizny potrądzikowe, wywołuje odczyny alergiczne u osób uczulonych na salicylany!!!
Triclosan - triklosan - związek organiczny z grupy fenoli wykazujący działanie grzybobójcze i bakteriostatyczne. Ze względu na właściwości grzybobójcze i bakteriostatyczne jest wykorzystywany w preparatach do cery trądzikowej. Konserwant - uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu. Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie wynosi 0,3%. Zgodnie z badaniami Environmental Science & Technology obecny w produktach higieny osobistej triclosan w kontakcie z chlorowaną wodą wodociągową może przekształcać się w chloroform, substancję chemiczną, która podejrzewana jest o działanie rakotwórcze, a także w dioksyny, które są substancjami powodującymi skażenie środowiska. Najnowsze badania pokazują, że nadużycie triclosanu może wpływać na wzrost oporności bakterii na antybiotyki. Z punktu widzenia toksykologii, triclosan należy do związków mało toksycznych dla ludzi i innych ssaków. Jednak można znaleźć doniesienia o przypadkach kontaktowego zapalenia czy podrażnienia skóry.
Diazolidinyl urea - diazolidynylomocznik - konserwant
Methylparaben - metylparaben - konserwant
Propylparaben - propylparaben - konserwant, środek zapachowy
Parfum (Fragrance) - kompozycja zapachowa
Lilial - lilial - aldehyd liliowy, składnik kompozycji zapachowych, zastosowanie w kosmetykach jest ograniczone restrykcjami, ze względu na fakt iż w zbyt dużym stężeniu może mieć właściwości drażniące, raczej nie wykazuje ich w stężeniach dozwolonych
Citronellol - citronellol - składnik kompozycji zapachowych, może uczulać osoby nadwrażliwe
Hexyl cinnamal - aldehyd heksylocynamonowy - składnik kompozycji zapachowych, zastosowanie w kosmetykach jest ograniczone restrykcjami, ze względu na fakt iż w zbyt dużym stężeniu może mieć właściwości drażniące, raczej nie wykazuje ich w stężeniach dozwolonych
Limonene - limonen - składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach skórki cytrynowej. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Linalool - linalool - składnik kompozycji zapachowych, zastosowanie w kosmetykach jest ograniczone restrykcjami, ze względu na fakt iż w zbyt dużym stężeniu może mieć właściwości drażniące, raczej nie wykazuje ich w stężeniach dozwolonych
CI 42090 - trytan - pigment
CI 19140 - tatrazyna - pigment
- bardzo przyjemny, odświeżający zapach, cytrusowo-ogórkowy (pisze to największy hejter cytrusowych zapachów ^^)
- bardzo dobrze oczyszcza i odświeża cerę
- duża objętość - 200ml
- cena - ok. 11zł - za taką objętość - super!
- wydajność - typowo tonikowa ;), ale zdecydowanie rekompensowana przez niską cenę :)
- wygodne, szczelne opakowanie
- szata graficzna dopasowana do całej linii, świeża, przyjemna dla oka
- nie powoduje zaczerwienienia - mojej skóry nie podrażnia, nie zaognia
- nie zauważyłam uczucia ściągnięcia czy napięcia skóry po zastosowaniu
- mam wrażenie, że nieco rozjaśnia cerę
- zawiera działający złuszczająco kwas salicylowy
- pozytywnie działające ekstrakty roślinne zawarte wysoko w składzie
- brak alkoholu w składzie
MINUSY:
- może podrażniać/zaogniać zmiany na skórze wrażliwej i ze względu na obecność kwasu salicylowego i triklosanu
OCENA OGÓLNA:
5+/6
Tonik spełnia swoje zadanie, bardzo go polubiłam za zapach i działanie odświeżające. Skład moim zdaniem jest jak najbardziej w porządku, lepszy niż wielu innych toników do cery tłustej. Jego przewagą jest przede wszystkim brak alkoholu w składzie. Oczywiście pojawiają się konserwanty, ale to normalne w przypadku toniku, który - jakby nie było - ma za zadanie działać antybakteryjnie. Jeśli chodzi o działanie matujące - jest ono raczej krótkotrwałe - tak czy siak większość z nas nie wychodzi z domu tylko z buzią przetartą tonikiem, więc to raczej od kosmetyków makijażowych zależy czy nie będziemy się świecić, jednak tonik sam z siebie nie przesusza skóry a zatem nie wywołuje reakcji obronnej skóry w postaci nadmiernego wydzielania sebum. Ogólnie rzecz biorąc jestem z niego bardzo zadowolona i jeżeli się skończy i znowu wpadnie mi w łapki w drogerii to z pewnością go kupię.
