czwartek, 29 sierpnia 2013

Sleek Makeup - Subiektywny ranking palet wg Siulki :)

Narobiłam się nad fotami, obróbką i skleceniem ich w całość jak dziki osioł, więc uprasza się Państwa o miłe komentarze, niemiłych natomiast nie przyjmę do wiadomości :D. Bo jak ja sobie coś umyślę to nie ma przeproś i musi być. No i sobie umyśliłam - na fali ostatnich częstych postów o paletach Sleek, że zrobię ranking. Ale czymże byłby ranking bez fotek? No to fotki są. Robiłam chyba ze 4 godziny, ale są, jestem dumna - nie odbierajcie mi tego - pliz :D.

Idziemy dalej - nazywam się Kasia i jestem nie-do-końca-anonimową Sleekoholiczką. Dzisiaj przedstawiam Wam komplet moich ślicznotek - sztuk 11 - i już wiem, że to nie koniec, bo jak zobaczyłam kolekcję Vintage Romance to z miejsca serce zabiło mi szybciej ;).

Ciekawa jestem czy macie podobne odczucia do mnie i czy uszeregowałybyście palety w takiej samej kolejności :).
 Miejsce I - Oh So Special
Moja ulubienica, jeżeli musiałabym wybrać jedną jedyną paletkę, wybrałabym ją. Odpowiada mi pod każdym względem - stosunku matów do metalików, pigmentacji, relacji "ciepło-zimno" w odcieniach. Nie spodziewałam się, że to właśnie ona będzie tak długo utrzymywała się na I-szym miejscu, zwłaszcza gdy zakupiłam Au Naturel - jednak okazało się, że Oh So Special trzyma się mocno i nie zapowiada się na spadek z pozycji nr I. Jak widzicie jest ona jeszcze w wersji "gofrowanej" - była to bowiem jedna z pierwszych moich palet Sleeka, zakupiona bodajże na Paatal.pl.

 Miejsce II - Storm
Zasłużone II miejsce zajęła paleta Storm, którą wygrałam w konkursie facebookowym Alledrogeria.pl. Niestety troszkę ucierpiała w transporcie co widać po ubytku cienia granatowego oraz zmasakrowanym bordowym ;). Zupełnie nie przeszkodziło mi to w pokochaniu jej, ponieważ zawiera mój ulubiony odcień ciepłego brązu oraz piękne metaliki <3.

 Miejsce III - Au Naturel
Miejsce III przypadło w udziale palecie Au Naturel, która - z tego co widziałam wielokrotnie w komentarzach, u wielu z Was jest na I-szym miejscu. U mnie znalazła się "dopiero" na III pozycji, ponieważ brązy i beże w niej zawarte są dla mnie nieco zbyt chłodne i żółte. Zazwyczaj gdy jej używam dodaję jeszcze jakiegoś cieplejszego odcienia z Oh So Special lub Storm. Nie zmienia to faktu, że bardzo lubię tą paletę i nie żałuję jej zakupu (poczynionego bodajże na Paatal.pl).
 Miejsce IV - Darks
Tuż za podium ląduje recenzowana niedawno paletka Darks. Odpowiadałam Wam w komentarzach, że jest u mnie w pierwszej piątce i dzisiaj to potwierdzam. Zawiera mój drugi ulubiony ciepły brązik :D. Zakupiona na Cocolita.pl.
RECENZJA

 Miejsce V - Respect
Jej recenzja jeszcze dobrze nie wystygła, a już pokazuję ją Wam ponownie - tym razem w rankingu na miejscu V. Zwłaszcza 8 kolorów z lewej jest przeze mnie często używanych, choć w makijażu zamieszczonym w poście z recenzją pokusiłam się na pomarańczki :D.
Otrzymałam ją w ramach współpracy od Cocolita.pl.
RECENZJA

 Miejsce VI - Showstoppers
Przyznaję się, że trochę zaniedbuję tą paletkę - być może dlatego przypadło jej dopiero VI miejsce w rankingu. Ma ciekawe kolory i chyba muszę spróbować częściej wyciągać ją na światło dzienne. Takie śliczne metaliki i boski brokatowy fiolet nie powinny się marnować! Tak czy inaczej - dość rzadko jej używam i stąd szósta pozycja. Swoją drogą ciekawa jestem czy Sleek zadbał już o poprawienie nazw we "wkładkach" do tych palet ;).
Ta paleta również trafiła do mnie z Cocolita.pl.
RECENZJA

