poniedziałek, 9 stycznia 2012

Onyx - Tanning Products - kosmetyki do opalania i solarium


 ONYX - KOSMETYKI DO OPALANIA I DO SOLARIUM



ROYAL SELF-TANNING TOWELETTE
Chusteczka samoopalająca

 PLUSY:
- higieniczne opakowanie - pojedyncza chusteczka do jednorazowego użytku
- nie robi plam, równomiernie się rozprowadza
- zapach jest przyjemny, nie czuć samoopalacza podczas aplikacji
- daje naturalny kolor opalenizny, żadnego pomarańczu ;)
- zawiera w składziekwas hialuronowy, olej jojoba, olej z pestek winogron, olejek z wiesiołka

MINUSY:
- po jakimś czasie od aplikacji czuć standardowo samoopalacz, ale jest to związane z chemicznymi procesami zachodzącymi na powierzchni skóry, które odpowiadają za jej barwienie

OCENA OGÓLNA:
5/6
Spełniają swoją rolę przyzwoicie. Dla mnie to raczej gadżet niż must-have, ale podobno teraz przy ciemnych włosach powinnam trochę zbrązowić karnację, więc może jeszcze się na nie skuszę. Ogólnie jestem zadowolona, że miałam okazję coś takiego wypróbować, bo - przyznam Wam, trochę się obawiałam tej formy kosmetyku w chusteczce... jakoś nie potrafiłam zaufać, a tu miła niespodzianka. Fajna i zdrowa opalenizna w naturalnym odcieniu. Jeżeli czegoś takiego szukacie, to warto spróbować :).

BRONZER No5 
Bronzer



 ORIGINAL BOOSTER
Przyspieszacz

ONYX MEGA BRONZER
Bronzer

PLUSY:
- o rany jak te kosmetyki przyspieszają opalanie O.O - nie spodziewałam się, że po jednej wizycie można wyjść tak opalonym (oczywiście opalenizna pojawiła się po kilkunastu godzinach)
- dzięki nim można pójść na solarium raz do roku i uzyskać ładny koloryt skóry zamiast biegać tam co tydzień, co jest bardzo szkodliwe dla skóry - zdrowsza i bardziej ekonomiczna opcja :)
- wszystkie trzy testowane produkty mają prześliczne zapachy, które umilają opalanie
- w skład kosmetyków wchodzą substancje odżywiające skórę i zmniejszające negatywne działanie UV

MINUSY:
- idąc do solarium na 10 minut z nieprzygotowaną skórą można się nieźle przyjarać - ja tego doznałam przy pierwszej wizycie ;)
- nie polecam stosować na twarz - zastanawiam się czy to wina solarium czy kosmetyku, ale strasznie mnie wysypało po pierwszej wizycie :/

OCENA OGÓLNA:
5+/6
O kurczę - no to naprawdę działa. Wszystkie trzy preparaty wprawiały mnie w osłupienie na widok opalenizny, którą fundowały. Zapewne się domyślacie dlaczego tak długo zajęło mi testowanie - po prostu gdybym poszła 3 razy z rzędu, używając tych przyspieszaczy, po trzecim razie wyszłabym nie przymierzając jak skwarek (albo Snookie ^^). Dlatego dawałam sobie trochę przerwy pomiędzy wizytami (za którymi z resztą nie przepadam). Ogólnie rzecz biorąc - te kosmetyki naprawdę działają i szczerze je mogę polecić osobom korzystającym z solarium - zrobicie dobrze swojej skórze i zaoszczędzicie na częstych wizytach.

Nie będę tutaj na pewno namawiać tych z Was, które do solarium nie chodzą, aby to zrobiły. Chciałabym raczej, by osoby, które nadmiernie z solarium korzystają, zastanowiły się nad stanem swojej skóry i może spróbowały ją wesprzeć takimi kosmetykami, które wspierają skórę w walce z negatywnymi skutkami działania UV jak i przy okazji przyspieszając opalanie sprawiają, że szybciej osiągamy wymarzony efekt i możemy ograniczyć wizyty w solarium naprawdę do minimum.
Solarium w mojej opinii to nadal zło i na pewno w tanoreksję nie wpadnę, ale myślę, że od czasu do czasu można sobie na nie pozwolić - oczywiście z umiarem. Ja jeżeli kiedyś zapragnę znowu się trochę wygrzać i zapewnić skórze zastrzyk witaminy D, z pewnością zaopatrzę się w kosmetyk z firmy Onyx :).

Dziękuję firmie Onyx http://www.onyxusa.pl za udostępnienie kosmetyków do testów. Nie miało to wpływu na moją opinię.

9 komentarzy:

  1. Onyx to jedne z najlepszych kosmetyków solaryjnych.

    Szkoda, że nie zamieściłaś zdjęć przed i po jeżeli chodzi o chusteczke bo, że taski produkt mają w swojej ofercie to ja nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. A na ile minut chodziłaś? Za każdym razem po 10? Bo ja 5min nie przekraczam, o nie, skwara jak tralala ._.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam te produkty z czasów jak moja mama pracowała w solarium, a ja w okresie największego oblężenia jej pomagałam. Ludzie kupowali to dość często, ale nie wiem jak z efektami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z opalaniem trzeba uważać :) Ja zazwyczaj klientkom proponuję na początek 5-7 minut w zależności od kolorytu ich skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sue=per te kosmetyki :) Aż chyba pójdę się opalić troszkę, chociaż moja ostatnia wizyta w solarium to hohohoh

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja nie przepadam jakos za ta firmą, przynajmniej na mnie to działało tak ze owszem opaenina pojawiala sie juz po kilku godzinach jednak najmniejszy poslizg powodowal zacieki na skorze

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko jest dla ludzi, kiedy stosuje się z rozsądkiem, chociaż jestem bardziej na NIE, jeśli chodzi o solarium :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mimo tych wszystkich kosmetyków wspomagająco - zabezpieczających nie mogę się przekonać do solarium...sama nie mogłabym chodzić ze względu na zbyt jasną cerę, dodatkowo pracując na solarium naoglądałam się skwarek i tym podobnych więc solarium mówię stanowcze nie :) aczkolwiek kosmetyki tej firmy cieszyły się sporym zainteresowaniem, więc widocznie klienci byli z nich zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).