A na koniec jeszcze skład - jak wiecie, mam teraz bardzo mało czasu w związku ze studiami i dlatego od kilku miesięcy nie pojawiają się przy notkach składy recenzowanych kosmetyków, jednak postaram się, żeby w wakacje składy wróciły - przynajmniej na te kilka miesięcy w roku :).
SKŁAD:
Aqua (Water) - woda
Glycerin - gliceryna - składnik kompozycji zapachowych, środek kondycjonujący, humektant - środek zatrzymujący wodę, higroskopijny, obniża lepkość, rozpuszczalnik, składnik kondycjonujący skórę
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - pochodna glikolu polietylenowego i uwodornionego oleju rycynowego - substancja powierzchniowo czynna - substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów, emulgator - składnik umożliwiający powstanie emulsji, poprawia konsystencję, pełni rolę solubilizatora, który umożliwia wprowadzenie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe
Niacinamide - niacynamid - witamina B3/PP to wodnorozpuszczalna witamina dobrze przenikająca przez warstwę rogową naskórka, która jest bardzo cennym składnikiem preparatów kosmetycznych dzięki następującym właściwościom: stymuluje syntezę kolagenu, zwiększa produkcję ceramidów, które są głównym składnikiem lipidowej bariery ochronnej skóry, zmniejsza transpidermalną utratę wody co w efekcie powoduje lepsze nawilżenia skóry i poprawę jej elastyczności, jest silnym antyoksydantem, który wspomaga ochronę skóry przed działaniem promieniowania UVB oraz przed wolnymi rodnikami, dzięki czemu jest dobrym dodatkiem do kremów z filtrami UV i lekkich serów antyoksydacyjnych stosowanych pod filtry, rozjaśnia przebarwienia posłoneczne oraz zapobiega powstawaniu kolejnych, działa przeciwzapalnie oraz skraca okres gojenia istniejących zmian zapalnych, działa przeciwtrądzikowo oraz zwęża ujścia gruczołów łojowych
Glycereth-26 - eter glikolowy gliceryny - składnik kondycjonujący skórę - humektant - składnik nawilżający, obniżacz napięcia powierzchniowego, rozpuszczalnik, substancja pochodzenia chemicznego, jej naturalny odpowiednik występuje w NMF - naturalnym czynniku nawilżającym
Propylene glycol - glikol propylenowy - substancja obniżająca napięcie powierzchniowe, rozpuszczalnik
Cucumis sativus (Cucumber) Fruit Extract - ogórek siewny - ogórki zawierają sole mineralne, kwasy organiczne, cukry i witaminy (C, A, B, E). Ich dobroczynne działanie wiąże się również z wysoką zawartością siarki, cząsteczek śluzowych i enzymów. Charakteryzują się wysoką zawartością potasu, fosforu, wapnia, sodu i magnezu.. Ogórek ma ten sam odczyn pH, co skóra, korzystnie wpływa na jej kondycję. Sok z ogórka łagodzi podrażnienia i zmiękcza skórę. Nawilża ją, tonizuje i odświeża. Działa ściągająco, wygładzająco i wybielająco. Rozjaśnia piegi i przebarwienia. Szczególnie polecany dla osób z cerą tłustą, trądzikową i skłonnością do wyprysków.
Citrus aurantifolia (Lime) Fruit Extract - limonka - normalizuje wydzielanie sebum, matowi skórę, łuszcza martwy naskórek - zawiera enzymy i kwasy owocowe które rozpuszczają martwe komórki, doskonale radzą sobie z rozszerzonymi i zanieczyszczonymi porami. Oczyszczają je i ściągają te nadmiernie rozszerzone. Kwasy owocowe zawarte w limonce ponadto delikatnie rozjaśniają i wyrównują koloryt cery. Ekstrakt z limonki ma działanie odświeżające i energetyzujące cerę, działa łagodząco na stany zapalne, podrażnienie i niedoskonałości cery, przyspiesza ich gojenie. Limonka posiada silne właściwości antybakteryjne. Ta właściwość została wykorzystana w seriach kosmetyków do cery tłustej i trądzikowej. Zabiegi z limonką są również bardzo popularne u osób z problematyczną cerą. Ekstrakt posiada właściwości antyoksydacyjne, jest wymiataczem wolnych rodników.
Allantoin - alantoina - pochodna mocznika. Ma działanie regenerujące - ułatwia gojenie i odnowę uszkodzonego naskórka. Zmniejsza pieczenie, łagodzi, zaczerwienienie skóry, również tej wrażliwej. Ma działanie nawilżające, wygładza i zmiękcza skórę. Kosmetyki z alantoiną znajdują zastosowanie w pielęgnacji cery wrażliwej, skłonnej do uczuleń, podrażnionej. Stosowana jest także w preparatach przeciw trądzikowych, po opalaniu w zasypkach i pudrach kosmetycznych.
