wtorek, 27 września 2016

Przedawkowałam pomadki cz. I - Golden Rose - Longstay - Liquid Matte Lipstick - przegląd kolorów

Uwaga, uwaga - ostrzegam na wstępie, że dzisiejszy post będzie opływał w słodycz jak jasna ch... to znaczy jak jeszcze chyba żaden na blogu ;). A przynajmniej nie od dawna. A dlaczego? Bo dzisiaj napiszę Wam o pomadkach, które podbiły moje serce do tego stopnia, że właściwie nie wiem jak radziłam sobie bez nich wcześniej, a mianowicie o okrytych już - bardzo słusznie, sławą matowych pomadkach w płynie Golden Rose - Longstay - Liquid Matte Lipstick. Przedstawiam Wam pełen "ochów i achów" przegląd wszystkich dostępnych kolorów :D. Jeśli jesteście uczuleni na zachwyty - ostrzegałam! :D


Produkty do ust o matowym wykończeniu rozpanoszyły się na dobre w kosmetycznym świecie - także i moim. A pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu dałabym się pokroić za błyszczące drobinki, a trochę później za efekt tafli wody na ustach. Oczywiście nie mówię, że do tych taflowych czy drobinkowych produktów już nigdy nie wrócę, ale teraz w moim kosmetycznym życiu przyszła pora na mat! 





Jako pierwszy z kolekcji kolorów Golden Rose - Longstay - Liquid Matte Lipstick trafił do mnie numer 10, czyli - jak ja go nazywam - "trupi róż". Bardzo spodobał mi się ten kolor na ustach Idy Nowakowskiej-Herndon w jednym z zeszłosezonowych odcinków You Can Dance i poczułam potrzebę wejścia w posiadanie takiego odcienia. Okazało się, że jedyny podobny kolor oferuje właśnie Golden Rose i tym sposobem zasilił on moją pomadkową kolekcję, a ja - przepadłam - zarówno nietypowy kolor jak i sama formuła pomadki bardzo przypadła mi do gustu, więc skierowałam się do salonu Golden Rose w celu nabycia kolejnego egzemplarza, tym razem w odcieniu klasycznej czerwieni czyli numeru 09, który tylko potwierdził i pogłębił moje rodzące się uczucie wobec tych produktów.

Tak się akurat złożyło, że początkowy okres zakochiwania się w matach od GR przypadł w momencie wymiany mailowej z Cocolita.pl i postanowiłam w ramach współpracy wypróbować wszystkie pozostałe kolory Golden Rose - Longstay - Liquid Matte Lipstick'ów. Niedługo później na początku lipca przybył więc do mnie komplet kolorów, które dzisiaj przedstawiam Wam na blogu :).




Ogólnie rzecz biorąc wszystkie pomadki z tej serii mają bardzo przyjemną kremową konsystencję, bardzo łatwą w aplikacji - podczas nakładania na usta aplikator dosłownie po nich sunie - jak po maśle! Formuła tych pomadek zapewnia szybkie (choć jedne szybsze, inne odrobinę dłuższe) zastyganie na ustach i efekt matowego wykończenia, a jednocześnie "pieruńską" trwałość :D. Te pomadki są po prostu nie do zdarcia - a przynajmniej dopóki nie zjemy czegoś tłustego, bo właściwie schodzą tylko pod wpływem tłuszczu - dotyczy to również demakijażu - działa na nie tylko dwufaza, nawet micel często sobie nie radzi. Skubane są naprawdę nie do ruszenia i to dosłownie przez cały dzień - co wielokrotnie przetestowałam. Ewentualnych drobnych poprawek wymagały tylko po jakimś większym posiłku, ale i to nie zawsze. Picie z kolei w ogóle im w egzystencji nie przeszkadzało, co wprawiało mnie w zaskoczenie i zachwyt za każdym razem gdy wyciągałam lusterko żeby to sprawdzić! 

Muszę również przyznać, że jak na formuły matowe, które zazwyczaj mocno wysuszają usta, tak w tym przypadku - owszem trochę wysuszają, ale nie powodują u mnie nadmiernego dyskomfortu, który w czymkolwiek by mi przeszkadzał. Oczywiście - jak to maty, bardziej uwidaczniają ewentualne suche skórki i naturalne zmarszczki ust - ale na tym właśnie polega mat ;). Warto przed ich aplikacją zadbać o usta poprzez peeling i dobre nawilżanie, ale to przecież podstawa pięknych ust - także bez pomadki ;). Jeśli do wszystkich wymienionych dotychczas plusów dodam jeszcze, że produkty te mają całkiem przyjemny zapach - to można powiedzieć, że są praktycznie idealne :D.

