sobota, 14 listopada 2015

Depilacja nie musi (aż tak) boleć! - Braun Silk-epil 7 - SkinSpa Beauty Edition

Próby zaprzyjaźnienia się z depilatorem w moim przypadku zazwyczaj wypadały marnie - jedno dotknięcie depilatora i uciekałam z krzykiem. Do czasu... gdy udało mi się wygrać w konkursie na wizaż.pl zestaw Braun - Silk-Epil 7 - SkinSpa Beauty Edition. O samym depilatorze i świetnym dodatku znalezionym w tym zestawie będzie dzisiejszy post :).



Nie lubię bolesnych zabiegów upiększających - no bo kto lubi. Niestety to zazwyczaj właśnie one pozwalają uzyskać najlepsze efekty. Tak jest też w przypadku depilacji. Usuwanie włosków poprzez ich wyrywanie jest najskuteczniejszą metodą czasowego pozbycia się zbędnego owłosienia. Niezależnie jednak od sposobów jakie dotychczas stosowałam - depilacja woskiem, depilatory, pasta cukrowa - zawsze bolało. 

Przypadek zrządził, że około rok temu udało mi się w Wizażowym konkursie wygrać zestaw do depilacji i pielęgnacji Braun - Silk-epil 7 - SkinSpa Beauty Edition, w którym znalazł się depilator Silk-epil 7, końcówka masująca oraz peelingująca do ciała, a także szczoteczka do eksfoliacji twarzy. Byłam oczywiście bardzo zadowolona z wygranej, ale po przejściach z depilatorami podeszłam do tego nowego cacka z dużą dozą rezerwy. Spodziewałam się, że tak czy siak - będzie bolało.

Dzisiaj - po około roku używania, wiem że z tym depilatorem nieprędko się rozstanę. W porównaniu z moim starym depilatorem - niebo a ziemia. Oczywiście nie powiem, że nie boli w ogóle - w końcu to nadal wyrywanie włosków, jednak nieprzyjemne odczucia są ZNACZNIE mniejsze. Jestem bardzo tym zaskoczona, nie wiem w czym tkwi różnica - najważniejsze że jest :D.

Depilator działa na akumulatorek, który ładujemy, gdy na sprzęcie zapali się czerwona lampeczka - jest bezprzewodowy, co bardzo sobie chwalę. Ponadto urządzenie jest zaopatrzone w lampkę podświetlającą depilowany obszar - bardzo pomysłowe i pomocne.

W zestawie, który otrzymałam znajduje się końcówka masująca, którą można wykorzystać np. do twarzy, oraz końcówka peeligująca w postaci szczotki, którą używam już po depilacji, aby zapobiegać wrastaniu włosków. Z tego co się zorientowałam urządzenie jest zaopatrzone w system Wet&Dry i można go używać także pod wodą, ale mam trochę opory ;).

Najbardziej jednak przydatnym dla mnie dodatkiem do zestawu okazała się elektryczna szczoteczka do oczyszczania twarzy. Używam jej co najmniej 2-3 razy w tygodniu i muszę powiedzieć, że zrewolucjonizowała ona moją pielęgnację twarzy. Buzia po jej użyciu jest gładziutka i przyjemna w dotyku, suche skórki znikają, zauważalnie zmniejszyła się ilość zaskórników i niedoskonałości. 

Poszperałam troszkę w internecie, żeby sprawdzić cenę mojego zestawu - jest to około 300zł - z czystym sercem mogę powiedzieć, że warto :).












Podsumowując - jestem bardzo zadowolona z tego zestawu, a pokazuję go Wam dlatego, że nawet się nie obejrzymy, a przyjdzie czas przedświątecznych zakupów prezentowych! Sama często szukam na blogach pomysłów na prezenty i pomyślałam, że sama podsunę Wam produkt, który u mnie bardzo dobrze się sprawdził :).

Szukacie już pomysłów na świąteczne prezenty? :)

7 komentarzy:

  1. boje sie takich urządzeń. Mam z nimi zle wspomnienia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam podobnie, a okazało się, że może być całkiem znośnie :)

      Usuń
  2. Super sprawa ja doświadczenia z takimi przyrządami nie mam (może to i lepiej :D)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś boję się odważyć na depilator... Mam stracha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Braun ma fajne depilatory. Miałam kiedyś Rowentę i depilowała boleśnie, jak kupiłam Brauna ta czynność nie sprawia mi problemu. Ale mam dużo starszy model od tego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. już jakiś czas temu zastanawiałam się nad zakupem tego urządzenia i nadal o tym myślę, lecz aktualnie muszę odłożyć moje plany w czasie z przyczyn finansowych

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam depilator panasonic z opcją depilacji na mokro i to mi zupełnie wystarcza. Dziewczyny, rozgrzana skóra z rozszerzonymi porami po kąpieli zupełnie inaczej znosi ból związany z depilacją.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).