Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paese. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paese. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2015

Ulubione szminki, pomadki i błyszczyki - moje kolory na jesień i zimę

Po przedwczorajszym poście pozostajemy w temacie ust! Przygotowałam dzisiaj dla Was zestawienie moich ulubionych kolorów na okres jesienno-zimowy! Czy znajdą się wśród nich także Wasi ulubieńcy? 

niedziela, 30 marca 2014

Moje ulubione podkłady, czyli czym najczęściej maziam się po twarzy, żeby wyglądać jak człowiek ;)

Szukanie idealnego podkładu to odwieczna pogoń za doskonałością, która chyba dla większości z nas - kobiet (i niektórych facetów ;)), nigdy się nie skończy. Trudno znaleźć podkład, który będzie nam pasował pod każdym względem. Często zdarza się, że to co fajnie spisuje się w ciągu dnia, niespecjalnie nadaje się na wieczór, a "wieczorowy" podkład jest za ciężki, aby stosować go latem. Ponadto wiele przeszkód może stanąć nam na drodze do ideału - nasz wybrany ulubieniec może zostać - jak na złość - wycofany z produkcji, albo producent zmieni formulację, która już tak dobrze z naszą skórą się nie dogada, ewentualnie zostaniemy powalone ceną produktu pełnowymiarowego, albo będzie on trudno dostępny w Polsce. Tak wiele przeciwności! Ech! 

niedziela, 11 sierpnia 2013

Paese - Manifesto - Szminka w płynie - 907 - odkrycie z ShinyBox!

Pomadka Paese Manifesto to produkt, który znalazł się w czerwcowym ShinyBox. Początkowo w ogóle nie zrobiła na mnie wrażenia, bo chyba "oceniłam książkę po okładce" - niestety dość tandetny wygląd opakowania nie zachęcał do użycia, ale cóż miałam do stracenia. Już po pierwszym wypróbowaniu przekonałam się jak bardzo byłam w błędzie ;). Trafił mi się kolor 907 i jestem bardzo z tego faktu zadowolona, bo to jedna z najładniejszych czerwieni jakie kiedykolwiek spotkałam... Ale przejdźmy do właściwej recenzji ;).
PLUSY:
- przepiękny odcień czerwieni - bardzo dobrze do mnie pasuje
- świetna trwałość - bez jedzenia i picia to około 4-5 godzin
- piękny połysk - efekt polakierowanych ust - bez drobinek
- przyjemny zapach
- bardzo dobre krycie
- nie osiada na zębach
- równomiernie znika z ust - nie pozostawia nieestetycznych resztek ;)
- nie wysusza ust
- łatwa, precyzyjna aplikacja
- nie "wylewa" się poza kontur ust
- cena - około 17zł - naprawdę warto

MINUSY:
- tandetne opakowanie
- jest troszkę lepka - znacie to uczucie - włosy rozwiewane wiatrem i kilka z nich wpada prosto na usta, przyklejając się do nich?
OCENA OGÓLNA:
5+/6
Ten cudny, nietypowy - bo nigdy wcześniej takiego nie spotkałam, odcień czerwieni zmieszanej z marchewką, wygląda prześlicznie - po raz pierwszy jestem tak bardzo zadowolona z tego jak prezentuję się z czerwonymi ustami :D. Utrzymuje się na ustach naprawdę długo, jeżeli nie jemy i nie pijemy - nawet 4-5 godzin, co moim zdaniem jest dużym osiągnięciem jak na szminkę w płynie.  Cena waha się od 14 do 17zł, ale moim zdaniem warto byłoby wydać na ten produkt nawet więcej. Aktualnie jest to jeden z moich ulubionych kolorowych kosmetyków do ust. Minusem produktu jest strasznie tandetne opakowanie, co z pewnością zniechęca do zakupu - gdybym nie poznała tego kosmetyku dzięki ShinyBox, to na pewno bym go nie kupiła, co byłoby dużą stratą :D. Teraz wiem, że zaopatrzę się też w inne odcienie tej szminki (czaję się na 901 :)).


niedziela, 14 października 2012

Paese - Long Cover Fluid - 01 Jasny beż

PLUSY:
- świetny odcień - naprawdę jasny beż
- nie świnkuje :D
- nie zmienia koloru
- dobra konsystencja - łatwo się aplikuje, nie robi się "tępy" na buzi
- przyjemny zapach
- bardzo dobrze kryje
- cena - około 27zł
MINUSY:
- aplikator trochę mało higieniczny
OCENA OGÓLNA:
5/6
Po moim poprzednim spotkaniu z produktem firmy Paese (Puder "ryżowy") nie spodziewałam się zbyt wiele po ich kosmetykach, jednak spotkało mnie miłe zaskoczenie. Podkład Long Cover Fluid uważam za naprawdę dobry produkt, przede wszystkim za jego świetne krycie. Lubię, kiedy kosmetyk spełnia obietnice producenta - jeżeli szukam podkładu kryjącego, którego właściwości kryjące podkreśla producent, a później okazuje się, że z kryciem jest kiepsko to jestem po prostu zła - odbieram to jako oszustwo. W tym przypadku podkład ma być kryjący i jest! Powiem więcej - kryje świetnie, a jednocześnie nie robi na twarzy sztucznej maski. Nie zgodzę się jednak z obietnicą firmy, jakoby podkład miał mieć również właściwości matujące - no raczej nie... Daje on dość naturalne wykończenie, ale nie nazwałabym go matowym - zawsze muszę użyć pudru. Plusem jest jednak fakt, że po przypudrowaniu matowy efekt pozostaje na dość długo. Podkład ma bardzo dobry dla mnie kolor i aktualnie używam go bardzo często - zdradzając ukochane BB-kremy, więc możecie sobie wyobrazić, że produkt ten rzeczywiście musi być niezły :). Polecam go szczególnie osobom, które poszukują w podkładach dobrego krycia :). Uważam, że ze względu na swoją treściwą konsystencję będzie świetnym produktem jesienno-zimowym - na wiosnę i lato wybieram lżejsze rozwiązania :). Jeśli chodzi o minusy tego produktu, to wymieniłam tu aplikator - może się wydawać nieco mało higieniczny, gdyż dotykamy podkładem bezpośrednio do skóry, a potem ląduje on z powrotem w opakowaniu. Ja rozwiązałam ten problem w taki sposób (i robię tak ze wszystkimi podkładami), że nakładam produkt aplikatorem na wierzch dłoni, a stamtąd dopiero pędzlem/gąbką/palcem - na twarz. Wierzch dłoni jest zazwyczaj dość czysty, nie ma styku bezpośrednio z zanieczyszczeniami, więc możemy być w miarę spokojne, że nie wpłyniemy znacząco na stan zawartości opakowania.