 Miejsce VII - Supreme
Supreme to paletka, którą kupiłam na Cocolita.pl, aby zmierzyć się z jej kolorami w makijażu. A przy okazji, żeby stworzyć chłodną przeciwwagę dla Respect (obie pochodzą z kolecji Shangri-La). Zmierzyłam się i... jakoś w codziennych makijażach nie było mi z nią po drodze. Nie są to typowe kolory klasycznego makijażu, ale mimo wszystko Supreme ma w sobie coś :).
RECENZJA

Miejsce VIII - Snapshots
Na VIII miejscu znalazła się paleta Snapshots, której metaliczne cienie lubię wykorzystywać do kresek na dolnej powiece. Mają fenomenalną pigmentację i świetnie się do tego celu nadają. Mimo wszystko używam jej dość rzadko, ponieważ te dość krzykliwe kolory zazwyczaj nie pasują do zwyczajnego makijażu dziennego. Otrzymałam tą paletkę od Alledrogeria.pl.
RECENZJA

Miejsce IX - Curacao
Jedna z najbardziej kolorowych, a przy tym mocno napigmentowanych palet w mojej kolekcji - Curacao, znalazła się na IX miejscu w zestawieniu, ponieważ stosunkowo rzadko mam potrzebę używania tak agresywnych kolorów. Mam nadzieję, że to się zmieni, bo dzięki temu postowi zdaję sobie sprawę, że mam całą masę cieni, których używam rzadko, a są przecież takie piękne <3. Sprawiłam ją sobie już dość dawno temu (w końcu to "goferek") - korzystałam z Paatal.pl - była moją pierwszą tak kolorową paletą.

Miejsce X - Brights
Recenzja tej palety pojawiła się całkiem niedawno i wspominałam w niej, że niestety zawiodłam się na pigmentacji cieni w niej zawartych - stąd przedostatnie miejsce tej palety w rankingu. Kolory są przepiękne i uwielbiam na nią patrzeć, jednak jest jedną z najrzadziej używanych przeze mnie paletek.

Miejsce XI - Acid
Acid to moja pierwsza paleta ze Sleeka - otrzymałam ją w ramach współpracy od Alledrogeria.pl. Wtedy dopiero zaczynał się szał na Sleeki i byłam niesamowicie podekscytowana, że mogę ją wypróbować. Bardzo się z niej cieszyłam ale z perspektywy czasu widzę, że jest to paleta, której używam najrzadziej. Choć muszę przyznać, że zawdzięczam jej swój Sleekoholizm i w pewien sposób darzę sentymentem :D.

Jak Wam się podobała podróż przez moje Sleekowe zapasy? :D Posiadacie jakieś "moje" paletki? A może któreś Wam się podobają, ale jeszcze ich nie macie? Ja sama nadal marzę o kilku Sleekach, niektórych z nich niestety już od dawna nie ma w sprzedaży - jak mojej wymarzonej i wyśnionej Sleek Safari. Na szczęście nadal dostępne są Original i Bad Girl na które w pewnym momencie zamierzam się skuteczniej przyczaić, tak jak na wspomnianą wcześniej paletę z kolekcji Vintage Romance, która ma się podobno pojawić w UK pod koniec września :).
Mam ogromną nadzieję, że post Wam się podobał i okazał przydatny :). 
Buziaki!
P.S. Zapomniałabym - rozdanie na blogu i na facebooku nadal trwa! Zapraszam! :)

64 komentarze:

  1. Moją pierwszą paletką była OSS i mam do niej wielki sentyment, jednak w ostatnim czasie pierwsze miejsce w mojej kosmetyczce grzeje Naked Basics ;)

    A Au Naturel i Respect miałam - ale poleciały w świat, coś mi w nich nie odpowiadało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałoby się mieć Naked ;)... Może kiedyś na nią uzbieram :D

      Usuń
  2. Podziwiam Cię, za pracę, którą w to włożyłaś. Zgadzam się chyba z Twoim rankingiem. Chyba Respect dałabym nieco wyżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :*. Miód ma moje uszęta :D.

      Usuń
  3. i pomyśleć, że nie mam ani jednej sleekowej palety! :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Na szczęście cały czas jest dostępna :). A pamiętam ten szał jak miała się pojawić w sprzedaży - każda się bała, że dla niej nie starczy, bo niby limitka ;).

      Usuń
  5. Au Naturel ma "moje" kolory:)Jest śliczna. Jako kosmetyczna minimalsitka kupuję zwykle mniejsze zestawy, ale nie powiem Au Naturel kusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Au Naturel sama w sobie jest minimalistyczna moim zdaniem :)

      Usuń
  6. Mam OSP i jeszcze Sunset, tez uwielbiam OSS, po ta druga siegam dosc rzadko, choc kolory ma ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sunset ma zbyt wiele pomarańczy - tak jak Paraguaya - mnie wystarczą pomarańczki z Respect - więcej nie potrzebuję :).