Aloe barbadensis Leaf Juice Powder - aloes zwyczajny - najbogatsza w lecznicze składniki odmiana aloesu, łagodzi skórę suchą i chroni przed uszkodzeniami, ma bogate właściwości odżywcze, zmiękczające skórę, ma właściwości chłodzące. Pozostawia skórę gładką i uspokojoną. Jest bardzo łagodny i może być stosowany do skóry wrażliwej, a także normalnej i tłustej, ponieważ jest lekki i nie ma właściwości komedogennych. Łagodzi podrażnienia posłoneczne.
Salicylic acid - kwas salicylowy - oczyszcza gruczoły łojowe (tzw. oczyszczanie porów skóry) z zaskórników i zapobiega tworzeniu wszelkich wyprysków, przyspiesza proces gojenia ognisk zapalnych (np. zmiany trądzikowe) i podrażnień, reguluje odnowę komórkową skóry i działa złuszczająco na zgrubiałą warstwę rogową naskórka, dzięki efektowi złuszczania komórek naskórka zmniejsza posłoneczne i pozapalne przebarwienia (mechaniczne usuwaniu melanocytów z warstwy podstawnej naskórka), zwiększa skuteczność działania innych preparatów kosmetycznych - skóra przygotowana kwasami lepiej absorbuje składniki aktywne w nich zawarte, zmniejsza płytkie blizny potrądzikowe, wywołuje odczyny alergiczne u osób uczulonych na salicylany!!!
Triclosan - triklosan - związek organiczny z grupy fenoli wykazujący działanie grzybobójcze i bakteriostatyczne. Ze względu na właściwości grzybobójcze i bakteriostatyczne jest wykorzystywany w preparatach do cery trądzikowej. Konserwant - uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu. Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie wynosi 0,3%. Zgodnie z badaniami Environmental Science & Technology obecny w produktach higieny osobistej triclosan w kontakcie z chlorowaną wodą wodociągową może przekształcać się w chloroform, substancję chemiczną, która podejrzewana jest o działanie rakotwórcze, a także w dioksyny, które są substancjami powodującymi skażenie środowiska. Najnowsze badania pokazują, że nadużycie triclosanu może wpływać na wzrost oporności bakterii na antybiotyki. Z punktu widzenia toksykologii, triclosan należy do związków mało toksycznych dla ludzi i innych ssaków. Jednak można znaleźć doniesienia o przypadkach kontaktowego zapalenia czy podrażnienia skóry.
Diazolidinyl urea - diazolidynylomocznik - konserwant
Methylparaben - metylparaben - konserwant
Propylparaben - propylparaben - konserwant, środek zapachowy
Parfum (Fragrance) - kompozycja zapachowa
Lilial - lilial - aldehyd liliowy, składnik kompozycji zapachowych, zastosowanie w kosmetykach jest ograniczone restrykcjami, ze względu na fakt iż w zbyt dużym stężeniu może mieć właściwości drażniące, raczej nie wykazuje ich w stężeniach dozwolonych
Citronellol - citronellol - składnik kompozycji zapachowych, może uczulać osoby nadwrażliwe
Hexyl cinnamal - aldehyd heksylocynamonowy - składnik kompozycji zapachowych, zastosowanie w kosmetykach jest ograniczone restrykcjami, ze względu na fakt iż w zbyt dużym stężeniu może mieć właściwości drażniące, raczej nie wykazuje ich w stężeniach dozwolonych
Limonene - limonen - składnik kompozycji zapachowych, imituje zapach skórki cytrynowej. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Linalool - linalool - składnik kompozycji zapachowych, zastosowanie w kosmetykach jest ograniczone restrykcjami, ze względu na fakt iż w zbyt dużym stężeniu może mieć właściwości drażniące, raczej nie wykazuje ich w stężeniach dozwolonych
CI 42090 - trytan - pigment
CI 19140 - tatrazyna - pigment
wtorek, 5 lipca 2011
Eveline - Pure Control SOS - Step 2 - antybakteryjny tonik głęboko oczyszczający
PLUSY:
- przyjemny zapach - taki unisex, to produkt dla cery trądzikowej, z którą borykają się obydwie płcie, więc to zdecydowany plus- dobrze oczyszcza i odświeża cerę
- duża objętość - 200ml
- cena - ok. 10zł - za taką objętość - super!
