sobota, 16 lipca 2011

Everyday Minerals - Base - Golden Medium Intensive, Light Neutral Intensive, Light Neutral Semi Matte - podkład mineralny

 PLUSY:
- skład - jak na podkład mineralny przystało - przyjazny skórze większości osób (oczywiście pomijam osoby uczulone na Layroyl Lysine - ja najwyraźniej do nich nie należę, ale muszę o tym wspomnieć, żeby nie zarzucono mi pominięcia tematu ;) )
- nie zauważyłam wysuszenia jak to było w przypadku Lucy (ale może na dłuższą metę by było... tego nie wiem, Lucy szybko zaczęło wysuszać)
- nie tworzy efektu maski - bo nie potrzeba nakładać grubej warstwy
- nie daje pudrowo-mącznego wykończenia (taaaak Lucy była w tym mistrzem - wybaczcie te ciągłe porównania...), ale po prostu naturalnie matowe
- duży wybór odcieni :) - mnie Golden Medium bardzo podpasował, bo dobrze wygląda przy opaleniźnie ciała (twarz mam bladą bo jej nie opalam, toteż muszę wyrównywać koloryt podkładem :))
- formuła Intensive daje dobre krycie bez efektu maski, formuła Semi-Matte kryje nieco słabiej ale również zadowalająco - zwłaszcza wtedy kiedy nie mamy mocno widocznych niedoskonałości i nie chcemy obciążać naszej buzi spisze się świetnie
- trwałe - bez problemu wytrzymują na buzi cały dzień
- robi "Photoshopa" na buzi - ostatnie zdjęcie - ukryte pory, niedoskonałości - ja jestem zadowolona z takiego efektu :D
- cena 38,30zł - normalna jak na podkład mineralny, powiedziałabym nawet, że w strefach niższych stanów średnich :D
 MINUSY:
- aplikacja minerałów jest jednak bardziej czasochłonna niż zwykłego podkładu czy BB kremu no i wymaga specjalnych pędzli (na szczęście mam już kabuki i flat-topa  :D)
- Semi-Matte zaczęła się błyszczeć po 2 godzinach, Intensive po 3 godzinach, położone na puder bambusowy wytrzymały około pół godziny dłużej, ale to i tak za krótko dla mnie :(

 OCENA OGÓLNA:
4/6
Na dłuższą metę korzystałam z odcienia Golden Medium w formule Intensive, ponieważ ten odcień najlepiej współgrał z moją skórą i odcieniem opalenizny. Formułę Intensive i formułę Semi Matte poddałam porównaniu nakładając na połowę twarzy tą pierwszą, a na drugą połowę - drugą - obydwie formuły w kolorze Light Neutral - aktualnie za jasnym, toteż wykonałam na ich podstawie taką próbę porównawczą, ale nie prezentuję ich na sobie, bo wyglądało to co najmniej dziwnie :D trochę jak gejsza ;). Muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona, ponieważ po przejściach z warzącą mi się na buzi Lucy, której musiałam nakładać sporo, mam niespodziankę - brak warzenia - i to żadnej z formuł. Niestety żadna z formuł nie dała mi zadowalającego zabezpieczenia przed błyszczeniem - ja potrzebuję w tej kwestii czegoś naprawdę skutecznego - chociaż pogoda też miała tu wiele do powiedzenia. To właściwie jedyny mój zarzut w stronę tych podkładów, bo oprócz tego spisały się dobrze - z tym, że formuła Intensive u mnie zdecydowanie lepiej. Brak redukcji błyszczenia jest jednak dla mnie dość dużym minusem i dlatego ocena 4. Jeżeli mam porównać do innych minerałów, których dotychczas używałam (Lucy Minerals, Pixie, Lily Lolo) - to wypada chyba najlepiej - każde inne warzyły mi się na buzi, a to był efekt absolutnie niedopuszczalny :/ - już wolę się trochę pobłyszczeć, bo zawsze mogę się przypudrować, ale takie dziwne uwarzone grudki? Błe!
Dziękuję Alledrogerii za możliwość wypróbowania podkładów mineralnych Everyday Minerals - nie miało to oczywiście wpływu na moją ocenę. Jeżeli chcecie się zapoznać z ofertą kosmetyków mineralnych EDM - zapraszam tutaj.
 SKŁAD:
Mica (CI 77019) - mika - pigmenty perłowe, mogą być lśniące lub skrzące się, błyszczące, opalizujące, metaliczne, połyskujące i mieniące lub całkowicie matowe i przygaszone. Są dostępne w różnych kolorach, od jasnych barw srebra i złota po ciemne i nasycone. Często dodaje się do nich pigmentów matowych by uzyskać lub podkreślić określoną barwę.Dodanie mik do kosmetyków mineralnych np. podkładów, pudrów, cieni czy róży powoduje odbijanie się światła, co pozwala na stworzenie iluzji miękkiej i idealnej skóry. Pomaga to w optycznym maskowaniu drobnych zmarszczek i porów.
Lauroyl Lysine - lauroilolizyna - substancja odżywiająca włosy, skórę, regulator lepkości kosmetyku, istnieje możliwość indukowania reakcji alergicznej u osób uczulonych na ten składnik
Titanium Dioxide (CI 77891) - dwutlenek tytanu - biały pigment, a jednocześnie fizyczny filtr UV, odpowiada za właściwości kryjące
Iron Oxide CI 77491 - tlenek żelaza - żółcień żelazowa, pigment
Iron Oxide CI 77492 - uwodniony tlenek żelaza - ochra żółta - żółty pigment
Chromium Oxide Greens (CI 77288) - zielony tlenek chromu - pigment zielony