sobota, 19 maja 2012

Paese - Puder ryżowy

 PLUSY:
- jest prawie transparentny
- daje matowe i aksamitne wykończenie
- nie zbiera się w zmarszczkach
- nie warzy mi się na buzi, jak to miały w zwyczaju na przykład minerały
- nie zapycha
- opakowanie zawiera gąbeczkę do nakładania :)
- jest go bardzo dużo - opakowanie prawie pęka w szwach i jest bardzo wydajny
- wygodne, ergonomiczne i szczelne opakowanie
- cena - 23zł - jest w porządku za taką ilość i wydajność
 MINUSY:
- brak zapachu :(
- trochę bieli
- matuje na średnio długi czas
- parabeny w składzie
- puder nie jest typowo pudrem ryżowym - na pierwszym miejscu w składzie mamy talk
OCENA OGÓLNA:
2+/6
Wielokrotnie już Wam wspominałam, że uwielbiam kosmetyki, które oprócz tego, że działają zgodnie z przeznaczeniem, to jeszcze ładnie pachną, tutaj niestety spotkał mnie zawód, bo pomimo tego, że producent nie omieszkał władować do pudru masy parabenów, to już na jakieś pachniujki zabrakło miejsca :(. Nie jest to zły kosmetyk, jednak nie mogę powiedzieć, że najlepszy sypki puder transparentny ever... Niestety nie jest do końca transparentny, ponieważ trochę bieli - teraz mi to nie przeszkadza, ale na pewno nie będę go używać, gdy się nieco opalę. Na zimę i dla permanentnych bladziochów powinien być pod tym względem dobry. Przyzwoicie matuje i chwała mu choć za to - jednak tylko na około 2-3 godziny (chociaż u mnie błyszczenie potrafi się pojawić nawet w godzinę po makijażu), później wypadałoby wprowadzić poprawki - nie jest źle, choć mogłoby być lepiej, bardzo narzekać nie będę. Plus dla producenta za naprawdę pełne wypełnienie słoiczka pudrem. Przyczepię się za to jeszcze raz do składu, bo gdy na niego spojrzymy, to okazuje się, że nie jest to wcale puder ryżowy, gdyż na pierwszym miejscu mamy... talk. Taka trochę oszukana ta ryżowość, bardziej z nazwy niż ze składu ;)... Generalnie moja ocena to po prostu "taki sobie", jakoś nie urzekł mnie.
Dziękuję sklepowi internetowemu alledrogeria.pl za udostępnienie kosmetyku do testów.



wtorek, 17 kwietnia 2012

Siulka zapowiada, czyli co wkrótce na blogu...




Nowości od Virtual, czyli podkład Ideal Cover Make up - kolor Toffi, pomadka z upragnionej i wyczekiwanej serii My Flower - Begonia oraz błyszczyk Juicy Explosion - Hot Kiss.



Włosowe cudeńka z firmy Kemon z serii Hair Manya - fluid zapobiegający rozdwajaniu się końcówek Bye Bye Split End, pianko-żel nawilżający Volume Hidro i coś z nowej, nieznanej mi jeszcze linii AND - lakier do włosów Vamp Spray.




Kolejne produkty do włosów - tym razem ProSalon - mgiełka unosząca włosy u nasady Intensis Volume Hair Booster Mist, nawilżający tonik do włosów Intensis Hair Tonic, oraz płyn przeciwko wypadaniu włosów ProSalon Med.




Nowa paczucha od alledrogeria.pl, a w niej same dobroci - puder transparentny Paese, eyeliner w pięknym śliwkowym kolorze - Paese oraz, uwaga... cała masa róży do policzków Everyday Minerals - będzie cała masa swatchy!!!



Co nieco dla duszy - w końcu sama się skusiłam i zamówiłam woski do kominka aromaterapeutycznego ze znanej i lubianej firmy Yankee Candle - cudne zapachy, dam znać jak się spisują :).





Lakiery do paznokci z firmy Kleancolor, prześliczną mają paletę kolorów - aż nie mogłam się zdecydować! Są prześliczne, zwłaszcza te holograficzne!



Co myślicie o tym co zapowiada się na najbliższe tygodnie?
Macie swoich faworytów?
Które recenzje chciałybyście zobaczyć jako pierwsze?
I tak swoją drogą - co powiecie na kolejną zmianę wyglądu bloga? Teraz czuję się tutaj jakoś lepiej, poprzedni wydawał mi się smutny i trochę agresywny... Mnie się podoba - a Wam? :)