niedziela, 27 września 2015

Makeup Revolution - Beyond Flawless - Ultra Eyeshadows - nudziakowe cienie z błyskiem i makijaż w szarościach

Paleta Makeup Revolution - Beyond Flawless - Ultra Eyeshadows to bardziej błyszcząca siostra mojej ulubienicy - Flawless Matte. Czy podbiła moje kosmetyczne serducho tak jak poprzedniczka?


Flawless Matte zawojowała mnie swoimi pięknymi, ciepłymi, matowymi cieniami, ponieważ ostatnio to właśnie maty są mi najbliższe. Obawiałam się trochę, że nie będę miała ochoty bawić się błyskiem, jednak Beyond Flawless rozwiała moje wątpliwości. Piękne, nudziakowe odcienie, które znalazłam w tej palecie to w końcu "to co tygrysy lubią najbardziej" (Kubuś Puchatek - ktoś? :D).






Paleta Beyond Flawless to prawdziwa siostra poprzedniczki, bo jej 32 kolory są praktycznie identyczne jak we Flawless Matte, mają jednak w większości błyszczące wykończenie. W tej palecie znajdziemy zaledwie kilka matów, co widać na swatchach na ręce (bez bazy).Wszystkie cienie są bardzo dobrze napigmentowane, zauważyłam jednak, że pylą się i osypują nieco bardziej niż te z palety Flawless Matte. Niektóre z nich wytracają nieco błysku przy blendowaniu, ale nie jest to bardzo uciążliwe. Generalnie raczej dobrze trzymają się powieki, choć jak wiecie - zawsze używam bazy pod cienie, bo skórę powiek mam tłustawą.

Cienie mają średnicę 19mm, a paleta gramaturę 16g. Ich konsystencja jest podobnie dość miękka, ale tutaj odrobinę utrudnia to nabieranie cieni na pędzel, jako że większość cieni jest błyszcząca. Polecam korzystać raczej z pędzelków typu "koci języczek" szczególnie do cieni o wykończeniu metalicznym. Z matami nie ma takiego problemu, a oprócz tego o dziwo mniej się one osypują i pylą. Wszystkie cienie ładnie ze sobą współgrają i rozcierają się jeden w drugi, więc praca z nimi jest naprawdę łatwa i przyjemna.

W tym przypadku paleta również może służyć za codzienną, choć Flawless Matte w tej roli spisuje się lepiej. Błysk kojarzy się jednak z makijażami imprezowymi i wieczorowymi - właśnie do tego stworzona jest Beyond Flawless.

Cena palety to 40zł na Cocolita.pl - uważam że Beyond Flawless jest w pełni jej warte, choć gdybym miała decydować między nią a Flawless Matte, wybrałabym na początek tą drugą, bo jest bardziej uniwersalna.






Ponieważ staram się ostatnio wychodzić ze swojej strefy komfortu w makijażu, zdecydowałam się skorzystać z prawej strony palety i stworzyć makijaż w chłodniejszych szarościach, chociaż jak tak patrzę to i tak wyszło mi to w miarę neutralnie. Cóż poradzę, że wolę taki efekt :D. Mam nadzieję, że Wam się spodoba moja propozycja :).

W makijażu twarzy użyłam:
- Dax Cosmetics - Cashmere Secret Glam - Baza wygładzająco-rozświetlająca
- podkład Rimmel - Match Perfection - 100 Ivory (recenzja wkrótce) pomieszany z Bourjois - Healthy Mix - No 53 - Light Beige 
- Me Me Me - Beat The Blues - rozświetlacz w płynie
- Benefit - Porefessional - Agent Zero Shine - puder matujący (recenzja wkrótce)
- The Balm - Mary-Lou Manizer - rozświetlacz 

W makijażu oczu pojawiły się:
- Makeup Revolution - Beyond Flawless - paleta cieni - użyte cienie - Brunette, Warm Grey, Chocolate, Blackest, Flawless, Mineral
- Essence - I ❤ Extreme - Volume Mascara - tusz do rzęs
- Ardell - Demi Wispies - sztuczne rzęsy

Na ustach:








Ciekawa jestem która paleta według Was jest numerem jeden - Beyond Flawless czy jej matowa siostra - Flawless Matte? No i oczywiście piszcie czy makijaż przypadł Wam do gustu - mam ogromną nadzieję, że tak. Ostatnio czuję się mocno zainspirowana i cały czas staram się mój makijażowy warsztat poprawiać :).

P.S. A tak zupełnie przy okazji - nie kojarzy Wam się nazwa Beyond Flawless z Beyonce Knowles? A może to tylko moje zboczenie odwiecznej fanki Queen Bey :D..?

14 komentarzy:

  1. Przepiękny makijaż! Paleta też niczego sobie, ale jak dla mnie to za dużo tych kolorów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny makijaż. Ja korzystała bym z ostatniego rzędu w pionie. To moje klimaty. Dużo tych kolorów i na pewno nie skorzystała bym z całej palety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny makijaż. Ja korzystała bym z ostatniego rzędu w pionie. To moje klimaty. Dużo tych kolorów i na pewno nie skorzystała bym z całej palety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny makijaż. Ja korzystała bym z ostatniego rzędu w pionie. To moje klimaty. Dużo tych kolorów i na pewno nie skorzystała bym z całej palety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne ma kolorki, zwłaszcza złote :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kolorki choć taki jeden rządek spokojnie by mi wystarczył :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne, ale mnie sie bardziej podoba Chocolate Bar z Too Faced, jest właśnie w brązach i juz się w niej zakochałam;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna paleta na co dzień :) i bardzo ładny makijaż bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam zwykłą Flawless i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam paletkę flawless i jestem ogromnie zadowolona ! :)
    Wykona się nią makijaż na każdą okazję od dziennych po wieczorowe ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).