Kolejną dużą zaletą tych produktów jest świetna pigmentacja i całkowite krycie po jednokrotnej aplikacji. Same kolory są przepiękne i inspirują do eksperymentowania z makijażem, a kilku z nich nie sposób nawet znaleźć w ofertach innych producentów, a tym bardziej w tej półce cenowej. A właśnie cena również jest w tym przypadku bardzo przyjemna, bo za jedną sztukę zapłacimy 19,90zł - za taką jakość i wszystkie wymienione zalety, bardzo korzystna!

A skoro już o wspomniałam o kolorach, to przedstawiam Wam całą rodzinkę! 

zgaszony, delikatny, jasny róż, lekko wpadający w brzoskwinię



elektryzujący, neonowy, bardzo intensywny róż



nietypowy, bardzo ciekawy odcień koktajlu jagodowego - z lekką nutą różu i wrzosu



śliczny, ciepły, jasny koral



pozostając w temacie owoców leśnych - jagodowy mus, albo sorbet :D, przepiękny na jesień!



również odcień koralowej czerwieni, ale znacznie ciemniejszej, bardziej nasyconej niż numer 04



nasycony róż, tym razem w ciepłej tonacji



intensywny, chłodnawy róż, którego nie powstydziłaby się lalka Barbie! 



przepiękna, klasyczna, krwista czerwień, może z nieco większą dozą chłodnej tonacji niż wyszło to na zdjęciu ust



mój ulubiony "trupek" - szaro-wrzosowo-różowy, chłodny, bardzo ciekawy, ale na pewno nie dla każdego



ciepły beżo-brąz, pozornie nudziakowy, ale z miedziano-złotymi drobinkami



odcień ciemnego, czerwonego wina z odrobiną brązu i złotymi drobinkami



Delikatny połysk pomadek na niektórych zdjęciach wynika z faktu, że musiałam zmieniać kolory dość szybko, żeby nie pozwolić im całkowicie zastygnąć na ustach, bo każdorazowe zmywanie po zastygnięciu wiązałoby się ze zrujnowaniem makijażu - a i tak na okolicę ust przy ostatniej próbie nakładałam już 12 warstwę podkładu ;). Przy normalnym - pojedynczym, użytkowaniu wszystkie zastygają do całkowicie matowego wykończenia ;).



Jeśli miałabym z tych kolorów wyłonić swoich ulubieńców, to z pewnością byłby "trupi" numer 10, krwistoczerwony - 09, oraz dwie jagódki - delikatniejsza 03 i ciemniejsza 05. Faworytem mojej Mamy został z kolei ciemnokoralowy odcień 06. Ciekawa jestem czy i Wy już miałyście okazję poznać te pomadki i które są Waszymi ulubionymi? Dajcie znać w komentarzach!

Ja ze swojej strony dziękuję Cocolita.pl, za możliwość przetestowania całej palety odcieni, a do firmy Golden Rose apeluję o... więcej! Może jakaś kolekcja nudziaków na jesień/zimę w tej serii? To by był hit!!!

56 komentarzy:

  1. Mam 03 i uwieeeeelbiam! 05 wygląda obłędnie, pewnie się w końcu skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 05 to takie inteswyniejsze i ciemniejsze 03, więc na pewno Ci się spodoba :D

      Usuń
    2. Pierwszą, jaką ja zakupiłam była właśnie 05, następną 03. Obie są obłędne, moim zdaniem najładniejsze z wszystkich dostępnych ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja się cieszę, że mam wszystkie, są bardzo inspirujące jeśli chodzi o makijaże!

      Usuń
  3. 2 i 10 uwielbiam! Poluje na 5 i 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się w tych intensywnych różach tak nie lubuję, ale 5 i 3 to moi ulubieńcy więc polecam tym bardziej :D.

      Usuń
  4. Mnie znowu 10 nie podoba się baardzo, od razu rozpoznam go na ustach. Natomiast krwistoczerwony wygląda na ustach przepięknie, na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no to jest kontrowersyjny kolor, kolega mi ostatnio powiedział, że jakieś sine te usta mam :D. Ale i tak go uwielbiam - to mnie ma się w końcu podobać skoro go noszę :D.
      A krwista czerwień to jest bajka :D.

      Usuń
  5. Zdjęcia trochę zjadają kolory, w rzeczywistości są dużo intensywniejsze.
    Ja wczoraj kupiłam nr 10, to moja pierwsza pomadka z tej serii. Ale one same na moich ustach to jakoś nie bardzo, kupiłam ją by ją mieszać z innymi, klasycznymi pomadkami i jest BOSKO!!!! I... chyba się jednak skuszę na inne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tak jak piszesz, chociaż to też od ustawień monitora zależy, bo faktycznie na żywo są bardzo intensywne te kolory :D. Zdjęcia robiłam przy softboxach, ale i tak aparat trochę wariował jak zmieniałam kolory pomadek, inaczej "czytał" chłodne odcienie i ciepłe, no ale to potyczki każdej blogerki chyba :D. Ten numer 10 to taki gagatek, że raz - nie każdemu w nim dobrze, dwa - nie każdy lubi takie odcienie, ale fajnie że Ci odpowiada do mieszania - muszę sama spróbować :D. A z reszty polecam moich ulubieńców - 3, 5 i 9, albo mojej mamy koral - 6.