- wydajność - typowo tonikowa ;), ale zdecydowanie rekompensowana przez niską cenę :)
- wygodne, szczelne opakowanie
- szata graficzna dopasowana do całej linii i typowa dla kosmetyków przeciwtrądzikowych - łatwo go zlokalizować na półce z kosmetykami :)
- nie powoduje zaczerwienienia - mojej skóry nie podrażnia, nie zaognia
- ponumerowanie "kroków" pielęgnacji - tonik jako krok drugi występuje po żelu myjącym i przed kremem - dla niektórych nie jest to tak jasne jak dla mnie, więc to duże ułatwienie (myślę, że zwłaszcza dla osobników płci męskiej, którzy często nie grzeszą logicznym myśleniem w sprawach pielęgnacji :D :D :D)
- nie zauważyłam uczucia ściągnięcia czy napięcia skóry po zastosowaniu
- mam wrażenie, że nieco rozjaśnia cerę (to się tyczy całej linii Pure Control)
- zawiera działający złuszczająco kwas salicylowy
MINUSY:
- zawiera alkohol - może wysuszać - ja nie zauważyłam specjalnie wysuszenia, ale zawsze po toniku stosuję krem i Wam również radzę taki nawyk :)
- może podrażniać/zaogniać zmiany na skórze wrażliwej i ze względu na skład nie polecałabym wrażliwcom niczego co zawiera alkohol w składzie...
OCENA OGÓLNA:
5-/6
Tonik spełnia swoje zadanie, mały minusik za alkohol w składzie, ale ogólnie spodobał mi się i na pewno z przyjemnością go zużyję - być może nie teraz latem, kiedy moja skóra ma się nieźle pod względem zmian trądzikowych (więc po co ją męczyć alkoholem), ale po lecie - kiedy wyskakują mi różne niedoskonałości jakby się mendy zmówiły ;) - z pewnością się przyda. Tonik dobrze współgra z całą linią Pure Control SOS, którą właśnie testuję - zarówno zapachowo jak i szatą graficzną się dopełniają. Tak jak pisałam - duży plus za ponumerowanie kroków pielęgnacji. Skład nie powala na kolana, ale muszę zaznaczyć tu jedną ważną rzecz - jest to tonik typowo antybakteryjny - do skóry trądzikowej, jeżeli ma działać na bakterie, niezbędne są skutecznie odkażające substancje, które mają potencjał drażniący, ponadto jest to tonik, czyli kosmetyk, który z założenia ma mieć bardzo krótki kontakt z naszą skórą, gdyż po jego użyciu należy zastosować krem, aby wesprzeć skórę w przywróceniu warstwy hydrolipidowej czyli naturalnej ochrony naskórka., dlatego też do składu aż tak się nie przyczepiam ;).
SKŁAD:
Aqua/Water - wodaIsopropyl Alcohol - alkohol izopropylowy - rozpuszczalnik, substancja przeciwbakteryjna, oczyszczająca, składnik zapachowy, zmniejsza lepkość kosmetyku (zaznaczony na pomarańczowo, bo może podrażniać i uczulać, ale de facto jego działanie jest kluczowe dla toniku)
Triethanoloamine - trietanoloamina - składnik kompozycji zapachowych, modyfikator pH - buforujący, emulgator, surfaktant - obniża napięcie powierzchniowe
Salicylic Acid - kwas salicylowy - oczyszcza gruczoły łojowe (tzw. oczyszczanie porów skóry) z zaskórników i zapobiega tworzeniu wszelkich wyprysków, przyspiesza proces gojenia ognisk zapalnych (np. zmiany trądzikowe) i podrażnień, reguluje odnowę komórkową skóry i działa złuszczająco na zgrubiałą warstwę rogową naskórka, dzięki efektowi złuszczania komórek naskórka zmniejsza posłoneczne i pozapalne przebarwienia (mechaniczne usuwaniu melanocytów z warstwy podstawnej naskórka), zwiększa skuteczność działania innych preparatów kosmetycznych - skóra przygotowana kwasami lepiej absorbuje składniki aktywne w nich zawarte, zmniejsza płytkie blizny potrądzikowe, wywołuje odczyny alergiczne u osób uczulonych na salicylany!!! (zaznaczony na pomarańczowo, bo może podrażniać i uczulać, ale de facto jego działanie jest kluczowe dla toniku)
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - pochodna glikolu polietylenowego i uwodornionego oleju rycynowego - substancja powierzchniowo czynna - substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów, emulgator - składnik umożliwiający powstanie emulsji, poprawia konsystencję, pełni rolę solubilizatora, który umożliwia wprowadzenie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie, np. kompozycje zapachowe, wyciągi roślinne, substancje tłuszczowe
PEG-75 Lanolin - pochodna glikolu polietylenowego i lanoliny - emolient - tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje skórę i włosy, czyli wygładza i zmiękcza. Substancja zwilżająca - ułatwia kontakt mytej powierzchni z roztworem myjącym, przez co ułatwia usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni skóry i włosów
Sodium Benzotriazolyl Butylphenol Sulfonate - sulfonian butylfenolobenzotriazolilosodu - filtr UV - chroni kosmetyk przed wpływem promieniowania UV - chroni składniki kosmetyku przed fotolizą i fotooksydacją
Buteth-3 - eter polietylenoglikolowy butylu - rozpuszczalnik
Propane Tricarboxylic Acid - kwas propanotrikarboksylowy - bufor - regulator pH roztworu, substancja chelatująca - wiąże jony metali ciężkich zapobiegając ich negatywnemu wpływowi na pozostałe składniki kosmetyku
Panthenol - pantenol - pochodna witaminy D, odżywia, działa antystatycznie, łagodząco
Methylchloroisothiasolinone - metylochloroizotiazolinon - substancja konserwująca, składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych.
