czwartek, 23 grudnia 2010

Lush Ballistic - Keep It Fluffy Purple, Honey Bee, Vanilla Fountain

Troszkę mnie nie było, ale niestety - taka uroda przedświątecznego czasu w moim domu, że robimy generalne sprzątanie i wywracamy dom do góry nogami, a to trochę czasu zajmuje i sprawia, że wpadam w łóżko, twarz w poduchę i "Dajcie mi wszyscy święty spokój" jak powiedział pan Dulski. No ale jestem i to z recenzją trzech produktów z tej samej dziedziny i firmy - kule do kąpieli tzw. "ballistic" z firmy LUSH.


Na wstępie muszę rzec ze smutkiem, że zawiodłam się na nich. Może sobie wyobrażałam za wiele, no ale summa summarum jestem niezadowolona i wiem, że już więcej nie kupię.


Wypróbowałam 3 kule do kąpieli o wdzięcznych nazwach Keep It Fluffy Purple, Honey Bee oraz Vanilla Fountain - wybrałam właśnie te, ponieważ najbardziej odpowiadały mi zapachowo z opisu ze strony LUSHA. W analize porównawczej nie wyłoniłam swojego "faworyta" (bo ciężko wybrać faworyta wśród produktów, które ogólnie mi nie podpasowały). Podzieliłam jednak porównanie na kategorie, w których jedne spisały się gorzej, a inne lepiej. 


I tak oto, pierwszą kategorią oceny był ZAPACH. Muszę tu zaznaczyć, że niestety żadna z kul nie pachniała tak jak sobie to wyobrażałam po opisach i składach, które przeanalizowałam przed zakupem. Jednak nie było z tym zapachem tak źle. Najbardziej spodobał mi się Vanilla Fountain, chociaż wanilii to ja tam nie czuję, raczej taki średnio identyfikowalny zapach kwiatowo-słodki. Drugie miejsce - Keep It Fluffy Purple - całkiem niezły jaśminowato-słodki (nawet się zastanawiam, czy te dwie kule nie zasługują na miejsce ex aequo). Na trzecim miejscu Honey Bee, który pachniał słodkawo ale i bardzo krótko...


Druga kategoria oceny to WYDAJNOŚĆ i tutaj żaden się nie spisał, ponieważ - pomimo, że wcześniej sobie podzieliłam na połowy, to i tak, nie widząc oczekiwanych efektów kolorystycznych i zapachowych o odpowiedniej intensywności, wrzucałam w końcu całość na jedną kąpiel. Honey Bee było największe (200g) i ono najbardziej mnie rozczarowało, bo liczyłam na to, że wystarczy na chociaż dwie kąpiele, ale niestety... Poszło w całości.


Trzecia kategoria to DZIAŁANIE NA SKÓRĘ i tutaj pierwsze miejsce wędruje do Honey Bee - byłam zaskoczona, bo woda zrobiła się aksamitna, bardzo przyjemna, nie wiem czy jej właściwości pielęgnacyjne jakiekolwiek zaistniały, ale muszę przyznać, że dała uczucie miękkości i było to miłe zaskoczenie. Dwie pozostałe kule - Vanilla Fountain i Keep It Fluffy - nie odczułam żadnej różnicy w wodzie ani na skórze.


Ostatnia kategoria to KOLOR - no i tutaj na pierwszym miejscu Keep It Fluffy Purple. Chociaż intensywność fioletu w wodzie była hmm... znikoma, to jednak wolę ten fiolet niż siuśkowo-żółtą wodę z Honey Bee i Vanilla Fountain :D.


Przejdźmy teraz do analizy tego co w środku. Ponieważ są to bardzo podobne produkty, mają wiele wspólnych składników. Także z tego powodu postanowiłam umieścić wszystkie trzy w jednej recenzji.