      Usuń
  7. OSS była dla mnie zaskoczeniem. Nie sądziłam, że tak mocno się z nią polubię.
    Właściwie pierwsza trójkę obstawiłabym tak samo: OSS, Storm i AN :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam identycznie z OSS - spodziewałam się większej miłości do AN, a tu niespodzianka :).

      Usuń
  8. OSS, Storm i Snapshots mam też.
    Oprócz tego mam Good Girl :) moje kochane róże
    Chcę: Au Naturel, Original, Bad Girl i właśnie tą nową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy potrafiłabym się obchodzić z Good Girl... Ale mogłabym na nią patrzeć :D.

      Usuń
  9. Mam Oh So Special i Good Girl ^^ A podoba mi się jeszcze Shangri-La Respect *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Respect jest bardzo fajną paletą - ogólnie - pierwsza piątka to moje masthewy ;).

      Usuń
  10. kurczę wszystkie fajne a szczególnie kolory nude piękne. Nie wiedziałabym którą wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zmobilizowałam do stworzenia rankingu - z pierwszej piątki bierz w ciemno ;).

      Usuń
  11. Ale kolekcja! Chociaż moja jest niewiele mniejsza, mam 8 paletek ^^"

    U mnie też na pierwszym miejscu jest OSS i też na pewno kupię Vintage Romance - jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vintage Romance mnie chwyciła za serce, nie mogę się doczekać aż będzie dostępna u nas <3

      Usuń
    2. ja zakochałam się w różu z tej kolekcji <3

      Usuń
    3. Jest rzeczywiście prześliczny, ale przy mojej karnacji chyba będę wyglądać w nim jakbym była chora, więc pozostanę przy palecie :D (tu mój portfel wywinął triumfalnego koziołka :D)

      Usuń
  12. Ja mam 3 Sleeki, w tym dwa w Twoich dwóch pierwszych miejsc + Paraguayę, która niestety chyba była niedobrym zakupem. Dla mnie minimalnie lepszy jest Storm (wolę perłowe cienie), choć obu używam równie często :)) A ta nowa, którą zapowiadają - achhh <3 tylko te ceny niepotrzebnie podnieśli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paraguaya to zbyt wiele pomarańczu, a Storm ma u mnie bardzo mocne II miejsce i raczej nic go stamtąd nie zrzuci ;).
      Vintage Romance jest przecudna <3! Pamiętam jak były po 25zł, żal, że już nie są :/.

      Usuń
  13. Rany dziewczyno, ta nowa paletka vintage \\\.ʕ⌒ 0⌒ʔ./// chcęęęę ;-) wiadomo może kiedy u nas się pojawi? Podziwiam kolekcję, pytanie nooba - cienie mają jakąś datę ważności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Vintage rządzi :D. W UK pojawić się ma pod koniec września - u nas - to się okaże ;), pewnie z poślizgiem po prostu.
      Mają datę ważności - 12 miesięcy od otwarcia, ale prawdę mówiąc jakoś cieni się nie boję po upływie daty i używam sobie dalej ;). Może mi powieki nie odpadną...

      Usuń
  14. Sporo Ci się tego nazbierało. Ja też mam kilka paletek Sleek, nawet je lubię, choć tych bardziej kolorowych używam najczęściej tylko w formie kreski na powiece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie do mnie - też kreski kolorowe częściej niż ogólnie kolorowy makeup :).

      Usuń
  15. jaka kolekcja ja też jestem wielbicielką tych paletek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są po prostu bardzo dobre - co tu dużo mówić ;)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Acid rzuciłam w kąt, chyba muszę ją odkopać ;). A Curacao jest pięknie napigmentowana :).

      Usuń
  17. Też myślę o zrobieniu takiego rankingu, ale OSS będzie na końcu :/ Nie umiem się z nią zgrać, totalnie nie odpowiadają mi kolory i to, że większość cieni jest matowych :/ Za to o Storm nadal marzę, żałuję, ze właśnie na nią nie zdecydowałam się zamiast OSS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wierzę - OSS na końcu? Nie rób jej tego :D Hihi :). W takim razie koniecznie się zaopatrz w Storm - jest naprawdę świetna jak ktoś lubi metaliki :).