Skład: Mica (CI 77019), Lauroyl Lysine, May contain: Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492), Chromium Oxide Greens (CI 77288)


26 komentarzy:

  1. Zostałaś przeze mnie otagowana: http://szafa-olki.blogspot.com/2011/07/tag-one-lovely-blog-award.html !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim podstawowym wymogiem jest matt. Szkoda, że ten się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś nagrodzona One Lovely Blog Award http://happynailsbymada.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Woow, naprawdę pięknie poprawił Ci koloryt skóry! Trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że tak krótko trzyma =[

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam Pixie i jestem zadowolona, ale widzę, że edm jest tańsze, więc może w końcu wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. swietnie wyglada na buzi ;)


    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. prezentuja sie fajnie, ale osobiscie bym chyba nie kupila ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostałaś nominowana w One Lovely Blog Award :) Szczegóły : http://bajeczneopowisci.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award-nomianacja.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Nominowałam Cię w tagu One Lovely Blog Award
    Link: http://fashionpassion-tous.blogspot.com/2011/07/otagowana-one-lovely-blog-award.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. do mnuie nie przemawiaja podklady w pudrze;>

    OdpowiedzUsuń
  12. cześć!
    nominowałam cię do ONE LOVELY BLOG AWARD!
    szczegóły u mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! Ponieważ lubię Twojego bloga i z przyjemnością tu zaglądam postanowiłam przyznać Ci One Lovely Blog Award. Szczegóły taga znajdziesz tutaj: http://katalina-sugarspice.blogspot.com/2011/07/hej-misiaki-jest-mi-szalenie-mio.html Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. ten środkowy najlepiej pasuje i mi również się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zostałaś nominowana u mnie na blogu - więcej szczegółów - http://catchinlucky.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-awards.html
    Gratuluję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam kilka próbek z allegro, ale niestety wybrałam sobie złe kolorki :( albo są za żółte, albo za ciemne :( potrzebowałabym jakiegoś stoiska, gdzie byłyby wszystkie odcienie, bo zdjęcia na aukcjach nie oddają ich prawdziwego koloru :( a chętnie kupiłabym pełnowymiarowe opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja uwielbiam EDMki...uzywam zawsze formule o-glo ktora jestnajmniej krujaca ale z tego co widze potrafila przykryc moje piegusy lepiej niz Tobie tu? moze dalas malo podkladu - tak mniemam bo intensive powinna konkretnie kryc?

    moze powinnas wyprobowac formule matte..ona redukuje blyszczenie choc teraz przy takiej pogodzie i temperaturze wiekszosc podkladow sie swiecic luubi:/

    polecam roze z EDM'a ...coooos pieknego..szczegolnie te blyszczace mmmmmmm :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zostałaś nominowana do One Lovely Blog Award :)
    http://kosmetyczka-sue.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  19. przypomniałam sobie że też mam Golden Medium, od jutra zacznę stosować bo ostatnio miałam problem że wszystko była za blade ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyróżniłam Cię w tagu, zapraszam do zabawy jeśli masz ochotę :)
    http://belleoleum.blogspot.com/2011/07/tag-one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Zostałaś nominowana do One Lovely Blog Award, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Otagowałam Cie :*
    http://lakierowo.blogspot.com/2011/07/tag-one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Dorzucam swoją nominację :D
    http://kotka-nie-myszka.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award-nasz-blog-zosta.html

    OdpowiedzUsuń
  24. To były pierwsze używane przeze mnie minerały. Niestety kompletnie się nie sprawdziły. Wypróbowałam wszystkie formuły i żadna mnie nie zadowalała - za każdym razem ważenie, błyszczenie i nienaturalny wygląd. Potem było wiele innych firm i to wciąż nie było to...
    Aż trafiłam na Lucy w formule Original (w okresie letnim)i Meow w formule FF (na zimę).
    Lucy wygląda u mnie jak druga skóra, nic się nie waży, pięknie kryje i wystarczy jej naprawdę odrobina. Meow podobnie z tym że bardziej matuje i jest trochę bardziej widoczny.
    Wreszcie nie muszę zerkać w ciągu dnia ze strachem w lusterko :D Owszem zdarzają się gorsze dni ale to już wina wariującej skóry ;)
    Także jeśli chodzi o minerały to trzeba testować, testować i jeszcze raz testować.

    OdpowiedzUsuń
  25. no kolor skóry zdecydowanie inny .:D zapraszam dom mnie .:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).