Methylisothiasolinon - metyloizotiazolinon - konserwant
Fragrance - kompozycja zapachowa
Disodium EDTA - disodium EDTA - środek pochodzenia syntetycznego, stosowany głównie jako stabilizator zapobiegający zmianie zapachu, konsystencji i wyglądu produktu.
CI 42051 - sól wapniowa - niebieski pigment
Skład: Aqua/Water, Isopropyl Alcohol, Triethanoloamine, Salicylic Acid, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-75 Lanolin, Sodium Benzotriazolyl Butylphenol Sulfonate/Buteth-3/Propane Tricarboxylic Acid, Panthenol, Methylchloroisothiasolinone/Methylisothiasolinon, Fragrance, Disodium EDTA, CI 42051
TAG:
Eveline,
oczyszczanie,
tonik,
twarz
piątek, 14 stycznia 2011
Biochemia Urody - Tonik z kwasami AHA/BHA 10%
Chłopakowy wątek na wizażu zainspirował mnie do opisania produktu, który z powodzeniem stosuję już od jakiegoś czasu i uwielbiam. Zresztą odkryłam go właśnie dzięki wizażowi, tak jak całą Biochemię Urody i wszelkie produkty kosmetyczne robione w domu. Moim ulubionym produktem z Biochemii Urody, który był zakupem w 100% trafionym (w przeciwieństwie do podwójnego żelu hialuronowego na przykład...) jest Tonik z kwasami AHA/BHA 10%, w cenie 17.50 zł.
Zachęcona dobrymi opiniami zakupiłam zestaw i potrzebny do wykonania toniku alkohol (nie ma go w zestawie) i kiedy przyszła paczuszka, zabrałam się do roboty - alkohol trzeba dokupić - w monopolowym spirytus rektyfikowany 50ml to koszt około 5zł ;). Wszystkie składniki odmierzone - banalnie proste wykonanie i mam tonik, prawie bezbarwny no może w takim lekko brzoskwiniowym kolorze :D. W dodatku tonik, który DZIAŁA CUDA. Moja skóra już po kilku zastosowaniach (na wacik i rozetrzeć na buzi) wyjaśniała, zniknęły przebarwienia, udało też mi się zwalczyć zaskórniki, które szczególnie doskwierały mi na nosie. Wydaje mi się też, że tonik zapobiega powstawaniu nowych niespodzianek" na buzi, więc kolejny duży atut do kolekcji!
Tonik stosuję mniej więcej z taką częstotliwością - trzy dni z rzędu - wieczorem przemywam buzię po umyciu i potem tydzień przerwy - 1 dzień wieczorem przemywam, znowu tydzień przerwy - i trzy dni z rzędu - czyli taki cykl 3-7-1-7-3. Mam nadzieję że da się to jakoś zrozumieć ;). Oczywiście odradzam stosowanie go w przeddzień lub na kilka dni przed jakąś ważną imprezą, bo będziemy się złuszczać a suche skórki niespecjalnie dobrze się prezentują ;). Jeżeli mocno się złuszczam stosuję dodatkowo krem Ziaja Calma HLC - nawilżający (umieszczę go pewnie w kolejnym poście), aby zniwelować ten niezbyt przyjemny i mało estetyczny efekt ;).
Biochemia urody dostarcza bardzo dobrego opisu toniku, więc mogę sobie oszczędzić własne wywody i po prostu wspomóc się cytatami z ich strony, a dodam tylko swoje komentarze.
"Zestaw zawiera wszystko, z wyjątkiem alkoholu, co potrzebne do wykonania toniku intensywnie złuszczającego, opartego na kwasach AHA/BHA - 8% kwas mlekowy (AHA) + 2% kwas salicylowy (BHA)." - tonik rzeczywiście dobrze złuszcza, rozjaśnia cerę i przebarwienia, pobudza odnowę komórek, napina skórę, szczypie podczas przemywania twarzy i rzeczywiście widać złuszczanie - po dwóch-trzech dniach pojawiają się suche skórki - jeżeli naprawdę bardzo mnie denerwują traktuję je jeszcze peelingiem mechanicznym, ale tylko w ekstremalnych sytuacjach :D. Moja cera nie jest wrażliwa na takie ekscesy więc mogę sobie na to pozwolić - tutaj od razu dodam - ten tonik jest przede wszystkim dla osób z cerą tłustą/mieszaną/trądzikową oraz dojrzałą (wygładza nieco zmarszczki) - osobom z CERĄ NACZYNKOWĄ I WRAŻLIWĄ - ODRADZAM.