      Usuń
    2. Softboxy, w ogóle takie białe światło, mega lubi zjeść kolory :)
      Nieraz mam ten sam problem z oddaniem koloru, u mnie w mieszkaniu jest mało światła.
      03 chciałam kupić ale nie było, dziewczyny mają mi odłożyć jak dojdzie :)
      W samej 10tce, która zresztą mocno mi na ustach ciemnieje w trakcie wysychania, wyglądam bardzo, bardzo źle.
      Ale.... no i tak mam ochotę na zakupki :D

      Usuń
    3. Tak, z tym światłem to się człowiek naużera i nerwy straci... 4 razy robiłam foty na ustach, aż mi zdrętwiały od ciągłego ścierania! :D
      To obadaj jeszcze 05 jeśli lubisz takie ciemniejsze :D

      Usuń
  6. Ależ sie napracowalas przy tym poście i zdjęciach, są genialne :) w końcu widzę porzadnie wszystkie kolory i trochę jestem zdziwiona bo mało neutralnych kolorów :-
    Są piekne, ale siebie widzę w 6 albo 9 ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze do tego powiem Ci, że zdjęcia pomadek na ustach robiłam 4 razy - bo albo nie takie światło, albo część wyszła za ciepła, albo w ogóle aparat nie chciał współpracować - w końcu wypakowałam softboxy i wyszło jako tako - na tyle, że w końcu się poddałam, bo myślałam, że mi usta odpadną po 50 zmyciu i aplikacji kolejnego koloru ;).

      Usuń
    2. I też mnie dziwi brak neutralków i nudziaków - mam nadzieję, że szykują jakąś specjalną kolekcję samych takich - beży, czekoladek, kawowych - idealna by była na jesień, tak jak te nowe od Kylie, Melted z Too Faced albo z Makup Revolution - I Heart Makeup - Molten Chocolate (na nie też mam ochotę :D).

      Usuń
    3. Jestes szalona! I cholernie profesjonalna!:)
      Mam nadzieję ze chociaż jestes zadowolona z wersji ostatecznej po tych przebojach:D

      Ooo tak:) przypadalyby sie takie kolorki:)
      Mysle ze prędzej czy później GR cos w tych tomach wypuści:)

      Usuń
    4. Ja tam nigdy nie jestem w 100% zadowolona ;), perfekcjonizm do potęgi n'tej aż sama ze sobą nie wytrzymuję i sobie pomstuję pod nosem jak po raz kolejny wyciągam aparat i rozstawiam światło ;).
      No ja mam nadzieję, że wypuszczą! Napisałam im nawet na fanpejdżu :D.

      Usuń
    5. Hehe profesjonaliści często tak mają, więc nie martw się ;)
      I super, w takim razie oby Cię posłuchali :D

      Usuń
  7. Pomadkowy obłęd ! AAAaaale ich masz ! Spora kolekcja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedawkowałam po prostu :D. Ostatnio robiłam porządki w kolorówce do ust, trochę powyrzucałam jakichś staroci, część pooddawałam, ale i tak została mi ponad setka... Nie umiem się z nimi rozstawać :D.

      Usuń
  8. Ileż tutaj piękności, niesamowicie zazdroszczę- sama chętnie przygarnęłabym je wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz tak pojedynczo to aż tak portfela nie boli, bo cena bardzo w porządku :).

      Usuń
  9. Uwielbiam pomadki od Golden Rose! Z tymi płynnymi jeszcze nie miałam do czynienia, ale bardzo spodobały mi się kolory 03 i 12 ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nr 3 bardzo polecam, natomiast w 12 zwróć uwagę czy Ci nie przeszkadzają te drobinki - dla mnie mogłoby ich nie być, chociaż i tak jest bardzo ładna :D.

      Usuń
  10. Mam nr 3, 8 i 10, ale chyba zastanowię się jeszcze nad 1 :) też bardzo lubię te pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko mam nadzieję, że GR ich nie wycofa, bo zauważyłam taką tendencję wśród producentów, że jak coś jest dobre to oni nagle bach - wycofują, albo zmieniają formułę - zazwyczaj na gorszą...

