piątek, 21 sierpnia 2015

Toni&Guy - moje ulubione kosmetyki do stylizacji włosów

O kosmetykach Toni&Guy - firmy stworzonej przez dwóch mistrzów fryzjerskich w Wielkiej Brytanii, pisałam na blogu już nie raz, ale tym razem postanowiłam zebrać wszystko razem i naskrobać post zbiorczy, żeby pokazać Wam moją aktualną kolekcję tych produktów. Za co je lubię i które uważam za najlepsze? Zapraszam do czytania :).




Pierwszym kosmetykiem do stylizacji włosów od Toni&Guy, który wpadł w moje ręce był lakier do włosów z serii Glamour. Jest to lakier typu Firm Hold, czyli o dość mocnym działaniu utrwalającym, jednak nie usztywniający włosów całkowicie. Jest przeznaczony przede wszystkim do utrzymywania objętości włosów. Włosy są nadal miękkie i niesklejone, a jednocześnie uniesienie jest dobrze utrwalone. Bardzo dobrze spisuje się również przy utrwalaniu skrętu loków. Do dzisiaj pozostaje moim ulubionym lakierem Toni&Guy i właśnie jego używam najczęściej. Od samego początku zachwycił mnie swoim zapachem, a gdy okazało się, że pozostałe kosmetyki Toni&Guy pachną tak samo - wpadłam po uszy! Wiecie przecież, że jestem maniaczką ładnych zapachów w kosmetykach :D.
Cena regularna w Rossmannie - 29,99zł (w promocji 19,99zł)
Więcej o tym lakierze przeczytacie w poście z jego recenzją.


Kolejny lakier do włosów, który mam aktualnie w swojej kolekcji pochodzi z serii Classic, a jego poziom utrwalenia to Medium Hold. Jest to lakier, który utrwala fryzurę pozostawiając włosy miękkie i niesklejone. Podobnie jak poprzednik z serii Glamour, dobrze utrzymuje objętość, jednak do utrwalania loków jest nieco za słaby. Lubię używać go do utrwalania pozostałości mojej grzywki - lakier jej nie usztywnia - naturalna elastyczność włosów zostaje zachowana. Tak jak wszystkie kosmetyki Toni&Guy ma ten charakterystyczny perfumowy zapach, który pozostaje na włosach, co po prostu uwielbiam!
Cena regularna w Rossmannie - 29,99zł (w promocji 19,99zł)


Całkiem niedawno do mojej kolekcji dołączył kolejny egzemplarz z serii Glamour, a mianowicie nawilżający spray nabłyszczający. Jest to typowy kosmetyk wykańczający fryzurę, który szczególnie pięknie podkreśla połysk wyprostowanych włosów, a jednocześnie nie obciąża ich ani nie skleja (o ile nie przesadzimy z ilością ;)).
Cena regularna w Rossmannie - 24,99zł (w promocji 14,99zł)


Bardzo ciekawym kosmetykiem, jeżeli nie miało się z tego typu produktem wcześniej do czynienia, jest puder do włosów z serii Casual. Kosmetyk ten nałożony (nasypany) tuż przy skórze głowy i wtarty we włosy - krótko mówiąc "wczochrany", zapewnia uniesienie włosów u nasady i znaczną poprawę objętości fryzury. Proszek nadaje włosom szorstkości, dzięki czemu objętość utrzymuje się, a gdy włosy oklapną wystarczy ponownie je poczochrać i objętość wraca. Ten produkt świetnie spisuje się przy naturalnych fryzurach typu tousled hair. Można go również użyć przed tapirowaniem - konkretny i trwały tapir gwarantowany :D.
Cena regularna w Rossmannie - 24,99zł (w promocji 14,99zł)


Na koniec zostawiłam dwa kosmetyki z serii Prep, służącej do procesów przygotowujących do właściwej stylizacji. Pierwszym z nich jest pianka do włosów nadająca objętość. Jest to produkt chyba najmniej przeze mnie lubiany (ale mimo wszystko bardzo lubiany :D) z całej serii, bo ostatnio stosunkowo rzadko używam pianek do włosów. Mam wrażenie, że pianki ogólnie sklejają i obciążają moje włosy - w przypadku pianki Toni&Guy ten efekt jest umiarkowany, ale mimo wszystko troszkę go odczuwam, więc korzystam z niej tylko wtedy, kiedy naprawdę bardzo mi zależy na uniesieniu włosów - wtedy nakładam ją na mokre włosy i modeluję na szczotce - to pozwala uniknąć sklejania.
Cena regularna w Rossmannie - 39,99zł (w promocji 19,99zł)
Więcej o piance w poście z recenzją.


Ponieważ ostatnio często korzystam z prostownicy i lokówki, postanowiłam zaopatrzyć się w spray termoochronny i znowu padło na Toni&Guy. Spray ma bardzo wygodną pompkę - kojarzy mi się ze spryskiwaczami do kwiatów :D, tworzy rozproszoną mgiełkę, która równomiernie opada na włosy. Co do działania ochronnego - ciężko je sprawdzić, ale nie zauważyłam, by moje włosy - pomimo narażania ich na wysoką temperaturę, jakoś bardzo ucierpiały, więc chyba działa ;).
Więcej o tym produkcie przeczytacie w poście z jego recenzją.
Cena regularna w Rossmannie - 24,99zł (w promocji 14,99zł)


Oprócz pokazanych w dzisiejszym poście kosmetyków miałam okazję używać także sprayu z solą morską z serii Casual, który pojawił się dawno, dawno temu bodajże w Glossybox i służył do teksturyzowania fryzury i nadawania jej "nadmorskiego", rozczochranego looku z lekkim skrętem - typowych tousled hair. Moje włosy są podatne na skręt, zwłaszcza pod wpływem takich solnych produktów, więc bardzo mi ten kosmetyk odpowiadał - jest świetny na wakacje!

Również w boxie - tym razem Shinyboxie, pojawiło się dawno temu serum nabłyszczające do włosów Toni&Guy - również bardzo fajny kosmetyk, który świetnie wygładzał końcówki i nadawał im zdrowy połysk. Myślę, że jeszcze się w nie zaopatrzę, ale ostatnio nie widuję go w Rossmannie - muszę się porządnie rozejrzeć :).

Oprócz kosmetyków do stylizacji, korzystałam także z odżywki do włosów zniszczonych z serii Nourish w formie "minisów" - zabrałam je ze sobą na wakacje - włosy były przyjemnie wygładzone i chyba dam szansę pełnowymiarowemu opakowaniu :).

Ciekawa jestem czy miałyście do czynienia z kosmetykami Toni&Guy? Możecie polecić coś z tej firmy, czego jeszcze nie wypróbowałam a warto? Dajcie znać w komentarzach :).

3 komentarze:

  1. Ja w ogóle nie używam kosmetyków do stylizacji włosów. Mam zestaw pianka + lakier od chyba 6 lat. Pomijając fakt, że na pewno są już dawno po terminie, to mam ich jeszcze większe pól w opakowaniu, a to co zostało zużyte w większosci poszło na włosy brata :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam produktów z tej firmy ale ciekawi mnie spray termoochronny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo słyszałam o tych produktach, ale żadnego z nich nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).