Zatem zaczynajmy. Soda oczyszczona - na pierwszym miejscu w składzie, ponieważ to właśnie ona odpowiedzialna jest za efekt "bąbelkowania" w kulach musujących (to samo dotyczy soli, kulek i tabletek do kąpieli), ponadto zmiękcza twardą wodę, ale użyta w nadmiarze może wysuszać skórę.


Na drugim miejscu wszystkie trzy produkty mają również ten sam składnik - kwas cytrynowy. Jest on regulatorem pH oraz wzmaga "musowanie".


Kolejne składniki już się różnią w poszczególnych produktach, ale często powtarzają, tak jak na przykład mamy tu tajemniczą mieszankę olejków eterycznych pod wspólną nazwą Perfume.


Wszystkie trzy produkty mają dużo wyciągów roślinnych - głównie w postaci olejków eterycznych o różnych właściwościach aromaterapeutycznych.


Keep It Fluffy zawiera olejki - waniliowy (w postaci absolutu), absolut jaśminowy, ylang ylang i trawy cytrynowej. Olejek waniliowy budzi uczucie relaksu, uspokojenia, przytulności i dobrego samopoczucia, poleca się go w stanach bezsenności, depresji, stresu, napięcia i nerwowości. Zapach jaśminu posiada właściwości uspokajające i rozluźniające napięcie mięśni. Ylang ylang zalecany jest w stanach napięcia nerwowego, przy obniżonym nastroju, bezsenności. Olejek trawy cytrynowej (nie mam pewności czy nazwa olejek lemongrasowy nie dotyczy tylko olejku z palczatki pogiętej, a tutaj mowa o innym gatunku, więc wolę pisać w ten sposób) otrzymywany z palczatki cytrynowej Odświeża i odstresowuje, ma też działanie lekko uspokajające. Połączenie tych olejków sprawia więc, że po Keep It Fluffy zdecydowanie powinno ogarnąć nas odprężenie i senność.
Keep It Fluffy zawiera ponadto dietanoloamid, opisany przy recenzji Sugar Babe, dwutlenek tytanu - tutaj jako biały pigment, cytral - naturalny aldehyd o zapachu cytrynowym, występujący w olejkach o zapachach cytrusowych, kumarynę - związek organiczny o zapachu świeżego siana, hydroksycytronellal - naturalnie występujący w olejkach eterycznych o zapachach cytrusowych oraz olejku ylang ylang i sandałowym oraz dwa barwniki - czerwony i niebieski, które razem tworzą fiolet (chociaż mało go, oj mało...)


Honey Bee zawiera ekstrakt z aloesu oraz żel aloesowy - stawiam na to, że to właśnie im zawdzięczałam przyjemne wrażenie "miękkiej, aksamitnej" wody. Aloes ma działanie nawilżające, łagodzące i regenerujące skórę. Ponadto wysoko w składzie znajdziemy miód, który zapewne też wpływa na "konsystencję" wody. Miód jest świetnym składnikiem kosmetycznym - jakie ma działanie? Wypadałoby właściwie zapytać jakiego nie ma :). Napiszę więc pokrótce, że działa nawilżająco, regenerująco, uelastyczniająco, łagodząco, zmiękczająco, a jego przeciwbakteryjne działanie jest wykorzystywane nawet w walce z trądzikiem i próchnicą :D. Jeśli chodzi o olejki eteryczne, w Honey Bee znajdziemy olejek ze słodkiej pomarańczy, olejek bergamotowy oraz ekstrakt z gardenii. Olejek z pomarańczy ma działanie uspokajające, łagodzące nadmierną nerwowość, pomaga myśleć pozytywnie w stresie, bezsenności i depresji. Zapach bergamotki - również rodzaju pomarańczy, działa przeciwlękowo, łagodzi stany niepokoju. Muszę dodać, że olejek bergamotowy jest bardzo silnym środkiem fototoksycznym (zawiera 5-metoksypsoralen) i jego zastosowanie na skórę poddaną promieniowaniu UV (czyli wystawieniu się na słoneczko) spowoduje pojawienie się przebarwień na skórze, a nawet zmian typu Berloque Dermatitis (dermatologia to mój konik :D) jeżeli olejek bergamotowy wchodzi w skład naszych perfum czy innych preparatów kosmetycznych, po których użyciu wystawimy się na słońce. Kolejny składnik czyli ekstrakt z gardenii jest ceniony za swoje właściwości wygładzające skórę. Ponadto dodatkowym składnikiem zapachowym jest limonen, o zapachu cytrynowym.