      Usuń
  11. Bardzo je lubię, mam 05 i 09 :) A pomadki, tak w ogóle, to już dawno przedawkowałam :P To już chyba choroba :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam 03 i 05, ale ta krwista czerwień też mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post :) No i piękne zdjęcia jak zwykle nie zawodzą.
    Będę musiała przyjrzeć się bliżej tym pomadkom bo są piękne, a uwielbiam mieć kolor na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, starałam się :*.
      Przyjrzyj koniecznie, bo są warte uwagi!

      Usuń
  14. Co szukam nr. 03 to wykupiony :)
    poza nim śliczne są jeszcze 5 i 7 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bo jest prześliczny :D. Można poprosić panie w sklepie o odłożenie - mi nigdy nie odmówiono :).

      Usuń
  15. A ja ich nie lubie. Roluja sie i nie sa zbyt trwale. Wole wibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wibo nie próbowałam - które konkretnie? Bardzo chętnie się przyjrzę :D.
      Z nimi nie można przesadzić, bo faktycznie mogą się zrolować, nauczyłam się z nimi pracować i przede wszystkim nie przesadzać z poprawkami,bo wtedy przy grubszej warstwie mogą dać taki efekt, przy jednej u mnie jest super :D.

      Usuń
    2. Ja mam podobnie za suche dla mnie są, szczególnie nr 01 jest bardzo problematyczny, 03 już lepiej się nakłada innych kolorów nie planuję kupowć :(

      Usuń
  16. Nie miałam ich jeszcze, ale zakochałam się w kolorze 1! :) 3 również jest cudowna, uwielbiam takie kolorki. Bardzo fajna jest też 5, ale wolałabym coś pod burgund/brąz ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do burgundowo-brązowego najbardziej chyba podobna jest 12, możesz poszperać też wśród pomadek Makeup Revolution Lip Euphoria - tam chyba widziałam taki odcień :).
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  17. Iście kusicielski post:) Mam 06 i 03:) Miałam już nic nie kupować, ale po Twoim wpisie mam ochotę jeszcze na czerwień 09 i jagodę 05. A zresztą, co się będę ograniczać - przyznam, ze chciałabym zdecydowaną większość:) Fajne jest to uczucie lekkości, nie czuć ich na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, wiem, ale dobrym kuszę! :D Jeżeli te dwie masz akurat na celowniku, to mogę Ci powiedzieć, że to bardzo dobry wybór :D.

      Usuń
  18. Odcień 04 jest piękny :) oczywiście wszystkie są piękne ale ten najbardziej trafia w mój gust :)
    Jestem ciekawa czy u mnie trwałość będzie identyczna, miałam kiedyś pomadkę Astor która zaledwie wytrzymała u mnie z 10min...?
    Ogólnie moje usta zjadają pomadki :P najdłużej wytrzymała kobo ok 3 godzin inne godzina to maksymalna trwałość. Sporą kolekcję masz ja może wszystkich produktów do ust mam ok 8 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Mama też jest strasznym pomadkopożeraczem, a i u niej się pięknie trzymały, a za taką cenę można jedną sztukę wypróbować i sprawdzić czy u Ciebie się spisze :D.
      Oj tak kolekcję mam już niezłą i ciągle mi mało... :D

      Usuń
  19. Wszystkie piękne, nr 3 bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam 3, 8 i 10 :) Ale w planach mam jeszcze klasykę czyli 9 :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Helo helo czy ja tu widzę pomadkoholizm ? :D Wszystkie wyglądają cudownie !! :) Mam parę pomadek z GR i przyznam że zakochałam się w nich od pierwszego użycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Po Twoim poście chyba pobiegnę do sklepu i kupię parę kolorów. Są cuuuudne! Kusi mnie czerwień i elektryczny różowy. Koral też niczego sobie. Ja ostatnio mam podobnie. Matowe szminki górują. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. 3 zawładnęła moim sercem odkąd ją posiadam, jest najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam 4 i 11, uwielbiam te szminki!

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczy świecą się do tych cudeniek! Chyba przekonałaś mnie do tego ostatniego- szukam czegoś brązowego, ale jakoś będąc w sklepie ostatecznie nie byłam pewna czy to ten. Ale teraz nabrałam pewności. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie 3 najpiękniejszy kolor! <3 ;D

    ______________________
    http://bit.ly/2dWqeT4

    OdpowiedzUsuń
  27. Już są nowe kolory tej pomadki więc proszę o zdjęcia :) Te co już zrobiłaś to najlepiej, najestetyczniej i najładniej pokazane kolory tej konkretnej pomadki jakie widziałam a przejrzałam ich sporo. Berenika.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam 06 i ją uwielbiam <3 planuję jeszcze kupić jaśniejsze odcienie i tez czekam na recenzję kolejnych produktów Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Trochę kolory są jaśniejsze niż w realu :) Uwielbiam te pomadki, mam 3 i czaje się na 5 i 13 :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).