"Bazą toniku jest hydrolat rozmarynowy, wybrany specjalnie ze względu na jego gojące i antybakteryjne właściwości, dodatek ekstraktu z lukrecji EKO wzmacnia właściwości antyseptyczne, przeciwzapalne, gojące i łagodzące toniku." - nic dodać nic ująć.
"Aby produkty z kwasami mogły skutecznie działać, powinny posiadać odpowiednio niskie pH. Na polskim rynku trudno znaleźć gotowy, skuteczny produkt z kwasami. Nasz tonik posiada pH = 2.5 - 3.0, co zapewnia jego wysoką skuteczność i siłę działania." - to prawda - tonik mógłby mieć nawet kwasy w 30% stężeniu, ale gdyby miał wysokie pH, wcale nie robiłby nam krzywdy. To właśnie pH decyduje o właściwościach złuszczających.
"Tonik zawiera tylko 6.5% naturalnego alkoholu, który był niezbędny, aby jego formuła była trwała i łatwa w wykonaniu oraz umożliwiała całkowite rozpuszczenie kwasu salicylowego." - czysta chemia :D.
"Dzięki obecności składników nawilżających (gliceryna, glikol propylenowy, emulgator, ekstrakt z lukrecji, kwas mlekowy) tonik nie wysusza skóry. Formuła produktu ma charakter samo-konserwujący." - no może troszeczkę wysusza - spójrzmy prawdzie w oczy - kwasy naruszają ochronną warstwę hydrolipidową skóry, ale pobudzają też komórki do jej odbudowania - więc pośrednio rzeczywiście można powiedzieć, że nawilża. Ponadto dzięki odczynowi kwaśnemu zapobiegamy rozwojowi grzybów i bakterii na naszej skórze.
"Właściwości i działanie produktu:
- Tonik może być stosowany jako mini-kuracja złuszczająca o działaniu przeciwstarzeniowym - reguluje odnowę komórek skóry, spłyca drobne zmarszczki, poprawia koloryt, wpływa na produkcję kolagenu skóry, zwiększa jej elastyczność i jędrność." - PRAWDA
"- Nawilża i wygładza, wzmacnia barierę lipidową naskórka, poprzez stymulację produkcji ceramidów. " - PRAWDA
"- Działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie i komedolitycznie (czyli pomaga w oczyszczaniu porów skóry i redukcji zaskórników)." - PRAWDA
"- Przyśpiesza gojenie wyprysków oraz wspomaga redukcję blizn i śladów potrądzikowych." - PRAWDA
"- Intensywnie złuszcza (działa intensywniej niż inne produkty z kwasami o stężeniu 10 -15%, których pH jest wyższe niż 3. Niskie pH zwiększa bio-dostępność kwasów i siłę działania produktu). " - pisałam o tym samym wyżej - PRAWDA
"- Wspomaga walkę z przebarwieniami pigmentacyjnymi i pozapalnymi (ślady po wypryskach)." - (nie lubię stosowania słowa "wypryski" gdy piszemy o trądziku, bo z dermatologicznego punktu widzenia "wyprysk" to zupełnie coś innego niż zmiany trądzikowe o które tutaj chodzi) - PRAWDA
"- Zwiększa penetrację i działanie nałożonych w następnej kolejności produktów." - PRAWDA
"- Zapobiega wrastaniu włosów po depilacji." - PRAWDA
"- Polecany także do pielęgnacji ciała i skóry głowy, pomocny w przypadku rogowacenia, łuszczenia i przesuszenia skóry." - także przy łupieżu skóry głowy i łupieżu pstrym oraz innych chorobach skóry pochodzenia grzybiczego i drożdżakowego - grzybki nie lubią kwasów - PRAWDA
"- Polecany jako preparat przygotowujący skórę do silniejszych peelingów i zabiegów złuszczających oraz do stosowania po zabiegach dla przedłużenia efektu." - PRAWDA
"Informacje dodatkowe:
- Przeznaczenie produktu: do twarzy, szyi i dekoltu, do ciała, do skóry głowy; głównie dla odpornej cery tłustej, mieszanej i trądzikowej, z wypryskami, zanieczyszczonymi porami skóry, ze śladami potrądzikowymi, odpowiedni także dla cery suchej, dojrzałej, zniszczonej jako intensywna kuracja złuszczająca, rozjaśniająca przebarwienia po wypryskach i opalaniu, wygładzająca skórę lub kuracja o działaniu odświeżającym koloryt i przeciwzmarszczkowym; bez względu na wiek" - tak jak pisałam, ponadto nieprzeznaczony dla cery wrażliwej i naczynkowej, skłonnej do podrażnień
Na koniec bardzo ważne:
"- UWAGI: Wszelkie składniki o działaniu złuszczającym w tym kwasy AHA i BHA czynią skórę wrażliwszą na słońce. W trakcie kuracji tonikiem nie zaleca się opalać lub korzystać z solarium oraz należy codziennie używać skuteczne produkty z filtrami anty-UV. " - dlatego właśnie kurację kwasami najlepiej zacząć w okolicach września-października, kiedy nie jest już tak słonecznie. Skóra po kwasach jest wrażliwa na słońce i wystawienie jej na jego działanie może spowodować powstanie trudnych do usunięcia przebarwień.