W składzie Vanilla Fountain znajdziemy olejek sandałowy (wieje sandałem :D :D :D), absolut jaśminowy, absolut bobu tonka, ekstrakt z gardenii. Ze środka wystaje też kawałek laski wanilii - ale mój jakoś marnie pachniał... Prawie wcale... Jest tu tez obecny hydroksycytronellal i kumaryna - tak jak w Keep It Fluffy. Olejek sandałowy stosowany jest w bezsenności, stanach lękowych, napięciu nerwowym jako środek uspokajający. Jaśmin znamy już z Keep It Fluffy, a gardenię z Honey Bee. Novum jest za to bób tonka, zwany też fasolą tonka, który rośnie na drzewach gatunku Dipteryx odorata w Ameryce Południowej i jest cennym składnikiem perfumiarskim. Ma zapach waniliowo-rumowy z nutą migdałów lub karmelu, a także wyczuwalną wonią skóry lub tytoniu. W składzie Waniliowej Fontanny mamy też żółty pigment, który nadaje wodzie kolor siuśkowy :D.


Z wszystkich trzech, najbardziej naturalny skład ma Honey Bee i ten też właściwie najbardziej przypadł mi do gustu pod względem zadziałania na jakość wody, która była bardzo aksamitna w dotyku i miła dla skóry.


Składy ze strony LUSHa:
Keep It Fluffy 
Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Perfume, Cocamide DEA, Vanilla Absolute (Vanilla planifolia), Jasmine Absolute (Jasminum grandiflorum), Ylang Ylang Oil (Cananga odorata), Lemongrass Oil (Cymbopogon citratus), Titanium Dioxide, *Citral, *Coumarin, Hydroxycitronellal, Colour 17200, Colour 42090}


Honey Bee 
VEGETARIAN, Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Rhassoul Mud, Honey, Perfume, Aloe Vera Extract (Aloe barbadensis), Organic Aloe Vera Gel (Aloe barbadensis), Sweet Wild Orange Oil (Citrus sinensis), Bergamot Oil (Citrus Aurantium bergamia), Gardenia Extract (Gardenia jasminoides), *Limonene


Vanilla Fountain
Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Perfume, Sandalwood Oil (Fusanus spicatus), Vanilla Absolute (Vanilla planifolia), Jasmine Absolute (Jasminum grandiflorum), Tonka Absolute (Dipteryx odorata), Hydroxycitronellal, *Coumarin, Gardenia Extract (Gardenia jasminoides), Colour 45350, Vanilla Pod (Vanilla planifolia) 


KEEP IT FLUFFY









HONEY BEE





VANILLA FOUNTAIN






3 komentarze:

  1. Kocham kule do kapieli :) wszystkie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. z jednej strony podobaja mi sie wszystkie lushowe rzeczy... wlasnie dostalam gazetke z nowosciami... z drugiej jednak nie moge sie do konca przekonac... i kupowanie w ciemno jest sporym ryzykiem :]


    Wesolych Swiat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wesołych Świąt Kochana dzięki za wyłapanie buga, dawno sie tak nie uśmiałam miałam ból mięśni brzucha przez 20 minut:D szkoda że nie wiem gdzie była miriam:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Zapraszam ponownie! :)

Jeżeli nurtuje Cię jakiś problem, w poście nie ma na niego odpowiedzi, a ja nie odpowiedziałam w komentarzu - napisz do mnie na maila - znajdziesz go w zakładce "Współpraca" - postaram się w miarę możliwości pomóc :).