piątek, 16 sierpnia 2013

Ahava - Naturalna sól do kąpieli z Morza Martwego - czyli ile musimy zapłacić za trochę depresji w wannie ;)

Pytanie w tytule posta wyszło mi troszkę dwuznacznie - celowo. Jedną z depresji jaką mam tu na myśli jest ta geograficzna, w której znajduje się basen Morza Martwego :), natomiast druga to depresja naszego portfela - bo kąpiel z udziałem soli Ahava wymyje także jego zawartość... Spodziewałam się trochę większego "wow!" po kąpieli, której koszt to około... 25zł - bo tyle kosztuje jedna saszetka (swoją drogą na opakowaniu napisano żeby użyć 1-2, więc koszt może wzrosnąć do 50zł) . Prawdę mówiąc za tą kasę wolałabym się przejść do gabinetu kosmetycznego na jakiś drobny zabieg, który z pewnością dałby mi więcej satysfakcji z zadbania o siebie niż kąpiel, po której wcale nie poczułam się inaczej niż po każdej innej... 
Sól Ahava otrzymałam na Spotkaniu Blogerek we Wrocławiu - sponsorem paczki, w której znalazł się ten produkt był sklep infoplus24.pl.
PLUSY:
- skład ;) - po prostu czysta sól morska
- estetyka opakowania przypadła mi do gustu
- produkt nietestowany na zwierzętach

MINUSY:
- cena - 25zł za jedną saszetkę, którą zużywamy na jedną kąpiel (ewentualnie 2 saszetki na kąpiel co czyni z tego pluskanie w wannie warte 50zł...)
- brak zapachu
- brak jakiegokolwiek wyczuwalnego efektu działania

OCENA OGÓLNA:
1+/6
Jestem szczerze zawiedziona... Nastawiłam się na jakiś wyczuwalny efekt, a nic takiego się nie pojawiło. Już w momencie otwarcia torebki zawiodłam się po raz pierwszy, bo okazało się, że sól nie ma żadnego zapachu - kompletnie żadnego, a wydaje mi się, że dodatek naturalnego olejku eterycznego krzywdy by soli nie zrobił (dla mnie kosmetyk bezzapachowy traci z miejsca na ocenie, bo uwielbiam pachnidła :))... No ale powiedzmy, że olejek do kąpieli mogę wkropić sobie sama - niech będzie. Druga rzecz - władowałam całą torebkę do wanny, sól szybko się rozpuściła i... tyle ją widziałam. W momencie wejścia do wanny nie poczułam żadnej różnicy w wodzie (a znam kilka kosmetyków do kąpieli, które sprawiają, że woda wydaje się np. jakby zmiękczona itp.), ale co gorsze - nie poczułam także żadnej różnicy po wyjściu z niej. Liczyłam na to, że może skóra będzie lepiej nawilżona po takiej kąpieli, że poczuję cokolwiek, ale naprawdę - nic takiego się nie stało. Zrelaksowanie i rozluźnienie zawdzięczałabym raczej po prostu wylegiwaniu się w wannie, a nie jakimś fantastycznym właściwościom soli, bo po tej kąpieli czułam się dokładnie tak samo jak po każdej innej... 
Skoro już sobie ponarzekałam, to może jakieś dobre strony? No tak - na pewno skład - czysta sól morska :D, produkt nietestowany na zwierzętach + firma zapewnia nas na opakowaniu, że sprzeciwia się takiemu procederowi, estetyczne opakowanie - jak dla mnie tyle i stąd ten plusik. Tak czy siak - stanowczo za mało. Nie będę tęsknić ;).


31 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie testowałam, zobaczymy, może ja coś poczuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dawaj znać na blogu, może ja taka gruboskórna jestem ;)

      Usuń
  2. Ja też zapłakałam po kąpieli w tej soli, efekt taki...bez efektu ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no co pan zrobisz jak pan nic nie zrobisz..?

      Usuń
  3. taki efekt za taką cenę?! masakra :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poprawka! brak efektu za tyle kasy?

      Usuń
  4. Źle do tego podchodzisz :) Kąpiele w soli mają bardzo duże znaczenie zdrowotne, choćby takie pozbywanie się toksyn z organizmu... bezcenne, i żadna chemia zmiękczająca wodę CI tego nie da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Jednak musisz przyznać, że po kosmetyku za 25 zł/użycie nie grzech spodziewać się jakiegoś widocznego efektu.

      Usuń
    2. Źle mnie zrozumiałaś Angel - absolutnie nie neguję zdrowotnych skutków kąpieli solankowych, bo to jest jedna z dziedzin fizykoterapii. Chodzi mi o to, że skoro kupuję sól za 25zł za paczuszkę, która wystarcza na jedną kąpiel, to chciałabym poczuć jakąkolwiek różnicę między taką kąpielą, a moczeniem się w wodzie z dodatkiem soli morskiej za 5zł za kilo... Różnicy nie ma - "a skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać" ;)

      Usuń
    3. O, teraz napisałaś wprost i tak lubię :)

      Usuń
  5. Tyle pieniędzy za coś co nie działa??? Ktoś chyba zabalował zdrowo wymyślając ten cennik ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Logika marketingu. Skoro cos drogie to musi byc super... tak dziala to na nasze umysly czasami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i czasami niestety się na takim myśleniu zawodzimy :/

      Usuń
  7. Hmmm... szkoda, że jakiegokolwiek efektu brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę szkoda, bo bardzo się nastawiłam...

      Usuń
  8. Tyle kasy za taką saszetke ? wow :D
    Nie ma za czym tęsknić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważam, że zdecydowanie za dużo ;)

      Usuń
  9. Zastanawiałam się nad zakupem tej soli, dobrze, że się nie skusiłam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Łoo matko! 25 za jedną kąpiel bez jakiegokolwiek działania. Podziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może działanie jakieś było, ale ja go kompletnie nie zauważyłam ;)

      Usuń
  11. Dosyć że drogo to jeszcze nic specjalnego :P Na pewno się nie skuszę na ten produkt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej kupić po prostu sól morską i dodać sobie olejku eterycznego - na pewno będzie bardziej odczuwalne działanie chociażby w postaci aromaterapii...

      Usuń
  12. Ja też pewnie byłabym rozczarowana, bo lubię pachnące dodatki do kąpieli. 25-50zł za kąpiel? Dla mnie strasznie drogo! I w dodatku bez efektów.. to ja już wolę najtańszy płyn do kąpieli z supermarketu;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha - dokładnie! Dla mnie kąpiel po prostu musi ładnie pachnieć, musi być przyjemna pod tym względem i kropka.

      Usuń
  13. Otrzymałam w zeszłym roku sól z morza martwego do kąpieli (innej marki), wykąpałam się i... byłam czysta ;) ...nie kupiłabym jej sama, ponieważ cena jest BARDZO (jak na ten produkt) wysoka, a efekt znikomy (jeśli jest).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D No ja też byłam czysta w sumie :D. To chyba taka cecha tych soli z Morza Martwego, że są takie drogie... Ja rozumiem - unikatowy skład mineralny itp... no ale... bez przesady - chyba dam radę żyć bez tego ;).

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).