      Usuń
  18. Już tyle razy miałam kupić OSS i zawsze z jakiegoś powodu rezygnowałam, chyba jednak się skuszę... ;) Au Naturel uwielbiam!
    Świetny post. :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz Au Naturel to OSS powinna Ci się też spodobać - tylko uważaj - bo jest to cieplejsza paleta niż AN!

      Usuń
  19. Pięknie Ci zdjęcia wyszły:-) moją pierwszą paletką Sleek była Au naturel i jakoś nie zapałałam dzięki niej miłością do Sleeków. Jednak nie poddałam się, bo przecież setki sleekomaniaczek nie mogą się mylić:-) Dokupiłam Respect i Oh so special, które uwielbiam. Marzą mi się Paraguaya, Showstoppers, Sunset, Storm, Bad Girl no i ta nowa romantyczna... a co sobie będę żałować:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :*
      No właśnie Au Naturel to taki szał był, że myślałam, że mnie powali na łopatki a tu nie - dopiero III miejsce u mnie :).

      Usuń
  20. Moja pierwszą paletką była Paraguaya, ale ostatecznie ja sprzedałam, bo - choć bardzo mi się podobała - to jednak nie czułam się w tych brzoskwinkach zbyt dobrze. Moja pierwsza trójka wyglądałabym chyba dokładnie tak samo :)

    Jedyne, czego żałuję, to to, że nie umiałam się obsłużyć paletką Darks. Zachwyca mnie za każdym razem, kiedy ją widzę, ale sama nie umiałam niestety wykonać nią ładnego i starannego makijażu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Darks moim zdaniem konieczna jest baza, bo Sleekowe maty mają coś takiego w sobie, że dopiero na bazie pokazują całą swoją urodę :).

      Usuń
  21. Ja się ograniczyłam do trzech :D i wszystkie są na równi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rozmawiamy o kosmetykach to słowo "ograniczenie" jest mi kompletnie obce :D

      Usuń
  22. Ja mam tylko tą z miejsca trzeciego : ) Bardzo kolorowe te pozostałe zestawy : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ale trochę koloru nie zaszkodzi :D

      Usuń
  23. Ja posiadam Au Naturel i mój ukochany cień z tej paletki to Taupe, uwielbiam go! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - Taupe jest śliczny - też mój ulubiony w tej palecie :D

      Usuń
  24. Zainspirowałaś mnie, serio serio i właśnie klei się po woli mój post :D

    Z Twojego zbioru mam chyba 3 a posiadam aktualnie 7 sztuk.
    Swego czasu marzyłam o Graphit potem o Safari, próbowałam nawet uporządkować wszelkie informacje na temat palet jakie wydał Sleek włącznie z datami premier ale nie udało mi się, zakopałam się heheh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to czekam w takim razie na post u Ciebie :D

      Usuń
  25. Ja tez bardzo lubię paletę Oh So special - zużyłam większość cieni z niej. Zostały mi tylko 4.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujesz ponowny zakup czy teraz coś innego masz na oku w podobnej kolorystyce?

      Usuń
  26. Moją ulubioną jest au naturel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie jesteś w tym osamotniona ;).

      Usuń
  27. Nie mam ani jednej i w ogóle mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę jak pomyślę ile bym miała kasy gdybym ich nie kupiła ;)

      Usuń
  28. Na Vintage tez mam ochotę :D Z innych które mam kolejność byłaby taka: OSS, Respect, Au Naturel, Monaco, Paraguaya i Me Myself and Eye. Miałam Storma, Sunset i Curious ale oddałam, bo jakoś nie trafiliśmy sobie do serca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te fiolety, śliweczki i buraczki prezentują się bosko w Vintage <3.

      Usuń
  29. ja jestem w posiadaniu au naturel i naprawde jestem z niej zadwolona :)) szykuję sie do kupna oh so special, bo coś czuję ze bedzie to jedna z ulubionych palet, bo ma piekne kolorki idealne do noszenia na codzien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie taka jest :), z całego serca ją polecam :)

      Usuń
  30. Trochę mi pomogła ta notka. Zastanawiam się nad zakupem dwóch paletek. Oh So Special i Showstoppers. Głównie kieruję się doborem kolorów, których nie mam. Dobrze obejrzeć zdjęcia takie, jak tu, a nie kierować się zdjęciami ze sklepu internetowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że pomogłam w takim razie :).

      Usuń
  31. Ja mam Oh so special i Paraguaya i uwielbiam je. Teraz planuję zakupić Vintage romance (te fiolety i złota). Kuszą mnie jeszcze Respect, Showstoppers i Sparkle 2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. VIntage Romance po prostu uwielbiam - bardzo gorąco Ci ją polecam :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).