"Ze względu na obecność kwasu salicylowego tonik NIE może być używany przez osoby uczulone na salicylany (np. aspirynę) oraz przez kobiety w ciąży i w okresie karmienia."
Skład: Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Water, Propylene Glycol, Lactic Acid (8%), Ethyl Alcohol (6.5% w/w), Glycerin, Organic Glycyrrhiza glabra (Licorice) Root Extract, Salicylic Acid (2%), Glyceryl Cocoate (emulgator/emolient)
Tonik stosuję mniej więcej z taką częstotliwością - trzy dni z rzędu - wieczorem przemywam buzię po umyciu i potem tydzień przerwy - 1 dzień wieczorem przemywam, znowu tydzień przerwy - i trzy dni z rzędu - czyli taki cykl 3-7-1-7-3. Mam nadzieję że da się to jakoś zrozumieć ;). Oczywiście odradzam stosowanie go w przeddzień lub na kilka dni przed jakąś ważną imprezą, bo będziemy się złuszczać a suche skórki niespecjalnie dobrze się prezentują ;). Jeżeli mocno się złuszczam stosuję dodatkowo krem Ziaja Calma HLC - nawilżający (umieszczę go pewnie w kolejnym poście), aby zniwelować ten niezbyt przyjemny i mało estetyczny efekt ;).
Biochemia urody dostarcza bardzo dobrego opisu toniku, więc mogę sobie oszczędzić własne wywody i po prostu wspomóc się cytatami z ich strony, a dodam tylko swoje komentarze.
"Zestaw zawiera wszystko, z wyjątkiem alkoholu, co potrzebne do wykonania toniku intensywnie złuszczającego, opartego na kwasach AHA/BHA - 8% kwas mlekowy (AHA) + 2% kwas salicylowy (BHA)." - tonik rzeczywiście dobrze złuszcza, rozjaśnia cerę i przebarwienia, pobudza odnowę komórek, napina skórę, szczypie podczas przemywania twarzy i rzeczywiście widać złuszczanie - po dwóch-trzech dniach pojawiają się suche skórki - jeżeli naprawdę bardzo mnie denerwują traktuję je jeszcze peelingiem mechanicznym, ale tylko w ekstremalnych sytuacjach :D. Moja cera nie jest wrażliwa na takie ekscesy więc mogę sobie na to pozwolić - tutaj od razu dodam - ten tonik jest przede wszystkim dla osób z cerą tłustą/mieszaną/trądzikową oraz dojrzałą (wygładza nieco zmarszczki) - osobom z CERĄ NACZYNKOWĄ I WRAŻLIWĄ - ODRADZAM.
"Bazą toniku jest hydrolat rozmarynowy, wybrany specjalnie ze względu na jego gojące i antybakteryjne właściwości, dodatek ekstraktu z lukrecji EKO wzmacnia właściwości antyseptyczne, przeciwzapalne, gojące i łagodzące toniku." - nic dodać nic ująć.
"Aby produkty z kwasami mogły skutecznie działać, powinny posiadać odpowiednio niskie pH. Na polskim rynku trudno znaleźć gotowy, skuteczny produkt z kwasami. Nasz tonik posiada pH = 2.5 - 3.0, co zapewnia jego wysoką skuteczność i siłę działania." - to prawda - tonik mógłby mieć nawet kwasy w 30% stężeniu, ale gdyby miał wysokie pH, wcale nie robiłby nam krzywdy. To właśnie pH decyduje o właściwościach złuszczających.
"Tonik zawiera tylko 6.5% naturalnego alkoholu, który był niezbędny, aby jego formuła była trwała i łatwa w wykonaniu oraz umożliwiała całkowite rozpuszczenie kwasu salicylowego." - czysta chemia :D.
"Dzięki obecności składników nawilżających (gliceryna, glikol propylenowy, emulgator, ekstrakt z lukrecji, kwas mlekowy) tonik nie wysusza skóry. Formuła produktu ma charakter samo-konserwujący." - no może troszeczkę wysusza - spójrzmy prawdzie w oczy - kwasy naruszają ochronną warstwę hydrolipidową skóry, ale pobudzają też komórki do jej odbudowania - więc pośrednio rzeczywiście można powiedzieć, że nawilża. Ponadto dzięki odczynowi kwaśnemu zapobiegamy rozwojowi grzybów i bakterii na naszej skórze.
"Właściwości i działanie produktu:
- Tonik może być stosowany jako mini-kuracja złuszczająca o działaniu przeciwstarzeniowym - reguluje odnowę komórek skóry, spłyca drobne zmarszczki, poprawia koloryt, wpływa na produkcję kolagenu skóry, zwiększa jej elastyczność i jędrność." - PRAWDA
"- Nawilża i wygładza, wzmacnia barierę lipidową naskórka, poprzez stymulację produkcji ceramidów. " - PRAWDA
"- Działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie i komedolitycznie (czyli pomaga w oczyszczaniu porów skóry i redukcji zaskórników)." - PRAWDA
"- Przyśpiesza gojenie wyprysków oraz wspomaga redukcję blizn i śladów potrądzikowych." - PRAWDA
"- Intensywnie złuszcza (działa intensywniej niż inne produkty z kwasami o stężeniu 10 -15%, których pH jest wyższe niż 3. Niskie pH zwiększa bio-dostępność kwasów i siłę działania produktu). " - pisałam o tym samym wyżej - PRAWDA
"- Wspomaga walkę z przebarwieniami pigmentacyjnymi i pozapalnymi (ślady po wypryskach)." - (nie lubię stosowania słowa "wypryski" gdy piszemy o trądziku, bo z dermatologicznego punktu widzenia "wyprysk" to zupełnie coś innego niż zmiany trądzikowe o które tutaj chodzi) - PRAWDA
"- Zwiększa penetrację i działanie nałożonych w następnej kolejności produktów." - PRAWDA
"- Zapobiega wrastaniu włosów po depilacji." - PRAWDA
"- Polecany także do pielęgnacji ciała i skóry głowy, pomocny w przypadku rogowacenia, łuszczenia i przesuszenia skóry." - także przy łupieżu skóry głowy i łupieżu pstrym oraz innych chorobach skóry pochodzenia grzybiczego i drożdżakowego - grzybki nie lubią kwasów - PRAWDA
"- Polecany jako preparat przygotowujący skórę do silniejszych peelingów i zabiegów złuszczających oraz do stosowania po zabiegach dla przedłużenia efektu." - PRAWDA
"Informacje dodatkowe:
- Przeznaczenie produktu: do twarzy, szyi i dekoltu, do ciała, do skóry głowy; głównie dla odpornej cery tłustej, mieszanej i trądzikowej, z wypryskami, zanieczyszczonymi porami skóry, ze śladami potrądzikowymi, odpowiedni także dla cery suchej, dojrzałej, zniszczonej jako intensywna kuracja złuszczająca, rozjaśniająca przebarwienia po wypryskach i opalaniu, wygładzająca skórę lub kuracja o działaniu odświeżającym koloryt i przeciwzmarszczkowym; bez względu na wiek" - tak jak pisałam, ponadto nieprzeznaczony dla cery wrażliwej i naczynkowej, skłonnej do podrażnień
Na koniec bardzo ważne:
"- UWAGI: Wszelkie składniki o działaniu złuszczającym w tym kwasy AHA i BHA czynią skórę wrażliwszą na słońce. W trakcie kuracji tonikiem nie zaleca się opalać lub korzystać z solarium oraz należy codziennie używać skuteczne produkty z filtrami anty-UV. " - dlatego właśnie kurację kwasami najlepiej zacząć w okolicach września-października, kiedy nie jest już tak słonecznie. Skóra po kwasach jest wrażliwa na słońce i wystawienie jej na jego działanie może spowodować powstanie trudnych do usunięcia przebarwień.
"Ze względu na obecność kwasu salicylowego tonik NIE może być używany przez osoby uczulone na salicylany (np. aspirynę) oraz przez kobiety w ciąży i w okresie karmienia."
Skład: Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Water, Propylene Glycol, Lactic Acid (8%), Ethyl Alcohol (6.5% w/w), Glycerin, Organic Glycyrrhiza glabra (Licorice) Root Extract, Salicylic Acid (2%), Glyceryl Cocoate (emulgator/emolient)
TAG:
oczyszczanie,
peeling,
tonik,
twarz
Subskrybuj:
Posty (Atom)



